Menu

Procedura impeachmentu: Los Trumpa zależy teraz od Senatu

Procedura impeachmentu: Los Trumpa zależy teraz od Senatu
Sondaże wskazują, że zwolenników usunięcia Trumpa z urzędu jest tyle samo, co przeciwników takiego kroku. (Fot. Getty Images)
Po postawieniu wczoraj przez Izbę Reprezentantów USA prezydenta Donalda Trumpa w stan oskarżenia o jego usunięciu z urzędu decydować będzie Senat. Wszystko wskazuje na to, że amerykańska izba wyższa, gdzie większość mają Republikanie, ułaskawi prezydenta.
Reklama

Zgodnie z procedurą, Senat przeprowadzi proces w sprawie impeachmentu pod przewodnictwem prezesa Sądu Najwyższego. Senatorowie pełnić w nim będą rolę ławy przysięgłych, a przewodniczący komisji sprawiedliwości Izby Reprezentantów - prokuratora.

W Senacie odbędzie się odrębne głosowanie nad każdym z dwóch zarzutów postawionych prezydentowi. Do usunięcia szefa państwa z urzędu potrzeba 67 głosów w tej stuosobowej izbie wyższej. Przewagę (53 senatorów) ma w niej ugrupowanie prezydenta - Partia Republikańska.

Procedurę impeachmentu określa amerykańska konstytucja. Głosi ona, że "prezydent, wiceprezydent i każdy funkcjonariusz cywilny Stanów Zjednoczonych zostaje usunięty z urzędu w razie postawienia przez Izbę Reprezentantów w stan oskarżenia i skazania za zdradę, przekupstwo lub inne ciężkie przestępstwa albo przewinienia".

W dwóch artykułach impeachmentu Demokraci zarzucają prezydentowi nadużycie władzy oraz utrudnianie pracy Kongresu USA. Ich śledztwo dotyczy głównie afery ukraińskiej; Trumpa oskarża się między innymi o wywieranie presji na władze w Kijowie i narażanie amerykańskiego bezpieczeństwa.

Łącznie z przypadkiem Trumpa w historii USA jedynie trzykrotnie Izba Reprezentantów stawiała prezydentów w stan oskarżenia. Było tak w przypadku Andrew Johnsona w 1868 roku i Billa Clintona w 1998 roku. Izba Reprezentantów formalnie oskarżyła Clintona 21 lat temu - 19 grudnia 1998 roku. Johnson i Clinton zostali ułaskawieni przez amerykański Senat.

Artykuły impeachementu sformułowano też wobec Richarda Nixona. By uniknąć oskarżenia przez Izbę Reprezentantów, Nixon jako pierwszy prezydent USA w historii zrezygnował z urzędu. Za każdym razem debata dotycząca impeachmentu spotykała się z szerokim zainteresowaniem amerykańskiej opinii publicznej.

Podobnie jest i w przypadku Trumpa. Sondaże wskazują, że zwolenników usunięcia Trumpa z urzędu jest tyle samo, co przeciwników takiego kroku. Od początku śledztwa Demokratów popularność prezydenta wzrosła jednak o 6 punktów procentowych - wynika z opublikowanego wczoraj sondażu ośrodka badań opinii publicznej Gallup.

Dotychczas żaden z Republikanów w Kongresie nie poparł publicznie procedury impeachmentu Trumpa. Senatorzy Partii Republikańskiej - według deklaracji prezydenta - są zjednoczeni w kwestii jego obrony. Prawdopodobieństwo, że w amerykańskiej izbie wyższej przeciwko Trumpowi zwróci się aż 20 Republikanów, jest minimalne - a co najmniej tylu przekonać muszą Demokraci, by usunąć prezydenta z urzędu.

Znaczna część Partii Republikańskiej - jak donoszą media - opowiada się za krótkim procesem w Senacie w styczniu 2020 roku i nie zamierza w nim wzywać świadków. Przedstawiciele Białego Domu deklarowali wcześniej, że w roku wyborczym chcieliby przesłuchań m.in. szefa komisji wywiadu Izby Reprezentantów Adama Schiffa czy Huntera Bidena, syna byłego wiceprezydenta USA Joe Bidena.

Czytaj więcej:

Sondaż: 49 proc. Amerykanów popiera impeachment Trumpa

Trump: Impeachment to próba zamachu stanu

Zagrożony usunięciem z urzędu Trump "zastrasza"?

Demokraci ogłosili dwa zarzuty wobec Trumpa. "On widzi siebie ponad prawem"

"Lawina tweetów" Trumpa. Prezydent USA pobił swój rekord

    Komentarze
    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel sie opinią
    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 27.02.2020
    GBP 5.085 złEUR 4.310 złUSD 3.941 złCHF 4.055 zł

    Sport


    Reklama