Menu

Młodzież na całym świecie protestuje na rzecz klimatu

Młodzież na całym świecie protestuje na rzecz klimatu
Protesty w Londynie przebiegły dziś spokojnie. (Fot. Getty Images)
W ramach organizowanej wczoraj w wielu krajach świata serii protestów w obronie klimatu, setki tysięcy uczniów manifestowało w Azji, Australii i Europie. To odpowiedź na apel szwedzkiej aktywistki na rzecz klimatu Grety Thunberg.
Reklama

16-letnia Thunberg apelowała, by uczniowie zbojkotowali lekcje w ramach "szkolnego strajku dla klimatu". Akcja odbyła się w wielu krajach na całym świecie w przeddzień szczytu klimatycznego ONZ (21-23 września), na którym omawiana będzie kwestia dotycząca zmniejszenia emisji dwutlenku węgla.

W Azji protesty odbyły się m.in. w Indiach, w Tajlandii, na Filipinach. W ponad 100 miastach Australii w proteście wzięło udział ponad 300 tys. dzieci i rodziców. Również w Hongkongu, gdzie od tygodni trwają protesty prodemokratyczne, kilkadziesiąt osób wzięło udział w manifestacji na rzecz klimatu.

W Europie do strajku dołączyli głównie uczniowie z krajów rozwiniętych, m.in. Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Holandii i Norwegii. W wielu miastach, m.in. we Frankfurcie nad Menem, zablokowano drogi dojazdowe. W Londynie protesty odbyły się spokojnie.

Punktem kulminacyjnym strajku ma być manifestacja w Nowym Jorku, w którym spodziewa się udziału ponad miliona uczestników z 1,8 tys. szkół publicznych, które z tej okazji zwolniły uczniów z zajęć. W marszu ma wziąć udział sama Thunberg.

Greta Thunberg została twarzą protestów na rzecz walki z globalnym ociepleniem i zanieczyszczeniem środowiska. Na jej apele reagują miliony ludzi na całej kuli ziemskiej. (Fot. Getty Images)

Kolejny duży skoordynowany strajk zaplanowano na piątek 27 września, w czasie trwania sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Czytaj także:

McDonald's i Burger King rezygnują z plastikowych zabawek

UK: Coraz więcej wielorybów ginie na plażach

Wyrąb Amazonii trwa. Szokujące liczby

Raport: Części Anglii grozi susza przed 2035 r.

    Komentarze
    • Lukasz
      21 września 2019, 08:51

      Szkoda, że tak chętnie nie protestują na rzecz nienarodzonych dzieci. Jak łatwo teraz manipulować nami. Bardziej obchodzi nas zabijany mały delfin niż dziecko...a jest ich ok 48 milionów rocznie, według WHO. Co jest pewnie tylko czubkiem góry lodowej.
      Jakimi staliśmy się zwierzętami, że stawiamy inne gatunki ponad gatunek ludzki:(

    • Andrzej j
      21 września 2019, 09:40

      Dlaczego nikt otwarcie nie mowi ze problemem jest przeludnienie ziemi a skutkiem zanieczyszczenie,brak wody ,zywnosci itd.50 lat temu bylo nas ok.3.5 miliarda obecnie jet ok.8 miliardow,musiemy wiec produkowac 2 razy wiecej zywnosc,potrzebujemy 2 razy wiecej wody,produkujemy 2 razy wiecej smieci. to jest skutek.

    • Do Lukasza
      21 września 2019, 19:45

      Lukasz , mam pytanie do Ciebie: co ma piernik do wiatraka ?

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 02.04.2020
    GBP 5.207 złEUR 4.577 złUSD 4.192 złCHF 4.332 zł

    Sport


    Reklama