Węgry: Wybory parlamentarne wygrała opozycja. Orban żegna się z władzą
"Wynik wyborów jest dla nas bolesny, ale jednoznaczny: nie dano nam możliwości sprawowania rządów" – oświadczył Orban. Jak dodał, złożył gratulacje zwycięskiej partii Tisza.
Niedługo wcześniej Magyar napisał na Facebooku, że Orban w rozmowie telefonicznej przekazał gratulacje jego ugrupowaniu.
"Nie wiemy, co dzisiejszy wynik wyborów oznacza dla losów naszego kraju i narodu, to pokaże czas. Jednak niezależnie od tego, jak się sprawy potoczyły, my, jako opozycja, będziemy służyć naszemu krajowi i narodowi węgierskiemu" – oświadczył Orban, który rządził nieprzerwanie krajem od 2010 r.
(Fot. Ferenc ISZA / AFP via Getty Images)
Po przeliczeniu ponad 72 proc. głosów partia Magyara może liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie, a Fidesz – na 54. Skrajnie prawicowy Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank) zdobywa 7 miejsc. Większość konstytucyjna wynosi 133 mandaty.






























Żaden kraj nie powinien ingerować w politykę innego tak jak to próbował PiS, Nawrocki i Trump. Brawo Węgrzy, dość populizmu i ruskiej propagandy. Mam nadzieję, że w przyszłym roku Polacy też wybiorą sercem a nie propagandą tv republika
De - PL Raj zmień lekarza chłopcze.
Unijne elyty dopięły swego. Będą teraz trzymać za mordę Węgrów.
oj będą żałować! teraz wejdzie euro, zbiednieją jak Niemcy po wejściu euro, rolnicy padną całkowicie, mogli od razu oddać władze do Brukseli