Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

"Nawróceni" zwolennicy Brexitu. Jest ich coraz więcej

"Nawróceni" zwolennicy Brexitu. Jest ich coraz więcej
Wielu Brytyjczyków teraz zagłosowałoby inaczej niż w referendum w 2016 roku. (Fot. Getty Images)
Wielu Brytyjczyków zmieniło w ostatnim czasie zdanie na temat Brexitu. Coraz więcej zwolenników opuszczenia Unii teraz zagłosowałoby za pozostaniem we Wspólnocie. Jak sprawdził dziennik 'The Guardian', są jednak i takie osoby w kraju, które 'przeszły' na stronę Brexitu.
Reklama

Dlaczego Wyspiarze zmieniają zdanie? Sprawa jest łatwa do wyjaśnienia w przypadku byłych zwolenników Brexitu. Od referendum w 2016 roku minęło sporo czasu. Brytyjczycy mieli więc okazję do zapoznania się z wieloma konsekwencjami opuszczenia Unii, z których wcześniej nie zdawali sobie sprawy. Ludzie spostrzegli, iż Brexit nie jest przyjemnym rozwodem, a zjawiskiem, które potęguje podziały.

Tak było w przypadku Barbary Morgan z Devon. Kobieta głosowała za opuszczeniem Unii. "Teraz myślę, że z podziałem w naszym kraju i brakiem zaufania dla naszych polityków, powinniśmy słuchać przedstawicieli biznesu i chronić miejsc pracy głosując za pozostaniem” – uzasadnia zmianę swoich poglądów Brytyjka.

"Jeśli teraz opuścimy Wspólnotę, pochłonie nas wielka niepewność, tysiące osób może stracić pracę, zabezpieczenie umów handlowych z resztą świata będzie trwało długo. To moje demokratyczne prawo do zmiany zdania i myślę, że powinniśmy zostać w UE” – podkreśliła Morgan.

Zdanie na temat Brexitu zmienił również Duncan Manton z Lincolnshire. 37-latek jest wykwalifikowanym nauczycielem matematyki, obecnie nie pracuje, zajmuje się swoimi dziećmi. Mężczyzna głosował za wyjściem z Unii, gdyż nie podoba mu się to, że bogate kraje decydują o wszystkim we Wspólnocie. 

Podziały wśród brytyjskiego społeczeństwa w kwestii Brexitu są coraz wyraźniejsze. (Fot. Getty Images)

"Jestem wykwalifikowanym nauczycielem matematyki, ale przestałem pracować w Boże Narodzenie, ponieważ mamy troje małych dzieci. Moja żona jest szefem kuchni. Czułem i nadal uważam, że UE jest niepotrzebną organizacją, która pozwala bogatszym krajom prześladować pracowników ze swoich biedniejszych członków. Zbyt wiele zależy od innych narodów i chciałbym, abyśmy zainwestowali w odpowiednie szkolenia, abyśmy nie musieli polegać na cudzoziemcach" - twierdzi Manton.

"Zmiana na temat Brexitu w moim przypadku następowała stopniowo. Uświadowmiłem sobie, jaki wpływ to wszystko będzie miało na moją rodzinę. Moi rodzice mieszkają w Bułgarii od ponad 10 lat i martwię się, co się z nimi stanie. Ludzie w Bułgarii są mili, ale niektórzy mogą pomyśleć, że skoro Brytyjczycy zamknęli się na nich, to dlaczego my mamy traktować ich z szacunkiem" – podsumował.

Jeden z niedawnych sondaży wykazał, że co najmniej jedna na pięć osób w Wielkiej Brytanii teraz zagłosowałaby inaczej niż w 2016 roku. Gdyby Brytyjczycy ponownie mieli wziąć udział w plebiscycie, najprawdopodobniej zdecydowaliby o dalszym członkostwie w Unii Europejskiej. Zwolennicy pozostania we Wspólnocie mają 4 punkty procentowe przewagi nad zwolennikami Brexitu.

Wśród Brytyjczyków są jednak i tacy, którzy głosowali za pozostaniem w Unii, ale teraz wybraliby Brexit. Do nich należy Claire Enders z Londynu. Kobieta uważa, że od czasu głosowania kraj podupada i choć głosowała przeciwko Brexitowi uważa, że ważne jest, aby Wielka Brytania uszanowała wynik referendum. Jej zdaniem opuszczenie Unii powinno odbyć się na warunkach wynegocjowanych przez premier May. Dla Enders najważniejsze jest, aby nie doprowadzić do Brexitu bez porozumienia.

 

    Komentarze


    • Kris
      24 lutego, 17:05

      Niewiem czy wszyscy zauwazyli ilu ludzi od poczatku roku straciło pracę,ja pytalem to mi wyszlo ze co trzeci nie pracuje.A co będzie dalej?.....Porwali się z motyką na słońce,a moze i dobrze bo nigdy nie musieli emigrować za pracą nie wiedzą jak to jest to moze się dowiedzą.oby he he

    • Bryndal
      24 lutego, 20:37

      Zgadzam sié z Nick! Ja nie rozumiem takze dlaczego w parlamencie przeprowadza sie dziesiec glosowan nad jedna i ta samoa umowa i zaklada sie, ze poslowie moga zmienic zdanie, bo pojawia sie nowe fakty lub argumenty. Brytyjczycy zas zaglosowali raz i nie moga juz zmienic zdania mimo pojawienia sie ogromu kluczowych, nowych faktow i argumentow. Co za piep...ona dwulicowosc!

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 19.07.2019
    GBP 4.737 złEUR 4.259 złUSD 3.785 złCHF 3.848 zł

    Sport


    Reklama