Menu

Trump ogłosił przedłużenie zawieszenia broni do czasu zakończenia rozmów z Iranem

Trump ogłosił przedłużenie zawieszenia broni do czasu zakończenia rozmów z Iranem
Trump czeka na decyzję Chameneiego... (Fot. Getty Images)
Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że przedłuży wprowadzone dwa tygodnie temu zawieszenie broni z Iranem do czasu złożenia przez Teheran nowej propozycji zakończenia wojny i zakończenia rozmów na ten temat. Trump zapowiedział zarazem utrzymanie blokady irańskich portów.

"W związku z faktem, że rząd Iranu jest poważnie podzielony, co nie jest zaskakujące, oraz na prośbę marszałka polowego Asima Munira i premiera Pakistanu Szehbaza Szarifa, poproszono nas o wstrzymanie ataku na Iran do czasu, aż ich przywódcy i przedstawiciele przedstawią zjednoczoną propozycję" - napisał Trump na platformie Truth Social.

Dodał, że nakazał siłom zbrojnym USA kontynuowanie blokady morskiej Iranu i utrzymania ich w gotowości.

"Dlatego przedłużę zawieszenie broni do czasu przedstawienia ich propozycji i zakończenia rozmów, w taki czy inny sposób" - napisał prezydent USA.

Trump deklarował we wtorek rano, że po zakończeniu dwutygodniowego rozejmu - za którego koniec uznawał środę wieczór - wznowi bombardowania Iranu. Wcześniej zapowiadał, że zrealizuje też inną groźbę dotyczącą zniszczenia wszystkich irańskich mostów i elektrowni. Decyzję o wstrzymaniu tej decyzji ogłosił po naradzie w Białym Domu z wiceprezydentem J.D. Vancem, ministrem obrony Petem Hegsethem i sekretarzem stanu Marco Rubio.

Rubio, Trump i Hegseth postanowili przedłużyć rozejm zamiast ponownie atakować Iran. (Fot. Getty Images)

Vance miał udać się tego dnia do Pakistanu na kolejną rundę rozmów z Iranem. Według portalu Axios, jego podróż i reszty zespołu - specjalnego wysłannika ds. misji pokojowych Steve’a Witkoffa i zięcia prezydenta Jareda Kushnera - została "bezterminowo odłożona", co portal zinterpretował po prostu jako odwołanie rozmów.

"New York Times", powołując się na przedstawiciela władz USA, podał zaś, że decyzja o wstrzymaniu rozmów miała związek z brakiem odpowiedzi ze strony Iranu na amerykańską propozycję.

Początkowo Trump zapowiadał, że negocjacje odbędą się w poniedziałek. W ostatnich dniach obie strony oskarżały się jednak o łamanie zawieszenia broni. Przedstawiciele Iranu deklarowali, że nie będą negocjować pod presją gróźb i żądań kapitulacji.

Według CNN, irańscy urzędnicy narzekali też na to, że niekorzystnie na rozmowy wpłynęły ciągłe publiczne wypowiedzi Trumpa, który twierdził, że Irańczycy "zgodzili się na wszystko" i deklarował, że koniec wojny jest już bardzo bliski. Prezydent mówił, że Iran zgodził się m.in. wywieźć zapasy wzbogaconego uranu, czemu zaprzeczały irańskie władze.

Ali Chamenei - 87-letni Najwyższy Przywódca Iranu - zgodził się na wysłanie irańskich dyplomatów na rozmowy, co może sugerować otwartość na deeskalację konfliktu. (Fot. Getty Images)

"W Iranie utrzymuje się głęboka, historyczna nieufność wobec działań rządu USA, a niekonstruktywne i sprzeczne sygnały ze strony amerykańskich urzędników niosą ze sobą gorzki przekaz: dążą oni do kapitulacji Iranu. Irańczycy nie poddają się sile" – napisał w poniedziałek prezydent Iranu Masud Pezeszkian.

Izrael i USA rozpoczęły wojnę przeciwko Iranowi 28 lutego. W odpowiedzi Teheran m.in. wprowadził blokadę cieśniny Ormuz - głównego szlaku transportu ropy naftowej z krajów Zatoki Perskiej. W jej efekcie ceny surowca gwałtownie wzrosły, a sprawa trwałego odblokowania Ormuzu jest jednym z głównych tematów negocjacji między Iranem i USA.

Czytaj więcej:

Trump: Przywódcy Izraela i Libanu zgodzili się na 10-dniowy rozejm

    Kurs NBP z dnia 24.04.2026
    GBP 4.9046 złEUR 4.2501 złUSD 3.6321 złCHF 4.6318 zł

    Sport