Menu

USA stawia nowe zarzuty twórcy WikiLeaks

USA stawia nowe zarzuty twórcy WikiLeaks
Assange zza szyby więziennego vana, którym zabrano go z ambasady Ekwadoru. (Fot. Getty Images)
Departament Sprawiedliwości pełniący zarazem funkcję Pokuratury Generalnej ujawnił wczoraj listę 17 zarzutów, jakie zamierza postawić Julianowi Assange'owi, twórcy WikiLeaks. Zarzuca mu się m.in. bezprawne wejście w posiadanie i publikację poufnych danych.
Reklama

Jeden z zarzutów dotyczy szpiegostwa na niekorzyść Stanów Zjednoczonych.

Zarzuty postawione wczoraj przez amerykański Departament Sprawiedliwości są poważniejsze i obszerniejsze w stosunku do tych przedstawionych przed miesiącem. Assange'owi postawiono wtedy zarzut, że wciągnął analityk ds. wywiadu Chelseę Manning w spisek, dzięki któremu uzyskał dostęp do newralgicznych danych USA dotyczących m.in. na temat wojny w Afganistanie oraz w Iraku. Dane te były chronione na serwerach rządowych, do których Assange dotarł dzięki Manning. Dokumenty przedostały się do opinii publicznej w ramach przecieku, który był rezultatem tej wrogiej wobec USA działalności.

Assange'owi - oczekującemu na ekstradycję do USA w Wielkiej Brytanii - oprócz szpiegostwa postawiono też zarzut bezprawnego wejścia w posiadanie i udostępniania poufnych informacji mających znaczenie dla bezpieczeństwa państwa.

Pod ambasadą Ekwadoru, gdzie Assange znalazł azyl, wciąż trwają protesty jego zwolenników broniących wolności słowa. (Fot. Getty Images)

W oświadczeniu Departamentu Sprawiedliwości podkreślono, że Julian Assange świadomie ignorował ostrzeżenia, jakie kierowano pod jego adresem, że ujawnianie wrażliwych danych może narazić na szwank życie wielu osób współpracujących ze służbami. Zarzut podania do wiadomości publicznej nazwisk współpracowników służb specjalnych jest jednym z najpoważniejszym wśród kilkunastu, jakie postawiono dziś twórcy WikiLeaks.

Ocenia się, że dzięki działności teamu Manning-Assange doszło do ujawnienia w sumie 750 tys. tajnych dokumentów.

Chelsea Manning odmawia zeznawania w sprawie WikiLeaks i Assange'a. W 2010 roku - wówczas jeszcze przed zmianą płci jako Bradley Manning - udostępniła ona WikiLeaks setki tysięcy tajnych dokumentów wojskowych na temat interwencji amerykańskiego wojska w Iraku i Afganistanie. W tym samym roku trafiła do aresztu śledczego, a dwa lata później została skazana przez sąd wojskowy na 35 lat więzienia.

W 2017 roku Manning wyszła na wolność po siedmiu latach, gdy ówczesny prezydent USA Barack Obama darował jej resztę kary.

11 kwietnia br. Assange, który wcześniej przez siedem lat ukrywał się przed brytyjskimi i szwedzkimi organami ścigania w ambasadzie Ekwadoru w Londynie, został aresztowany po tym, jak dyplomacja tego kraju cofnęła parasol ochronny, jakim go przykryła. Obecnie odsiaduje wyrok 50 tygodni więzienia za uchylanie się od stawienia przed brytyjskim sądem.

Ekstradycji Assange'a domaga się Szwecja w związku z zarzucanym Australijczykowi gwałtem, a także USA.

Postawienie zarzutów Julianowi Assangowi jest czymś niezwykłym z punktu widzenia dotychczasowej praktyki sądowniczej. Amerykański wymiar sprawiedliwości stawiał dotąd zarzuty i wymierzał sprawiedliwość wobec urzędników, którzy wykradali tajne dane, ale nie dążył do ukarania osób, które te dane publikowały - pisze w komentarzu agencja Reutera.

Zdaniem niektórych komentatorów, sprawa Assange'a nieuchronnie będzie dotyczyć granic wolności słowa. Obrońcy Assange'a ocenili, że próba postawienia zarzutów o szpiegostwo ich klientowi stanowi zagrożenie dla wolności zawodowej "wszystkich dziennikarzy".

 

    Komentarze


    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 17.10.2019
    GBP 4.946 złEUR 4.285 złUSD 3.864 złCHF 3.890 zł

    Sport


    Reklama