Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Wypłata raz w miesiącu? Dla londyńczyków to źródło problemów

Wypłata raz w miesiącu? Dla londyńczyków to źródło problemów
"Wynagrodzenia raz w miesiącu nigdy nie były elementem londyńskiego rynku pracy". (Fot. Getty Images)
Prawie dwie trzecie mieszkańców Londynu przynajmniej raz w ciągu ostatniego roku opuściło pracę, ponieważ nie było w stanie zapłacić za dojazd do niej - wynika z najnowszego raportu firmy badawczej Vitreous World. Eksperci ocenili, że winę za ten stan rzeczy ponosi niewystarczający dostęp do zarabianych pieniędzy.
Reklama

Opublikowana wczoraj ankieta wykazała, że ​​co najmniej 60 proc. osób mieszkających w Londynie nie udało się do pracy z powodu problemów finansowych. Poza Londynem odsetek takich osób jest mniejszy i wynosi 39 proc.

Według oficjalnych danych, pracownicy w brytyjskiej stolicy są generalnie "mniej zdrowi finansowo" niż pracownicy mieszkający poza Londynem.

Badanie, zlecone przez dostawcę świadczeń pracowniczych Hastee Pay i przeprowadzone przez firmę badawczą Vitreous World, postanowiło sprawdzić, w jaki sposób przeciętny pracownik w Londynie radzi sobie z zaspokajaniem potrzeb finansowych w ciągu miesiąca.

Londyńczycy rezygnują z pracy, bo nie stać ich na dojazdy? (Fot. Getty Images)

89 procent mieszkańców Londynu przyznało, że potrzebuje dodatkowej gotówki już na kilka dni przed wypłatą. Najczęściej pozyskuje się ją z pożyczek, kart kredytowych czy kont oszczednościowych. 

Stwierdzono również, że ponad połowa osób w Londynie w ub. r. przynajmniej raz zaaplikowała o "chwilówkę" - wysoko oprocentowaną pożyczkę z krótkim terminem spłaty. Coraz więcej londyńczyków korzystało również z tzw. "overdraftów", czyli kosztownych kredytów na koncie.

Dyrektor generalny i założyciel Hastee Pay - James Herbert - nazwał dane "przerażającymi". Jednocześnie ekspert zwrócił uwagę, że największą winę ponoszą za to przedsiębiorcy, którzy próbują od jakiegoś czasu forsować miesięczny tryb wynagrodzeń, który nigdy nie był obecny na londyńskim rynku pracy.

"Widzimy, że istnieje duża różnica między sposobem, w jaki ludzie zarabiają pieniądze, a sposobem, w jaki wydają pieniądze" - ocenił James Herbert. "Czasy się zmieniają, dziś pracownik musi mieć możliwość otrzymania płacy na żądanie. Odpowiedzialny przedsiębiorca musi mieć świadomość tego, jak żyją jego pracownicy" - zauważył.

Ekspert dodał również, że ​​absencja spowodowana stresem finansowym jest jednym z największych obciążeń i wyzwań dla brytyjskiej siły roboczej. "Pracownicy mogą być zdrowi fizycznie i psychicznie, ale muszą mieć również przepływ środków pieniężnych. Elastyczność w otrzymywaniu wynagrodzenia to ważny punkt dla 87 proc. poszukujących pracy" - zauważył.

Badanie wykazało także, że na problemy finansowe nie ma wpływu wysokość osiąganych zarobków. "Są to zarówno ludzie zarabiający 100 tys. funtów rocznie, jak i ci o niskich dochodach" - wskazano. "Dlatego tak ważne jest nie to, ile zarabiasz, a to, jak często masz dostęp do tego, co zarabiasz" - kończą eksperci.

 

    Komentarze


    • PJ
      22 lipca, 13:22

      Problemem nie jest co miesięczna wypłata tylko nieumiejętność posługiwania się pieniedzmi i zorganizowania sobie życia. Człowiek umiejętny wie ile musi zapłacić za rachunki, ile wyda na jedzenie, ile go wyniesie czynsz, eksploatacja samochodu (o ile posiada) itd, itp. Wystarczy tylko umieć liczyć i zrobić sobie miesięczny rachunek wydatków. Problemem też co dla niektórych może być brak gotówki w rekach. Bardzo łatwo się wydaje jak ja to nazywam 'elektryczne pieniądze' w końcu to tylko cyferki ale już iść i wyciągnąć z portfela 200 GB w gotówce jednorazowo mogłoby co niektórym dac do myślenia.

    • Londonek
      22 lipca, 16:28

      Bzdury,ludzie w Londynie klepią biedę.Menagerowie z zarobkami 30k rocznie to jakiś żart, wynajem minimum 1,5k miesiąc,wydatki na życie 1000(3osoby)a to dopiero początek,koniec jest bliski

    • Bolek lolek
      23 lipca, 07:39

      Polska to średniowiecze😂

    • Do Londek
      23 lipca, 10:29

      Racja. £30,000 daje ok.£1900-1950 miesiecznie netto. Czynsz tak jak piszesz £1500 do tego rachunki, council tax i juz po wyplacie. A przeciez sa ludzie, ktorzy zarabiaja jeszcze mniej... Przy najnizszej stawce to chyba £16,000 rocznie brutto... Niestety zarobki w Londynie to malo smieszne zart w stosunku do tych cen i oplat

    • Aro
      23 lipca, 15:17

      Dzien dobry. Zaczne od tego , ze przyjechalem do wsi Londyn jakies 5 lat temu, bez jezyka i bez kasy . Poczatek byl ciezki, najnizsza stawka, lecz powoli uczylem sie jezyka , zwiekszalem kwalfikacje, prostym jezykiem , robilem papiery. Nigdy nie bralem benefitow. Teraz jest grubo ponad 40k rocznie podstawy z nadgodzinami jeszcze wiecej. Moja metoda to trzeba byc ambitnym , a jak dla mnie to najwiecej placza beneficiaze a co z tym sie wiaze lenie. Biezcie sie do roboty darmozjady, a na pewno bedzie Wam lepiej. Pozdrawiam

    • Do Aro
      23 lipca, 16:54

      Jesli mozna zapytac jakie masz kwalifikacje, ktore zdobyles w Londynie? Ponad 40k rocznie to naprawde dobrze. Pogratulowac.

    • Jak tam
      23 lipca, 17:40

      Bierzcie się nie bierzcie!!! TO DO ARO

    • Art
      23 lipca, 18:42

      Aro a to ciekawe. Jestem tu prawie 14 lat tez posiadam kwalifikacje. Pracuje w TSB i jakos nikt nie chce dac mi 40k. Cos krecisz

    • Do Art
      23 lipca, 22:22

      Pracujesz w banku, ale na jakim stanowisku?

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 23.08.2019
    GBP 4.805 złEUR 4.357 złUSD 3.937 złCHF 3.988 zł

    Sport


    Reklama