Menu

Premier Polski ogłasza stan nadzwyczajny i wprowadza model brytyjski

Premier Polski ogłasza stan nadzwyczajny i wprowadza model brytyjski
Premier Morawiecki zapowiedział wprowadzenie stanu nadzwyczajnego w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa w Polsce. (Fot. Getty Images)
Premier Polski Mateusz Morawiecki ogłosił dziś szereg nowych ograniczeń po spotkaniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Tego, czy nowe zasady są przestrzegane, pilnować ma policja wraz z wojskiem - wskazał Minister Obrony Narodowej. 'Z każdym lekkomyślnym wyjściem z domu, niepotrzebnym wyjściem z domu, pandemia się przedłuża' - dodał premier.
Reklama

Począwszy od dziś, zamknięte mają być m.in. zakłady fryzjerskie, parki czy miejsca rekreacji. Nieczynne mają być także wypożyczalnie rowerów oraz hotele i inne miejsca noclegowe. W weekendy z kolei zamykane mają być markety budowlane.

"Chcemy być przygotowani na rosnącą liczbę zakażeń, ale chcemy jednocześnie ograniczać, wypłaszczać krzywą przyrostu zakażeń, aby nie doszło do takiej sytuacji jak we Włoszech czy Hiszpanii, do sytuacji segregacji chorych, selekcji tych którzy jeszcze mogą być poddani leczeniu respiratorem czy nie" - wskazał szef polskiego rządu. Polityka wypłaszczania krzywej przyrostu zakażeń po raz pierwszy została wprowadzona przez Borisa Johnsona jako sposób, aby uratować służbę zdrowia.

Morawiecki poinformował o konieczności wprowadzenia kolejnych ograniczeń, jeśli Polacy chcą, aby życie społeczne i gospodarcze wróciło za kilka miesięcy do normalności. "Za dużo jest cały czas kontaktów pomiędzy ludźmi, za dużo jest spacerów, za dużo osób przebywało na bulwarach, plażach w różnych miejscach" - wskazał.

"Najważniejsza zasada, to zasada dystansu społecznego, to 2 metry od drugiej osoby, z wyjątkiem gdy mama lub tata opiekuje się dzieckiem na spacerze, czy opiekujemy się osobą z niepełnosprawnościami" - poinformował. Jak dodał, osoby poniżej 18. roku życia będą mogły przebywać w przestrzeni publicznej tylko z osobą dorosłą. 

Dystans społeczny ma obowiązywać również w polskich miejscach pracy, a pracodawca ma być odpowiedzialny za posiadanie środków dezynfekcyjnych.

"Wprowadzony zostanie obowiązek przed sklepami, żeby nakładać rękawiczki, które mają dodatkowo chronić przed rozprzestrzenianiem epidemii. W weekendy zamknięte zostaną również wszystkie sklepy budowlane, pozostawiamy natomiast otwarte sklepy spożywcze, apteki, drogerie - tak jak do tej pory - ze względu na konieczność zaopatrywania się w środki higieny osobistej czy oczywiście w artykuły spożywcze" - zapowiedział.

Szef polskiego rządu dodał, że wszystkie sklepy w godz. 10:00-12:00 będą dostępne wyłącznie dla osób po 65. roku życia.

"Wprowadzamy także limit osób przebywających w sklepach i na targowiskach - do 3 osób na kasę czy stragan" - oznajmił. "W punktach usługowych, np. na stacjach benzynowych czy w sklepach nakładamy obowiązek dezynfekowania po każdym kliencie dystrybutorów, czy miejsc, w których palcami wciskamy kod PIN" - dodał.

Premier Morawiecki zauważył również, że w Polsce, podobnie jak w Wielkiej Brytanii, najczęściej do zarażeń dochodzi wśród członków jednego gospodarstwa domowego, dlatego obowiązkową kwarantanną objęci mają być wszyscy mieszkańcy jednego domu, w którym ktoś poczuł się źle.

"Policja w mniejszym stopniu teraz będzie musiała weryfikować takie miejsca kwarantanny, ponieważ tam wdrażamy aplikację, która będzie obligatoryjna i poprzez nią będziemy wiedzieli, czy osoby ściśle przestrzegają zasad kwarantanny" - dodał.

Morawiecki podkreślił, że "z każdym lekkomyślnym wyjściem z domu, niepotrzebnym wyjściem z domu, pandemia się przedłuża". 

Premier zlecił także wojsku budowę dodatkowych szpitali - obecnie w Polsce jest 8-9 tys. dostępnych miejsc w szpitalach dla osób zakażonych koronawirusem.

Mateusz Morawiecki nie wykluczył, że polskie PKB skurczy się w wyniku epidemii i wskazał, że "polska gospodarka może być zamknięta przez dłuższy okres".

Czytaj więcej:

Epidemia: To nie jest dobry czas dla Polek w ciąży

WHO ostrzega przed nadmierną konsumpcją alkoholu w trakcie epidemii

Imperial College London: Koronawirus w UK spowalnia

    Komentarze
    • Telewidz
      31 marca, 14:31

      Jaki model brytyjski ??? Chyba model Wielkiego Brata !!! Przed chwilą oglądałam TVN24 jak w Gdyni zaawansowane systemy szpiegujące "monitorują" ulice w celu zlokalizowania grup większych niż 3 osoby !!! To ta UK pomawiana o ciągłą inwigilację na taką nie wygląda.Mieszkam w stolicy hrabstwa w rejonie East Midlands i w oststnich dniach radiowóz widziałam może -3-4 razy jak jechał ulicą. Wczoraj widziałam na placu zabaw zamkniętej primary school jak dwie mamuśki ok.30 lat i 6 dzieciaków w wieku 6-8 lat hasały razem po instalacjach tego placu. Jak tam się dostali ? Szkoła ogrodzona płotem ok.1.8 m

    • Robert Wozniak
      1 kwietnia, 13:17

      Tak, tak, komentujcie, bo tyle Wam zostalo w tej Polsce. Wiem jedno - mam kase, mam chleb, mam paliwo i zyje. W Polsce teraz bym umarl. Wiem to, bo wiem, co tam robilem i jak zylem. Nic bym teraz tam nie dostal, bo dla takich jak ja nie bylo tam nigdy pomocy, zdrowych, normalnych ludzi.

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 29.05.2020
    GBP 4.921 złEUR 4.450 złUSD 4.003 złCHF 4.162 zł

    Sport


    Sport

    Reklama