Menu

Zagrożony usunięciem z urzędu Trump "zastrasza"?

Zagrożony usunięciem z urzędu Trump "zastrasza"?
Trump nazywa śledztwo w sprawie impeachmentu "hańbą". (Fot. Getty Images)
Prezydent Donald Trump stwierdził, że miał prawo skrytykować w tweecie byłą ambasador USA na Ukrainie Marie Yovanovitch, która zeznaje w Izbie Reprezentantów USA w ramach dochodzenia w sprawie ewentualnego impeachmentu. Trump nazwał śledztwo 'hańbą'.
Reklama

Komisje Izby Reprezentantów USA, kontrolowanej przez Demokratów, rozpoczęły wczoraj drugą rundę publicznych przesłuchań w ramach dochodzenia ws. ewentualnego impeachmentu prezydenta.

Podczas zeznań Yovanovitch Trump napisał na Twitterze: "Gdziekolwiek udała się Yovanovitch, działo się źle. Zaczęła w Somalii i jak to poszło? Potem szybko przewijamy do Ukrainy, gdzie nowy ukraiński prezydent mówił o niej źle w mojej drugiej rozmowie telefonicznej z nim. Absolutnym prawem Prezydenta USA jest mianowanie ambasadorów".

Yovanovitch zeznała w Izbie Reprezentantów, że ataki Trumpa "są bardzo zastraszające".

Szef komisji wywiadu Izby Reprezentantów Adam Schiff wyznał dziennikarzom, że "zobaczył zastraszanie świadka w czasie rzeczywistym przez prezydenta Stanów Zjednoczonych", gdy Trump tweetował podczas przesłuchania.

Trump poinformował dziennikarzy, że "wcale nie uważa", że jego tweety są zastraszające.

Przesłuchanie byłej ambasador USA na Ukrainie Marii Yovanovitch odbyło się wczoraj na Kapitolu. (Fot. Getty Images)

Śledztwo zmierzające do postawienia w stan oskarżenia i w konsekwencji usunięcia z urzędu Donalda Trumpa zostało wszczęte 24 września 2019 przez Kongres Stanów Zjednoczonych w związku z oskarżeniem o zdradę przysięgi urzędowej, zdradę bezpieczeństwa narodowego i sprzeniewierzenie się uczciwości wyborów.

Formalne wszczęcie procedury impeachmentu oraz upublicznienie całego procesu zostało przegłosowane przez Izbę Reprezentantów 31 października 2019 stosunkiem głosów 232-196.

Donald Trump jest podejrzewany o wywieranie nacisku na zagraniczny rząd. Miał zażądać od prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, by ten wszczął śledztwo, które mogłoby zaszkodzić Joemu Bidenowi, potencjalnemu rywalowi Trumpa w wyborach prezydenckich w 2020. Od spełnienia tego żądania miała być uzależniona amerykańska pomoc finansowa dla Ukrainy o wysokości około 400 milionów dolarów amerykańskich. Głównymi kontaktami Trumpa na Ukrainie mieli być jego osobisty prawnik i były burmistrz Nowego Jorku Rudy Giuliani i prokurator generalny Stanów Zjednoczonych William P. Barr. Pracownicy Białego Domu mieli natomiast starać się zatuszować aferę, świadomi próby uzyskania przez prezydenta korzyści osobistych.

Donald Trump jest czwartym prezydentem Stanów Zjednoczonych, wobec którego wszczęto śledztwo w sprawie impeachmentu. Poprzednimi byli Andrew Johnson (w 1868 roku), Richard Nixon (w 1974 roku) i Bill Clinton (w 1998 roku).

Czytaj więcej:

Trump: Impeachment to próba zamachu stanu

Trump: Szef IS zabity w operacji sił USA w Syrii

Trump w programie Farage'a: "Boris Johnson jest fantastyczny"

Sąd zamknął fundację Trumpa. Prezydent musi zwrócić $2 mln

    Komentarze
    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel sie opinią
    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 09.12.2019
    GBP 5.091 złEUR 4.283 złUSD 3.870 złCHF 3.909 zł

    Sport


    Reklama