Menu

Turbulencje w samolocie - mniej groźne niż się spodziewasz

Turbulencje w samolocie - mniej groźne niż się spodziewasz
Na silniejsze turbulencje wielu pasażerów reaguje bardzo nerwowo... (Fot. Thinkstock)
Wzbudzają strach nawet u tych, którzy często latają. Są też jego przyczyną u osób, które dopiero pierwszy raz mają wsiąść na pokład samolotu - turbulencje, bo to o nich mowa, pojawiają się niemalże przy każdym locie, ale nie zawsze są odczuwane przez pasażerów.
Reklama

Turbulencje spędzają sen z powiek tym, którzy boją się latać, ale niepokoją także tych odważniejszych, którzy nie mają nic przeciwko lataniu, a niekoniecznie lubią wstrząsy i każde drganie samolotu, bo to przyprawia ich o gęsią skórkę. Dziś oswajamy lęki i przyglądamy się turbulencjom bliżej – bo znane nie jest już takie straszne.

Czym jest zjawisko?

Turbulencje to nic innego jak zawirowania mas powietrza, które przechodząc z jednych w drugie, poruszając się i zmieniając natężenie, wywołują drgania maszyną. Wbrew pozorom, są bardzo zwyczajnym zjawiskiem i towarzyszą absolutnie każdej podniebnej podróży. Nie są niczym niespotykanym i rzadkim. Jeśli to możliwe, piloci starają się je omijać – są bowiem wyłapywane przez urządzenia monitorujące na pokładzie samolotu. Czasem jednak nie ma takiej potrzeby, bo są na tyle delikatne, że pasażerowie nawet ich nie odczuwają.

Przyczyn powstawania turbulencji można wyliczyć kilka:

  1. Najczęściej spotykanym rodzajem turbulencji są te, wywołane przez prądy konwekcyjne. Powietrze, nagrzane przez promienie słońca, unosi się ku górze. Wysoko panują jednak bardzo niskie temperatury – a im wyżej, tym zimniej. Nagrzane powietrze gwałtownie się więc schładza – i tak powstają chmury. A samolot zwiększając pułap wysokości, musi przedostać się przez ich kolejne warstwy. Zwiększając wysokość, trafia na wspomniane prądy konwekcyjne, które wywołują niewielkie drgania. Przeważnie są bardzo słabe i zupełnie niegroźne. Jeśli są zbyt silne, pilot może je bez problemu ominąć, wychwytując ich lokalizację na urządzeniach pomiarowych.
  2. Drugim najczęstszym powodem turbulencji są rozmaite zjawiska meteorologiczne. Należy do nich na przykład ochłodzenie nad wysokimi pasmami górskimi – tam zmiany prądów powietrznych są wyjątkowo częste, częściej więc także dochodzi do turbulencji. Podobnie rzecz wygląda w przypadku burzy – ale i ta jest do wyłapania przez urządzenia monitorujące w samolotach, piloci więc bardzo sprawnie je omijają. Także ten typ turbulencji nie stanowi zatem większego zagrożenia dla bezpieczeństwa lotu.
  3. Kolejną przyczyną turbulencji mogą być uskoki wiatru. Wiatr wieje ze zmienną prędkością i w zmiennych kierunkach, ma także różną siłę. Zmienia się także dość mocno na różnych wysokościach. Turbulencje mogą więc towarzyszyć zmianom wysokości podczas schodzenia do lądowania, albo zmianom ukształtowania terenu podczas przelatywania znad morza nad ląd i odwrotnie. Te turbulencje są jednak także najczęściej omijane przez wprawionych pilotów.
  4. Clear Air Turbulence to chyba najmniej lubiany przez pilotów typ turbulencji. Jak mówi nazwa – powstają w formach czystego powietrza, nie są wywołane anomaliami pogodowymi ani zmianami ukształtowania terenu. Powstają pod wpływem wiatru i nie są – jako jedyne – wychwytywane przez urządzenia pomiarowe. Z tego powodu nie da się ich ominąć, trzeba przez nie po prostu przelecieć. Teoretycznie są więc najbardziej niebezpieczne, choć w praktyce raczej nie są na tyle silne, żeby stanowić zagrożenie. Są jednak na pewno nieprzyjemne, bo pojawiają się z zaskoczenia.
  5. Turbulencje za samolotem – to ostatni typ turbulencji, którym dziś się zajmiemy. Powstaje za samolotem, a wywołuje je gaz, który wylatuje z jego silnika. Nie jest to zjawisko silne, ale żeby uniknąć kłopotów, samoloty startują w krótkich odstępach czasu, które pozwalają na wyrównanie mas powietrza, zanim wleci w nie kolejna maszyna.
Nawet podczas pięknej pogody mogą się zdarzyć niewielkie turbulencje... (Fot. Thinkstock)

To w końcu bezpieczne czy nie?

W gruncie rzeczy turbulencje nie stanowią poważnego zagrożenia, są elementem wpisanym w latanie i nigdy go nie wyeliminujemy. Stworzyliśmy urządzenia i maszyny, które doskonale je wychwytują, pozwalają omijać, a samoloty konstruowane są tak, że byle turbulencje im nie straszne, choć jednocześnie, te większe są oczywiście niemiłe dla pasażerów. Wielu z nich nie zauważamy i nie mamy pojęcia, że właśnie przez nie przelatujemy.

Turbulencje mogą być mniej lub bardziej groźne dla samolotu, a nawet, w skrajnych przypadkach, mogą zmusić pilota do lądowania, choć zdarza się to rzadko.

W większości przypadków nie ma jednak się czego obawiać – turbulencje to zjawisko, które najczęściej w ogóle nie jest rejestrowane przez pasażerów. W sytuacji, gdy pojawi się ryzyko trzęsienia samolotem, trzeba pamiętać o tym, aby zachować spokój i zapiąć pasy – zwykle turbulencje znikają po kilkunastu sekundach.

Ale jeśli chcesz mieć pewność, że włos z głowy ci nie spadnie, najlepiej w ogóle nie rozpinaj pasów – rozepnij jeśli musisz wstać, ale jeśli siedzisz w fotelu, niech pasy będą cały czas zapięte.

Źródło: PromocjeLotnicze.com.pl

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5 / 5

Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 16.04.2021
GBP 5.2235 złEUR 4.5481 złUSD 3.7978 złCHF 4.1279 zł
Reklama

Sport


Reklama
Reklama