Nowe przepisy mają ułatwić dostosowanie UK do regulacji jednolitego rynku UE
Nowe przepisy, których wprowadzenia oczekuje się jeszcze w tym roku, dałyby ministrom szybką ścieżkę do wdrażania projektów ustaw dostosowujących krajowe prawo do przyszłych europejskich standardów dotyczących handlu towarami i usługami.
Uprawnienia te miałyby zastosowanie do planowanych porozumień z UE w sprawie standardów żywności, wyceny emisji dwutlenku węgla w przemyśle oraz handlu energią elektryczną.
Nowe regulacje byłyby wprowadzane jako przepisy "wtórne", które podlegają mniejszej kontroli parlamentarnej i dają posłom ograniczoną rolę w ich zatwierdzaniu.
Przypomina to proces sprzed Brexitu, kiedy rząd przyjmował setki takich przepisów rocznie, aby wypełniać zobowiązania wynikające z prawa UE. Tym razem może to jednak budzić większe kontrowersje, ponieważ UK nie ma już prawa głosu w UE i nie uczestniczy w kształtowaniu tych regulacji.
Partia Pracy zlikwidowała także specjalną komisję Izby Gmin zajmującą się analizą nowych przepisów UE, co rodzi pytania o sposób ich przyszłej kontroli.
Rząd argumentuje, że nowe rozwiązania pozwolą zrealizować planowane porozumienie z UE w sprawie standardów żywności, które – jak szacuje – może przynieść gospodarce miliardy funtów rocznie dzięki ograniczeniu biurokracji dla eksporterów.
Ministrowie coraz częściej podkreślają również, że napięcia międzynarodowe, w tym konflikt z Iranem, wzmacniają argumenty za bliższą współpracą z UE.
Rząd wcześniej wskazywał, że porozumienie dotyczące żywności będzie wymagało dostosowania się UK do unijnych przepisów m.in. w zakresie dodatków do żywności, ochrony zdrowia zwierząt oraz oznakowania ekologicznej karmy dla zwierząt.
W ramach planowanego powiązania z unijnym systemem handlu emisjami Wielka Brytania ma również dostosować się do zasad dotyczących obrotu uprawnieniami do emisji CO₂, choć szczegóły nie są jeszcze znane.
Ministrowie liczą na ogłoszenie porozumień w tych obszarach podczas szczytu planowanego na lato. Rząd sygnalizuje także zainteresowanie kolejnymi umowami z UE wykraczającymi poza już zapowiedziane.
Czytaj więcej:
Brytyjskie firmy mają coraz większe problemy z handlem po Brexicie. Reset z UE jest koniecznością
UE żąda "klauzuli Farage’a" w negocjacjach ze Starmerem dotyczących resetu Brexitu
Sprzedaż brytyjskich produktów rolnych do UE spadła o 37%. Zawinił Brexit
Brytyjski minister wyklucza powrót UK do unii celnej z UE i ponownego członkostwa we wspólnocie
Burmistrz Londynu: Partia Pracy powinna dążyć do powrotu kraju do UE
































Przecież UK mimo że wyszło z kołchozu stosuje bardziej restrykcyjne przepisy szczególnie w sferze energii klimatu i tych zielonych bzdur które sprawiły że mamy najdroższą na świecie energię i tolerancję dla wszelkich dewiacji
"może przynieść gospodarce miliardy funtów rocznie", przecież Brexit też miał przynosić, teraz to już będzie się forsa wręcz wylewała na nabrzeże Wielkiej Brytanii, tu miliardy, tam miliardy płyną, super, jeszcze tylko Farage'a ma premiera i będzie jak ta lala.
UE chce wprowadzić jeden pieniądz elektroniczny zabierając wszystkie oszczędności wychodząc z Visa i Masrer Card . Ciekawe czy UK podłączy się do UE w tym projekcie , czas pokaże
Dokładnie tak! Socjalistyczny Eurokołchoz i socjalistyczny Kalifat Brytanii nie różni się niczym w lewackim zielonym eko terroryzmie i biurokracji. Może wyszli z UE ale dalej są w tej mentalnej utopii. UE sypie się na potęgę i nic już nie stoi na przeszkodzie na jej drodze do upadku ekonomicznego. Sytuacja na Bliskim Wschodzie pokazuje jakim kruchym tworem jest Euro- Sojuz. Zresztą UK też cienko piszczy bez arabskiej ropy. Brak diesla na stacjach benzynowych to teraz standard. Pozamykali swoje pola roponośne w imię chorej zielonej ideologii i teraz piszczą. Źle to się skończy....