Menu

Dzieci brytyjskich bojowników IS wrócą do Wielkiej Brytanii

Dzieci brytyjskich bojowników IS wrócą do Wielkiej Brytanii
Dzieci pozostawione są same sobie, ponieważ ich rodzice już nie zyją. (Fot. Getty Images)
Rząd brytyjski zacznie wkrótce repatriację z północno-wschodniej Syrii sierot, których rodzice - obywatele brytyjscy - wyjechali do tego kraju, by walczyć w szeregach tzw. Państwa Islamskiego - poinformował minister spraw zagranicznych Dominic Raab.
Reklama

Władze brytyjskie generalnie są niechętne, by wpuszczać z powrotem do kraju dorosłych obywateli, którzy wyjechali do Syrii bądź Iraku, ale - jak wyjaśnił Raab - przyjmowanie dzieci jest właściwe.

"Te niewinne, osierocone dzieci nigdy nie powinny były być poddane okropnościom wojny. Ułatwiamy im powrót do domu, ponieważ to właściwe. Teraz należy im pozwolić na zachowanie prywatności i udzielić wsparcia w powrocie do normalnego życia" - powiedział Raab.

Ze względów bezpieczeństwa nie powiedział, ile takich dzieci powróci do Wielkiej Brytanii ani kiedy zacznie się ich repatriacja, ale stacja BBC podała, że będzie to w najbliższych dniach. Z kolei charytatywna organizacja Save The Children szacowała w październiku, że w północno-wschodniej Syrii przebywa ponad 60 brytyjskich dzieci.

Większość brytyjskich dzieci w Syrii ma mniej niż 10 lat i nie posiada żadnego opiekunka prawnego. (Fot. Getty Images)

Po pokonaniu Państwa Islamskiego większość krajów zachodnich zmaga się z problemem, co zrobić z własnymi obywatelami, którzy wyjechali do Syrii i Iraku, by walczyć w szeregach tego bądź innych grup terrorystycznych. Zgodnie z przyjętymi zasadami, państwa nie mogą zostawiać własnych obywateli za granicą bez pomocy, ale powrót do kraju zradykalizowanych osób, które walczyły po stronie organizacji wzywającej do zniszczenia Zachodu, jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa.

Kilka krajów, m.in. Niemcy, Belgia czy Australia, zaczęło już sprowadzanie dzieci członków tych ugrupowań.

Czytaj więcej:

"Swatka ISIS" chce wrócić do Londynu

"Dziecko IS" po 5 latach powróciło do Włoch

USA: Sąd nie uznał obywatelstwa kobiety, która dołączyła do IS

    Komentarze
    • Andrzej
      22 listopada, 18:45

      No to pasowaloby zrobic zrzutke, zeby te grzeczne dzieciaki mialy jak najlepsze warunki i pomieszkaly sobie w luksusowych apartamentach. Eventualnie niech wprowadzana np. extra pension dodatkowe 2 procent od kazdego oprocz podatku dochodowego, ubezpeczenia i tzw trzeciego filaru. Moze nawet ktos z rodziny krolewskiej doplacic albo ich przyjac do palacu buckingham.
      Co za dno! Zygac mi sie chce, kraj na niby.

    • Raze
      22 listopada, 19:04

      W imię lewackiej poprawności politycznej rządy w d-pie mają bezpieczeństwo obywateli. Ktoś wyjechał by walczyć o wymordowanie współobywateli dane go kraju, a teraz "większość krajów zachodnich zmaga się z problemem, co zrobić z własnymi obywatelami, którzy wyjechali do Syrii i Iraku, by walczyć w szeregach tego bądź innych grup terrorystycznych". Toż to nawet nie jest śmieszne. Takie rządy sobie ludzie wybierają, to tak mają.

    • Hmm
      22 listopada, 23:29

      Jakie dzieci?kilku letnie, a moze 18 letnie?....juz zapomnieli o "dzieciach bojownikow" ktore niedawno terroryzowały ulice..

    • Bachor z Syrii
      23 listopada, 07:14

      Niech nas teraz wszystkich adaptuje hihi

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 13.12.2019
    GBP 5.129 złEUR 4.275 złUSD 3.823 złCHF 3.892 zł

    Sport


    Reklama