UK: Byli partnerzy coraz częściej sprawcami przemocy wobec kobiet
Dane pokazują, że 42% osób dzwoniących do organizacji charytatywnej Refuge wskazuje byłego partnera jako sprawcę przemocy, ale tylko 12% dorosłych zdaje sobie z tego sprawę.
Tymczasem znaczna część brytyjskiego społeczeństwa nie zdaje sobie sprawy z ryzyka, jakie dla kobiet stanowią byli partnerzy w przypadku przemocy.
Dane YouGov zlecone przez Refuge wykazały, że podczas gdy 71% dorosłych Brytyjczyków uznało, że kobieta jest najbardziej narażona na przemoc ze strony kogoś, kogo zna, tylko 12% z nich wskazało byłego partnera jako osobę, która najprawdopodobniej jest sprawcą przemocy, podczas gdy 78% wskazało obecnego partnera.
Zachowania przymusowe i kontrolujące stały się przestępstwem w Anglii i Walii w 2015 roku. Przemoc po separacji – polegająca właśnie na m.in. na stalkingu czy kontrolującym zachowaniu byłego partnera po zakończeniu związku – została uznana za przestępstwo na mocy ustawy o przemocy domowej z 2021 roku i weszła w życie w kwietniu 2023 roku.
Charlotte Eastop, starsza menedżerka operacyjna w Refuge, wyjaśnia, że "ogromna część" połączeń na specjalną infolinię pochodziła od ofiar przemocy po separacji. "To niezwykle powszechne zjawisko i nie sądzę, żeby było ono postrzegane jako tak poważny problem, jakim jest w rzeczywistości" - zaznacza.
Chociaż nie wszystkie przypadki przemocy po separacji dotyczyły dzieci, to sprawcy przemocy często wykorzystywali właśnie je jako broń, aby "kontynuować kontrolę i znęcanie się" nad swoimi ofiarami, żądając widywania się z dziećmi lub alienując ofiarę poprzez obwinianie jej lub obrażanie.
Sądy rodzinne mogą być wykorzystywane jako kolejna metoda kontroli. Sprawcy przemocy mogą "ciągle i subtelnie naginać" postanowienia sądowe, nie odbierając dzieci o umówionych porach lub nie potwierdzając ich harmonogramu, co oznacza, że ofiara nie może zaplanować swojego życia prywatnego.
Eastop dodaje, że przypadki przemocy po separacji często były umarzane, ponieważ ofiara nie była w związku ze swoim sprawcą. "Policja może zareagować i powiedzieć: »Słuchajcie, on chce tylko zobaczyć dzieci«, nie dostrzegając zagrożenia. Nawet, niestety, w przypadku niektórych agencji zajmujących się przemocą domową, kobieta może zostać uznana za »osobę, która przeżyła«, a zagrożenia już nie ma, podczas gdy w rzeczywistości wciąż się utrzymuje" - tłumaczy starsza menedżerka operacyjna w Refuge.
"Ustawodawstwo wymaga czasu, aby się naprawdę zakorzenić, a separacja to naprawdę niebezpieczny czas pod względem ryzyka eskalacji. Chodzi o to, aby policja zrozumiała ryzyko i jego ciągłe konsekwencje" - podsumowuje Charlotte Eastop.
Refuge to największa w Wielkiej Brytanii organizacja charytatywna specjalizująca się w udzielaniu wsparcia kobietom i dzieciom doświadczającym przemocy domowej. Zapewnia bezpieczne schronienie oraz szereg usług pomocowych, mających na celu uwolnienie się od sprawców przemocy. Jeśli Ty lub ktoś z Twojego otoczenia potrzebuje pomocy, Refuge oferuje niezależne, poufne i bezpłatne wsparcie oraz schronienie.
Czytaj więcej:
Dane o skali samobójstw kobiet w UK, których podłożem była przemoc domowa, są zaniżane





























