Menu

Kapelan więzienia o ucieczce Polaka: Nic dziwnego

Kapelan więzienia o ucieczce Polaka: Nic dziwnego
Więzienie w Neapolu okryte jest złą sławą. W prawym dolnym rogu poszukiwany Polak. (Fot. Italianinsider.it/screenshot)
Kapelan więzienia Poggioreale w Neapolu ksiądz Franco Esposito oświadczył wczoraj, że nie jest zdziwiony ucieczką stamtąd 32-letniego Polaka, biorąc pod uwagę, jak dodał, panujące tam warunki. To pierwsza ucieczka z tego zakładu karnego od stu lat.
Reklama

Polak zbiegł w niedzielę, zjeżdżając na sznurze zrobionym z prześcieradła, gdy skazani udawali się na mszę do więziennej kaplicy.

Robert L. przebywał w tamtejszym areszcie śledczym od grudnia zeszłego roku oczekując na proces, oskarżony o zabójstwo murarza z Ukrainy. Uważany jest za bardzo niebezpiecznego - ostrzegły służby więzienne. Trwają poszukiwania zbiega, którego zdjęcie opublikowały włoskie media.

Poggioreale ma ponurą sławę jako więzienie najbardziej przepełnione w Europie, w którym panują ciężkie warunki, a kary odbywają tam między innymi mafiozi.

„Uciekł więzień z Poggioreale; no i co z tego?" - napisał kapelan w mediach społecznościowych.

Ksiądz Esposito, cytowany przez media, dodał: „Czemu dziwić się z powodu ucieczki z więzienia? To najbardziej naturalna rzecz, jaka może się wydarzyć".

„Nienaturalne - stwierdził kapłan - jest trzymanie w zamknięciu osób w warunkach nieludzkich i poniżających".

Kapelan neapolitańskiego zakładu karnego zapewnił zarazem: „Absolutnie nie usprawiedliwiam ucieczki groźnego kryminalisty, jakim jest według środków przekazu, ale chciałbym skierować uwagę na fakt, że więzienia takie, jak Poggioreale nie spełniają z całą pewnością warunków umożliwiających resocjalizację i nie służą ponownej integracji osadzonej osoby w tkance społecznej".

„Zastanawiam się zatem; skoro więzienie nie jest takie, jakie ma być, jaka jest jego funkcja i czemu służy" - dodał włoski kapłan.

Jak zaznaczył, „gdy więzienie nie spełnia roli, jaką powierza mu konstytucja, staje się strukturą niekonstytucyjną i zatem nielegalną".

„Teraz wszyscy dziwią się, że z Poggioreale uciekł osadzony. Wszyscy są gotowi szukać winnego albo zrzucić winę na kozła ofiarnego. Mnie zaś dziwi nie to, że ktoś ucieka, ale że 80 procent tych, którzy odbyli karę, znów zaczyna popełniać przestępstwa i tam wraca" - napisał ksiądz Esposito.

Dodał: „Póki nasi politycy nie przyjmą do wiadomości tej elementarnej prawdy i dopóki dopóty kary będą odbywane tylko w więzieniu, nie ma moim zdaniem czym się dziwić, nawet tą niebywałą ucieczką z Poggioreale".

    Komentarze


    • Anty
      27 sierpnia, 09:45

      Pewno jeszcze nie winnie oskarzony bo jakis winny musial sie znalezc. To wiezienie oowinno byc dokladnie sprawdzone przez niezalezne sluzby. Sprawe dokladnie zbadac a nie zwinac pod dywan. Ilez takich spraw na swiecie ze nieslusznie polakow sie oskarza.

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 23.10.2019
    GBP 4.945 złEUR 4.278 złUSD 3.847 złCHF 3.889 zł

    Sport


    Reklama