Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Pielęgniarki, nauczyciele, strażacy czy ratownicy bez szans na zakup domu w UK

Pielęgniarki, nauczyciele, strażacy czy ratownicy bez szans na zakup domu w UK
Kluczowi pracownicy w UK zmuszeni są do wynajmowania nieruchomości. (Fot. Getty Images)
Tylko 8 procent brytyjskich miast oferuje przystępne cenowo domy, na których zakup mogą sobie pozwolić wykwalifikowani pracownicy służb publicznych - ujawniło najnowsze badanie przeprowadzone przez bank Halifax.
Reklama

Kluczowi dla dobrobytu brytyjskiego społeczeństwa pracownicy, do których zakwalifikowano m.in. policjantów, strażaków, nauczycieli czy ratowników medycznych, nie mogą sobie pozwolić na posiadanie domu w zdecydowanej większości miast na terenie Zjednoczonego Królestwa - wykazało badanie.

W przypadku konkretnych grup zawodowych, np. pielęgniarek, dostępność tanich nieruchomości jest jeszcze mniejsza i ogranicza się już tylko do 3 procent miast.

W badaniu banku Halifax przeanalizowano w sumie 515 miast i 31 londyńskich gmin. Obecność domów w przystępnych cenach stwierdzono jedynie w 40 jednostkach administracyjnych - to trzykrotnie mniej niż w 2014 r.

Rynek nieruchomości w Wielkiej Brytanii jest w poważnym kryzysie. (Fot. Getty Images)

Jak zauważono, w niektórych regionach przeciętna nieruchomość kosztuje więcej niż 18-krotność średniego rocznego wynagrodzenia pracownika, którego zawód uchodzi powszechnie za kluczowy. Zdaniem banku, rozbieżność ta może się wciąż pogłębiać.

Średnie ceny domów w Zjednoczonym Królestwie wzrosły o 32 procent między 2014 a 2019 r. W tym samym czasie zarobki wielu pracowników sektora publicznego wzrosły zaledwie o 7 procent.

W szczegółowym opisie badania wskazano, że tylko 9 procent miast jest dostępnych dla nauczycieli, 15 procent dla ratowników medycznych, 18 procent dla policjantów i 5 procent dla strażaków, którzy chcieliby posiadać własne cztery kąty.

"W ciągu ostatnich pięciu lat płace w Wielkiej Brytanii nie rosły zgodnie ze średnimi cenami domów, co miało wpływ na dostępność cenową dla kluczowych pracowników. Ci, którzy pracują w pielęgniarstwie, odnotowali spadek liczby przystępnych miast do zaledwie 3 procent, w porównaniu do 12 procent w 2014 r." - przekazał Andrew Mason, szef kredytów hipotecznych w Halifax.

Według raportu, najtańsze nieruchomości znajdziemy w północno-zachodniej Anglii, m.in. w Nelson w pobliżu Burnley, w Accrington (2,96) oraz w Bootle (3,16). Mieszkańcy Londynu, którzy chcą sobie pozwolić na nieruchomość, powinni z kolei zainteresować się południowym wschodem stolicy.

Jednym ze sposobów na walkę z rosnącymi cenami domów miał być program "Help to Buy". Jak jednak niedawno ujawniono, z programu korzystają głównie osoby, które tak naprawdę go nie potrzebują.

 

    Komentarze


    • Uk
      20 czerwca, 16:34

      Bzdura

    • Do UK
      21 czerwca, 13:40

      A w samym Londynie tez kupia nieruchomosc Twoim zdaniem?

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 13.09.2019
    GBP 4.870 złEUR 4.340 złUSD 3.912 złCHF 3.961 zł

    Sport


    Reklama