Szczęsny wrócił do gry, jego Juventus zremisował z Cagliari

Bramkarz Juventusu doznał pęknięcia kości nosowej podczas sobotniego meczu włoskiej ekstraklasy z Torino FC (0:0). Ucierpiał pod koniec derbów, gdy Marokańczyk Adam Masina - walcząc o górną piłkę po rzucie rożnym - uderzył go w twarz. Szczęsny krwawił z nosa i przez kilka minut był opatrywany przez lekarzy, ale wrócił do gry.
34-letni Polak, nazywany we Włoszech Tekiem (od skrótu imienia Wojtek), przeszedł operację i według wstępnych prognoz miał pauzować ok. 10 dni. Okazało się jednak, że trener Massimiliano Allegri mógł z niego skorzystać już wczoraj.
"Chcieliście zobaczyć Teka biegającego w masce? Nigdy! Nigdy w masce! Maska jest dla Zorro" – mówił Szczęsny przed meczem z Cagliari. Zrobił tak, jak zapowiadał i na boisku pojawił się bez ochrony twarzy.
Wojciech Szczęsny är nyopererad efter att ha brutit näsan i Turinderbyt i senaste omgången.
— Polski Futbolski (@PolskiFutbolski) April 19, 2024
Men någon mask kommer han inte att spela med.
"Bara Zorro bär mask".
Det finns bara en Wojtek Szczęsny.pic.twitter.com/ikAnzS8Sdf
Obydwie bramki dla gospodarzy padły w pierwszej połowie po rzutach karnych. Pierwszy sprokurował brazylijski obrońca Bremer, który zagrał ręką w polu karnym i po analizie VAR sędzia wskazał na "11".
Przy drugim zawinił sam Szczęsny, faulując rywala, za co otrzymał żółtą kartkę. W drugiej połowie Juventus odrobił straty po trafieniach Dusana Vlahovica i samobójczym Alberto Dosseny. Od 74. minuty w Juventusie zagrał Arkadiusz Milik.
Juventus zajmuje trzecie miejsce w tabeli, ze stratą 19 punktów do prowadzącego Interu Mediolan i bez szans na mistrzostwo.
Czytaj więcej:
Serie A: Czyste konto krwawiącego Szczęsnego, porażka "polskiego" Empoli
Juventus musi zapłacić Ronaldo prawie 10 mln euro