Cookie Consent by Privacy Policies Generator website
Menu

Wielka Brytania nie jest już zimnym krajem

Wielka Brytania nie jest już zimnym krajem
Fale upałów w UK to już nie wyjątkowe sytuacje, jak kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu, ale nasza nowa normalność. (Fot. Dan Kitwood/Getty Images)
Mieszkańcy północnej części UK zazwyczaj rzucali gniewne spojrzenia na pierwsze strony gazet za każdym razem, gdy ogłaszano, że "w tym roku będzie gorące lato". "Na południu może skwierczeć, ale w Hull leje jak z cebra; w Aberdeen niemiłosiernie wieje; a we Wrexham szczękamy zębami z zimna" - narzekali, zakładając kolejny sweter lub ratując pranie przed ulewą. Nie tym razem...
Reklama
Reklama

Niemożliwe stało się możliwe

Meteorolodzy z przerażeniem przekazywali prognozy o palącym upale. "Mieliśmy cichą nadzieję, że nie dojdzie do takiej sytuacji" - przyznał Nikos Christidis z narodowego serwisu meteorologicznego Met Office.

Jednak stało się. Poza kilkoma wyjątkami (na Szetlandach "płaszczowa pogoda" to norma), większość Wielkiej Brytanii była w tym tygodniu piekielnie gorąca. 

We wtorek w kraju odnotowano najwyższą temperaturę w historii pomiarów - w Coningsby w hrabstwie Lincolnshire (Anglia) termometry pokazały 40,3 st. Celsjusza. Rekordy ciepła padły także w Szkocji (34,8 st.) oraz Walii (37,1 st.).

I niezależnie od tego, czy topniał pas startowy na lotnisku Luton, zamykano szkoły, czy słońce wypalało trawę w przydomowym ogrodzie, wszyscy - z wyjątkiem najbardziej zagorzałych negacjonistów kryzysu klimatycznego - przyjęli wreszcie do wiadomości, że skutki globalnego ocieplenia dotykają każdego z nas.

Zmiana tonu w kontekście upałów nastąpiła nawet w mediach. "Jeśli się nie tym martwisz, to znaczy, że nie słuchasz" - napisał na Twitterze James Mitchinson, redaktor dziennika "Yorkshire Post", w którym opisał historię wyschniętych zbiorników wodnych w swoim regionie.

Spółka wodociągowa Yorkshire Water poinformowała, że ​​jej zbiorniki wody pitnej były wyschnięte (mimo że większość z nich w marcu jeszcze była zapełniona w 100 proc.), ponieważ służyły mieszkańcom, którzy zwykle piją przefiltrowaną wodę z rzeki.

"Rzeki mają tak niski poziom, że nie możemy z nich korzystać" - przekazał zaniepokojony rzecznik firmy.

Doszło nawet do tego, że Met Office zmieniło kryteria "fali upałów"... (Fot. Getty Images)

Dmuchać na... gorące

Dla Caroline Jackson z Partii Zielonych kryzys klimatyczny od dawna jest politycznym priorytetem. "Teraz nawet lokalni konserwatyści zdają sobie sprawę ze skali wyzwania, co jeszcze dwa lata temu było nie do pomyślenia" - przyznała polityk, która jest przewodniczącą rady miejskiej Lancaster (hr. Lancashire). "Naprawdę wkraczamy na nowe terytorium" - podkreśliła.

We wtorek Jackson rozważała nawet poprawkę do wniosku na przyszłotygodniowym posiedzeniu rady. Lokalni urzędnicy mieli na nim debatować nad stworzeniem publicznych "ciepłych przestrzeni" dla mieszkańców, których nie było stać tej zimy na ogrzewanie swoich domów.

"Teraz musimy to zmienić i poważnie rozważyć stworzenie chłodnych przestrzeni" - oceniła Caroline Jackson, nawiązując do ekstremalnych upałów na Wyspach.

Do tej pory ludzie w Wielkiej Brytanii mieszkający poza Londynem i południowo-wschodnim regionem najczęściej doświadczali kryzysu klimatycznego w postaci powodzi, a nie oparzeń słonecznych. W 2015 r. większość centrum miasta Lancaster znalazła się pod wodą, a w Calder Valley w hrabstwie West Yorkshire w ciągu ostatniej dekady wielokrotnie występowały powodzie, jakie zdarzają się "raz na 100 lat".

Nie można nie wspomnieć o ulewnym deszczu, który w sierpniu 2019 r. spowodował zawalenie się jednej ze ścian tamy w Whaley Bridge w Derbyshire. W efekcie trzeba było ewakuować całe miasto - ok. 6,5 tys. osób.

W ciągu ostatniej dekady wielokrotnie występowały powodzie, jakie zdarzają się "raz na 100 lat". (Fot. Getty Images)

Zmiana klimatu działa

"To nie koniec. Przygotujcie się na dalsze pogodowe ekstrema" - ostrzegł Mark McCarthy, kierownik Krajowego Centrum Informacji Klimatycznej (NCIC) w Met Office. "Zakładamy, że zmiany klimatu doprowadzą do tego, że Wielka Brytania będzie doświadczać bardziej wilgotnych zim i suchych lat. Zwiększone ryzyko intensywnych opadów deszczu w konsekwencji prowadzi do powodzi" - wyjaśnił ekspert.

Met Office zmieniło ostatnio definicję "oficjalnej fali upałów" i podniosło jej próg o 1 st. Celsjusza. Kierowało się dostępnymi danymi, które wskazują na "niezaprzeczalne ocieplenie" na obszarze Wielkiej Brytanii, za co odpowiada m.in. rosnąca emisja gazów cieplarnianych.

"Fala upałów dla Londynu i południowego wschodu kraju to teraz ciąg przynajmniej 3 dni z temperaturą 28 stopni. Dla bardziej północnych regionów musi to być 25 stopni" - wyjaśnił McCarthy.

Nie za bardzo jest się z czego cieszyć. (Fot. Oli Scarff/Getty Images)

Klimatolog, widząc prognozy na 18 i 19 lipca, niemal nie miał wątpliwości, że w tych dniach padną rekordy ciepła nie tylko w Anglii, ale też innych częściach Zjednoczonego Królestwa (rekord nie został pobity jedynie w Irlandii Północnej - przyp. red.).

"To, co się działo w minionym tygodniu, przypomina nam, że problemy z upałem spowodowane zmianami klimatu nie ograniczają się do południowo-wschodniej Anglii. Jest to zagrożenie dla całego kraju, szczególnie w świetle globalnego ocieplenia. Wszystkie obszary mogą być narażone na temperatury, które wcześniej były dla nas nie do pomyślenia" - ostrzegł McCarthy.

W Manchesterze, postrzeganym jako jedno z najbardziej "mokrych miast" Wielkiej Brytanii, we wtorek słupki rtęci poszybowały do 37 stopni. Pete Abel, rzecznik prasowy organizacji proklimatycznej Manchester Friends of the Earth, ostrzegł: "Już nie mówimy tylko o gorącym lecie. Teraz mówimy o rekordowych ekstremalnych temperaturach zarówno w dzień, jak i w nocy". 

"Huddersfield w West Yorkshire pobiło rekord najgorętszej temperatury w nocy; zamknięto linię kolejową East Coast. W Chesterfield, Doncaster i Saddleworth Moor wybuchają pożary, nie zapominając o gwałtownych powodziach w Kumbrii, Greater Manchester i Yorkshire na początku tego roku" - wymieniał ekolog. "Tak wygląda załamanie klimatu" - podsumował.

Eksperci podkreślają, że minęły czasy, kiedy Wielka Brytania była postrzegana jako kraj, gdzie panuje raczej chłodna pogoda. (Fot. Getty Images)

Naukowcy zgodni: UK nie jest już zimnym krajem

"Nadszedł czas, aby Wielka Brytania w końcu przestała myśleć o sobie tylko jako o zimnym kraju, w którym każde letnie słońce jest okazją do wycieczek na plażę i jedzenia lodów" - zaapelował Bob Ward, ekspert ds. zmian klimatycznych z Imperial College London (ICL).

"Fale upałów to śmiertelne, ekstremalne zjawiska pogodowe, które będą się nasilać przez co najmniej następne 30 lat. Musimy się dostosować i lepiej chronić siebie - a zwłaszcza tych, którzy są najbardziej narażeni na upały" - podkreślił badacz klimatu.

Naukowcy wezwali rządy do szybkiego działania na rzecz stopniowego wycofywania paliw kopalnych i osiągnięcia zerowej emisji netto w celu powstrzymania sytuacji, która coraz bardziej zagraża życiu.

"Emisje gazów cieplarnianych ze spalania paliw kopalnych, takich jak węgiel, gaz i ropa, powodują, że fale upałów są cieplejsze, trwalsze i częstsze. Fale upałów, które kiedyś były rzadkie, są teraz powszechne; fale upałów, które kiedyś były niemożliwe, teraz są faktem, a do tego zabijają ludzi" - zaakcentował ekspert z ICL.

Zmiany klimatu nabrały tempa i rumieńców. Rekordy gorąca bite są już nie tylko z roku na rok czy z miesiąca na miesiąc, ale i z tygodnia na tydzień. To już nie wyjątkowe sytuacje, jak kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu, ale nasza nowa normalność. 

W sprawie zmian klimatu trzeba działać od zaraz! (Fot. Getty Images)

Źródła: 

  • "Global heating hits home up north as it sizzles along with UK south", Helen Pidd - theguardian.com; 
  • "UK is no longer a cold country and must adapt to heat, say climate scientists", Helena Horton - theguardian.com.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.01 / 12

Czytaj więcej:

Chcesz żyć "plastic free"? Uważaj na te produkty!

Bądź cool! Jak przetrwać podczas fali upałów

Komentarze
  • Paul
    22 lipca, 07:24

    mieszkam w londynie. jestem mlody a w te upaly ledwo zipalem. to juz nie zarty.... naprawde trzeba zaczac dbac o nasza planete.

  • Tymczasowa nazwa
    22 lipca, 17:30

    Cykl każdego życia, coś się kończy, coś się zaczyna.

  • Juhas
    23 lipca, 02:29

    Gdzie sa teraz wszystkiw te trolle, ktore tak ochoczo zaklinaly rzeczywistosc i wpajaly wszystkim dookola, ze globalne ocieplenie to teoria spiskowa?

  • Teorie Spiskiwe
    29 lipca, 18:31

    Pamietacie byla dziura ozonowa ...znikla
    W latach 80 ONZ i jego raporty mowily ze do 2020 roku zabraknie ropy jedzenia I wody ...
    Nikt nie slucha naukowcow mowiacych o tym ze np to cieplo powoduje wzrost rosnilnosci na calym swiecie o 3% a wiec gigantyczna produjcje tlenu i redukcje CO2
    Ze to cykl slonca ...
    Ze wystarczy gigantyczny wybuch jednego wulkanu a mozemy miec z powrotem -25 stopni
    Gigantyczne pieniadze na walke z Globalnym Ociepleniem trafiaja do kieszeni Politykow Chiny USA Afryka Azja nic nie robi tylko lewacka europa ktora opanowala propaganda Walczy ze Sloncsm

Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 29.09.2022
GBP 5.4331 złEUR 4.8637 złUSD 5.0328 złCHF 5.1200 zł
Reklama

Sport


Reklama