Menu

Boris Johnson dołączy dziś do narodowych oklasków dla NHS

Boris Johnson dołączy dziś do narodowych oklasków dla NHS
Mieszkańcy Wielkiej Brytanii świętują dziś 72-lecie powstania NHS. (Fot. Getty Images)
Dziś o 17:00 mieszkańcy Wysp po raz kolejny wyjdą przed domy, aby podziękować oklaskami pracownikom NHS za ich pracę w czasie epidemii. Tym razem jednak za oklaskami stoi również 72. rocznica powstania National Health Service (NHS) - dostępnej dla każdego służby zdrowia, która jest obiektem zazdrości wielu krajów świata.
Reklama

Dzisiejsze oklaski rozpoczną się punktualnie o 17:00. Do udziału w publicznym okazaniu wsparcia NHS zachęcał m.in. książę Karol, który podkreśłił, że wielu pracowników służby zdrowia musiało zdecydować się na bardzo kosztowne poświęcenia w czasie epidemii. 

Również premier Boris Johnson potwierdził dziś, że weźmie udział w narodowych oklaskach. 

Wiele brytyjskich zabytków i znanych budynków podświetlono wczoraj w nocy na niebiesko. (Fot. Getty Images)

Wczoraj o 72-leciu NHS przypominały wszystkie zabytki w Wielkiej Brytanii. Aby uhonorować powstanie publicznej służby zdrowia, znane budynki oświetlono na niebiesko.

Na terenie całego kraju odbyło się wiele ciekawych akcji. W centrum Londynu dwa samoloty Spitfire z II Wojny Światowej namalowały na niebie niebieski napis "Thank U NHS". 

National Health Service (NHS) powstało 5 lipca 1948 roku. Celem uruchomienia publicznej służby zdrowia było umożliwienie każdemu skorzystania z usług medycznych bez jakichkolwiek opłat. 

Mieszkańcy UK na każdym kroku dziękują NHS, zdobiąc okna domów i witryny sklepowe naklejkami i plakatami. (Fot. Getty Images)

Czytaj więcej:

UK: Ostatnie oklaski dla 10,6 mln kluczowych pracowników

Oklaski dla NHS mogą stać się nową brytyjską tradycją

UK świętuje 72-lecie NHS

    Komentarze
    • Krzysztof
      5 lipca, 17:53

      Jak by tu powiedziec, korzystlem dwa razy w ciagu 10 lat z tych niezwykle 'wyrafinowanych' uslug i nie mam za co dziekowac. To dno i strata czasu.

    • Liverpool
      5 lipca, 19:30

      Hahahaha Krzysztof taka prawda 😂

    • Tele Tubis
      5 lipca, 20:10

      Przeciętny tzw. Doktor ma problem z postawieniem diagnozy, musi się łączyć przez internet z kolegami z Australii żeby się spomoc opinią. A przeciętna pielegniarka z uk zanim cię opatrzy musi wypalić szluga nie myjac rąk, bo i po co... Wystarczy sprawdzić śmiertelność przy porodzie w uk jest na pierwszym miejscu w Europie.

    • Gladius
      5 lipca, 20:22

      To nie festiwal , zamiast klepać na ulicach w rączki jak idioci , borysek powinien zapłaci kluczowym pracownikom dodatkowe pieniądze .

    • Wiarus
      5 lipca, 21:36

      Tymi oklaskami to tylko można się wk....ć. Pracuje w szpitalu i w okresie pandemii podoba mi się jedno...nie ma odwiedzin i człowiek nie musi patrzeć jak rodzinki przychodzą do chorych i zamiast cieszyć się z nimi ciągle siedzą na telefonach. Pomijam już że większość pracowników biurowych siedzi w domach i pracują ( zdalnie), dostają takie same pieniądze jak ci co narażają się w szpitalu, a podobno jeszcze mają dostać jakieś bonusy. Myślę że większość z nich modli się żeby pandemia trwała jak najdłużej. Obłuda nie zna granic.

    • Marzena
      5 lipca, 22:59

      Moze mi ktos wytlumaczy jak to jest puby otwarte parki itd. A przychodnie wyzamykane szpitale puste i nikogo nie przyjmuja, jedynie video konferencja i to watpliwe, a pozniej ii tak dadza paracetamol.

    • Janek
      6 lipca, 06:17

      Śmiertelność na COVID w Anglii to 21% (ons) a w Londynie ponad 30%. W Polsce czy Niemczech 4.5%. Należą się oklaski

    • Anka
      6 lipca, 08:47

      Tak klaszczmy im i dziekujmy za brak dostępu do leczenia. Mozna podróżować, iść do baru czy fryzjera a przychodnia zamknięta. Przy odrobinie szczęścia masz tele porade od lekarza ktory nic nie wie. Żenada i wstyd

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 06.08.2020
    GBP 4.901 złEUR 4.410 złUSD 3.724 złCHF 4.100 zł

    Sport


    Sport

    Reklama