75% rzek w Wielkiej Brytanii jest w złym stanie ekologicznym
W dniach 7-10 czerwca br. przeprowadzono na terenie kraju akcję obywatelską, polegającą na badaniu stanu czystości rzek w Wielkiej Brytanii. Okazało się, że 75% rzek znajduje się w złym stanie ekologicznym w wyniku zanieczyszczeń pochodzących od przedsiębiorstw wodociągowych i spływów rolniczych.
Rzeki w południowo-wschodnich i wschodnich regionach Anglii, w tym w dorzeczu Tamizy, należą do najgorszych – 89% rzek nie spełnia testów potwierdzających dobry stan ekologiczny na tych obszarach.
"Obraz wokół Londynu i dorzecza Tamizy jest szczególnie tragiczny" – stwierdziła dr Sasha Woods, dyrektor ds. nauki i polityki w organizacji Earthwatch Europe, której wolontariusze dostarczali próbki wód.
Najgorszą jakość wody miały hrabstwa Hertfordshire i Cambridgeshire, przy czym odpowiednio 91% i 89% rzek wykazywało niedopuszczalny poziom zanieczyszczenia substancjami biogennymi.
Najmniejsze zanieczyszczenie stwierdzono w Northumberland i Gwent, a wyniki sugerują, że jakość wody w obu hrabstwach była w 100% akceptowalna.
Od czasu głosowania w sprawie Brexitu w 2016 r. Agencja Środowiska (EA) ograniczyła badania rzek i odbywają się one teraz nie co roku, tylko co trzy lata, co - zdaniem krytyków - prowadzi do luk w monitorowaniu.
Wyniki najnowszych badań grupy Earthwatch Europe odzwierciedlają ustalenia Urzędu Ochrony Środowiska (OEP), według którego większość wód w Anglii jest w niezadowalającym stanie i stwierdziło, że rząd nie jest na dobrej drodze do osiągnięcia celów środowiskowych określonych w unijnej ramowej dyrektywie w sprawie wód pochodnych (RDW).
Zgodnie z dyrektywą RDW, która jest częścią brytyjskiego prawa, wszystkie rzeki mają osiągnąć "dobry" stan ekologiczny do 2027 r. Rząd przed rozwiązaniem parlamentu, na potrzeby wyborów, obniżył ten cel do 75%, jednak eksperci uważają, nawet to się nie uda bez radykalnych działań.
Kiedy w 2019 r. przeprowadzono ostatnią pełną ocenę stanu wody, zaledwie 14% rzek było w dobrym stanie ekologicznym, a żadna nie spełniała norm w zakresie dobrego stanu chemicznego.
Monitoring obywatelski pod egidą organizacji Earthwatch Europe odbył się w dniach 7–10 czerwca tego roku. Tysiące ochotników zmierzyło jakość lokalnej wody w ramach Great UK WaterBlitz, zbierając ponad 1 300 danych. Zwracali uwagę w szczególności na to, czy w wodzie obecne są dwa składniki: azotany i fosforany, które powszechnie występują w oczyszczonych i nieoczyszczonych ściekach, a także w nawozach zmywanych z pól uprawnych.
Wysoki poziom tych składników odżywczych roślin powoduje nadmierny wzrost glonów, wysoki poziom bakterii i obniżony poziom tlenu w wodzie, co powoduje śmierć roślin i zwierząt. Im większe jest zanieczyszczenie tymi substancjami, tym bardziej zagrożone są ryby, a także owady i ssaki wodne.
"Te wyniki są naprawdę niepokojące – nie ma części Wielkiej Brytanii niedotkniętych zanieczyszczeniem substancjami odżywczymi… Nasze rzeki były w przeszłości narażone na niekorzystne skutki rolnictwa i widzimy, że sytuacja ta pogłębia się z powodu niewłaściwego lub ograniczonego oczyszczania ścieków" - ocenia dr Sasha Woods.
ð£The results are in for the first #GreatUKWaterBlitz!ð§
— Earthwatch Europe (@Earthwatch_Eur) June 24, 2024
⚠️ð§ª75% of fresh water across the UK is in poor ecological health, rising to nearly 90% in the Thames and Anglia regions.
ðRead the full report and join us for the next WaterBlitz in Septemberðhttps://t.co/tsdmgDPwPA pic.twitter.com/moyIiI2hhp
"Istnieje pilna potrzeba zarówno ulepszenia procesów oczyszczania ścieków, jak i ograniczenia zanieczyszczeń w rolnictwie, aby zmniejszyć zagrożenia dla wrażliwych systemów słodkiej wody" - podsumowała specjalistka Earthwatch Europe.
Czytaj więcej:
Brytyjskie i irlandzkie rzeki są w katastrofalnym stanie z powodu zanieczyszczeń





























