UK: Ponad 1,7 miliona bezrobotnych. Ubywa też miejsc pracy
Łączna liczba 1,737 miliona bezrobotnych, odnotowana w kwartale od czerwca do sierpnia br., to wzrost o ponad 60 000 w porównaniu z poprzednim okresem trzech miesięcy.
Według danych Urzędu Statystyk Narodowych (ONS), był to najwyższy poziom od stycznia 2021 roku, kiedy brytyjska gospodarka nadal była hamowana przez lockdowny związane z COVID-19.
Stopa bezrobocia wzrosła z 4,7% do 4,8%, osiągając najwyższy poziom od kwartału od marca do maja 2021 roku. Dane ONS pokazują, że największy spadek zatrudnienia w ciągu ostatniego roku miał miejsce w sektorze hotelarsko-gastronomicznym, który znajduje się pod rosnącą presją.
W okresie od sierpnia 2024 roku do sierpnia br. liczba miejsc pracy spadła o 93 000, czyli o 0,3%, przy jednoczesnym wyhamowaniu wzrostu gospodarczego.
Spadek zatrudnienia o 10 000 we wrześniu był dziewiątym miesięcznym spadkiem w ciągu jedenastu miesięcy od ogłoszenia w w październikowym budżecie przez ministrę finansów podwyżek składek na ubezpieczenie społeczne dla pracodawców oraz podwyżki płacy minimalnej.
Największy wzrost zatrudnienia odnotowano w sektorze opieki zdrowotnej i pomocy społecznej – o 45 000 pracowników; największy spadek odnotowano w sektorze hotelarsko-gastronomicznym – o 59 000 pracowników.
Liczba wakatów w Wielkiej Brytanii spadła o 9 000 - do 717 000 - w kwartale od lipca do września.
Minister ds. pracy i emerytur Pat McFadden zapewnia, że rząd reformuje Jobcentre i inwestuje w program aktywizacji zawodowej "Connect to Work".
Ekonomiści zwracają jednak uwagę na fakt, że dynamika zatrudnienia spadła w większości sektorów, a wielu pracodawców wstrzymuje się z nowymi rekrutacjami lub ogranicza godziny pracy zamiast przeprowadzać zwolnienia.
Chociaż sugeruje to pewien stopień odporności, sygnalizuje również, że firmy działają ostrożnie w obliczu słabego popytu, wysokich kosztów finansowania zewnętrznego i niepewności związanej z jesiennym budżetem.
"Ma to szczególny wpływ na perspektywy zatrudnienia młodych ludzi wchodzących na rynek pracy po raz pierwszy — zarówno absolwentów, jak i osób bez wyższego wykształcenia" - wskazuje prof. Joe Nellis, doradca ekonomiczny w firmie księgowej MHA.
Ekspert dodaje ponadto, że wciąż trwa debata na temat sztucznej inteligencji, która jest w stanie wykonywać bardziej prozaiczne zadania, należące najczęściej do pracowników niższych szczebli. Pracodawcy korzystają wówczas z tych rozwiązań, ograniczając koszty zatrudnienia.
Czytaj więcej:
Największa sezonowa rekrutacja w UK. Duża sieć przyjmie tysiące pracowników na okres świąteczny
AI zmieni rynek pracy w Londynie. Oto najbardziej zagrożone zawody
UK: Co trzeci pracownik bierze wolne po imprezie firmowej





























