Menu

Włochy: Premier Renzi zapowiada dymisję po przegranej rządu w referendum

Włochy: Premier Renzi zapowiada dymisję po przegranej rządu w referendum
Proeuropejski rząd podał się do dymisji. (Fot. Getty Images)
Włosi odrzucili wczoraj w referendum konstytucyjnym projekt zmian w ustawie zasadniczej autorstwa rządu Matteo Renziego .Szef rządu wziął na siebie pełną odpowiedzialność za tę porażkę i podał się do dymisji.
Reklama

Podczas spotkania z dziennikarzami w Kancelarii Premiera, Palazzo Chigi w Rzymie, o północy z niedzieli na poniedziałek, Renzi przyznał, że zwycięstwo przeciwników zmian w konstytucji jest bardzo wyraźne. "Nie udało się nam. Otrzymaliśmy miliony głosów, które robią wrażenie, ale były niewystarczające. Biorę na siebie pełną odpowiedzialność za porażkę" - oświadczył.

Następnie dodał: "Kończy się doświadczenie mojego rządu. Przegrałem(...) Chciałem zredukować liczbę foteli w polityce, a koniec końcem ten, który zostanie opuszczony, jest mój. Wierzę w demokrację, odchodzimy bez żalu".

Ustawa przyjęta w kwietniu z inicjatywy rządu Matteo Renziego przewidywała zmiany w 47 artykułach konstytucji. Dotyczyła przede wszystkim zniesienia tzw. doskonałej dwuizbowości, czyli jednakowych uprawnień Senatu i Izby Deputowanych. Licząca obecnie 315 mandatów izba wyższa stałaby się faktycznie radą regionów, w której zasiadałoby 95 ich przedstawicieli, w tym 21 burmistrzów miast, a także pięciu senatorów mianowanych przez prezydenta na 7 lat. Senat straciłby część uprawnień, na przykład prawo do głosowania nad wotum zaufania dla rządu. Ponadto rząd chciał obciąć koszty życia politycznego, zlikwidować Krajową Radę Ekonomii i Pracy, wprowadzić nowy podział kompetencji między państwem a regionami oraz zlikwidować prowincje jako jednostki podziału administracyjnego.

Francuscy komentatorzy wyrażają obawy, że "nie" w przeprowadzonym w niedzielę we Włoszech referendum konstytucyjnym może wywołać kryzys polityczny w Europie, a wcześniej zagrozić stabilności finansowej UE.

Ministrowie finansów państw strefy euro starali się uspokajać dziś nastroje na rynkach. KE podkreśliła, że euroland jest wystarczająco silny, by przetrwać wszelkiego rodzaju wstrząsy. "Wynik referendum to proces demokratyczny. Nie zmienia to sytuacji gospodarczej Włoch czy sytuacji tamtejszych banków. Problemy, które są dziś, są takie same, jakie były wczoraj i cały czas należy się nimi zająć" - przekazał szef eurogrupy Jeroen Dijsselbloem.

Unijny komisarz ds. gospodarczych i finansowych Pierre Moscovici oświadczył, że jest pewien, iż nie będzie kryzysu w strefie euro z powodu wyniku referendum we Włoszech. "Jesteśmy w stanie zareagować na jakikolwiek szok polityczny w Europie" - zapewnił.

    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 03.08.2020
    GBP 4.912 złEUR 4.417 złUSD 3.750 złCHF 4.089 zł

    Sport


    Sport

    Reklama