Menu

Piłkarska Liga Mistrzów: Gyokeres wraca do Lizbony, w której wierzą, że "powinie mu się noga"

Piłkarska Liga Mistrzów: Gyokeres wraca do Lizbony, w której wierzą, że "powinie mu się noga"
27-letni Gyokeres to szwedzki piłkarz występujący na pozycji napastnika w angielskim klubie Arsenal oraz reprezentacji Szwecji. (Fot. Getty Images)
Pojedynek pierwszego ćwierćfinału piłkarskiej Ligi Mistrzów pomiędzy Sportingiem Lizbona a Arsenalem Londyn będzie stał pod znakiem rywalizacji napastnika 'Kanonierów' Szweda Viktora Gyokeresa ze swoimi byłymi kolegami ze Stadionu Alvalade.

Zaplanowany na dzisiaj na godz. 21:00 czasu warszawskiego (20:00 w UK) mecz w Lizbonie będzie pierwszym powrotem Gyokeresa na Alvalade, od czasu kiedy po dwóch udanych sezonach Szwed opuścił stolicę Portugalii.

Gyokeres, występujący w Sportingu Lizbona od 2023 do 2025 roku, do dziś pozostaje na ustach kibiców portugalskiej drużyny, m.in. dzięki dobrym występom w Arsenalu Londyn oraz w barwach Szwecji, której pomógł wygrać dwa barażowe mecze na mundial. W spotkaniu z Ukrainą (3:1) zdobył wszystkie trzy gole dla "Trzech Koron", zaś z Polską ostatniego, decydującego o zwycięstwa Szwedów 3:2.

Mało znany w Portugalii Szwed pochodzenia węgierskiego pojawił się w Lizbonie blisko trzy lata temu. Szybko zaskarbił sobie sympatię kibiców "Lwów" okazując się jednym z najskuteczniejszych napastników ostatnich lat w lidze portugalskiej. Wprawdzie w barwach stołecznej drużyny zdobył imponującą liczbę 97 goli w 102 spotkaniach, ale jego odejście w 2025 r. wywołało lawinę mieszanych komentarzy i ocen wobec Szweda.

Jedną z wiodących cech Gyokeresa na przestrzeni lat była obsesja wygrywania. Niezależnie od okoliczności, musiał być najlepszy. (Fot. Getty Images)

Trwające przez kilka tygodni negocjacje w sprawie transferu Gyokeresa do Arsenalu i determinacja gracza do opuszczenia Lizbony sprawiły, że nie brakuje dziś kibiców, trenerów i ludzi związanych ze Sportingiem, którzy nie życzą dobrze szwedzkiemu snajperowi.

27-letniemu zawodnikowi Arsenalu wielu Portugalczyków nie zapomniało "nielojalności" wobec stołecznych "Lwów". To w dużej mierze jednak dzięki jego skuteczności w 2024 i 2025 r. Sporting wygrywał ligę.

Portugalscy komentatorzy dzienników "Record" i "A Bola" twierdzą, że trudniejsze chwile Gyokeresa na początku pobytu w Arsenalu Londyn należą już do przeszłości, a szwedzki napastnik nie traci skuteczności. Zauważają, że choć w sobotnim meczu o Puchar Anglii Arsenal uległ ekipie Southamptonu 1:2, ale to właśnie Gyokeres zdobył gola dla "Kanonierów".

Stacja Sport TV twierdząc, że choć napastnik ze Sztokholmu ponownie wrócił do wysokiej skuteczności pod bramką rywali, to jednak liczy na mobilizację "Lwów", którzy rzadko przegrywają mecze na własnym boisku.

Reprezentacja Polski przegrała 2:3 ze Szwecją w finale barażów o awans do mundialu, mimo że przeważała, ale pogrążył ją gol Viktora Gyokeresa w końcówce meczu. (Fot. Getty Images)

Także lokalni kibice wierzą, że podczas powrotu do Lizbony "Gyokeresowi powinie się noga".

"Wszyscy go tu dobrze znają. Wiedzą o nim niemal wszystko. Jego byli koledzy znają jego mocne strony i również te słabsze. Na pewno będą wiedzieli we wtorek jak powstrzymać Gyokeresa" – stwierdził kibic Sportingu z lizbońskiej dzielnicy Carnide Manuel Sena.

Spokojny o wynik ćwierćfinału jest też były asystent trenera Sportingu Tiago Teixeira. Uważa on, że trener "Lwów" Rui Borges ma już "sposób na Gyokeresa".

"Najważniejsze jest, aby podczas gry, nawet wtedy, kiedy Sporting będzie przy piłce, jeden ze stoperów zawsze był przy Gyokeresie" – uważa Teixeira, podkreślając, że nie spodziewa się, aby Szwed uwolnił się od opieki obrońców portugalskiej drużyny.

Dzisiejszy mecz Sporting - Arsenal na lizbońskim Stadionie Alvalade poprowadzi niemiecki arbiter Daniel Siebert. Rewanż odbędzie się w Londynie 15 kwietnia.

    Kurs NBP z dnia 09.04.2026
    GBP 4.8995 złEUR 4.2623 złUSD 3.6489 złCHF 4.6256 zł

    Sport