Menu

Minister ds. imigracji o statusie zasiedlenia i naszym życiu w UK po Brexicie

Minister ds. imigracji o statusie zasiedlenia i naszym życiu w UK po Brexicie
Czy Wielka Brytania jest w pełni przygotowana do zmian, jakie nastąpią po 31 grudnia 2020 roku? Tego chyba nie wie nikt, bo żaden kraj jeszcze nie opuścił Unii Europejskiej po 47 latach... (Fot. Getty Images)
W specjalnej rozmowie dla portalu Londynek.net Kevin Foster - Minister ds. Przyszłych Granic i Imigracji (Minister for Future Borders and Immigration) w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych (Home Office) - wyjaśnia co i jak może się zmienić dla Polaków oraz pozostałych imigrantów z Unii Europejskiej po 31 grudnia 2020 roku.

Zbliża się wielki czas próby - zarówno dla Zjednoczonego Królestwa, jak i samej Unii Europejskiej - zostało 35 dni do czasu, gdy Brexit stanie się faktem. Przede wszystkim jednak nadchodzi pełen niepokoju czas dla zamieszkałych w UK Polaków, którzy - podobnie jak inni obywatele UE na Wyspach - nie do końca wiedzą, czego mogą się spodziewać w najbliższym czasie. 

Według opublikowanego wczoraj na stronach rządowych raportu (odsyłamy do strony bezpośrednio: https://www.gov.uk/government/publications/eu-settlement-scheme-quarterly-statistics-september-2020/eu-settlement-scheme-quarterly-statistics-september-2020), do 30 września br. złożonych zostało 4 mln 62 tys. aplikacji o status zasiedlenia (settled status) - w tym 773 840 pochodziło od obywateli polskich.

Status ten, wymagany przez rząd brytyjski od wszystkich obywateli UE, którzy po Brexicie chcą tu dalej mieszkać i pracować, zastąpił wcześniejszą stałą rezydenturę (permanent residency) - co oznacza, że nawet osoby z rezydenturą musiały zarejestrować się do nowego systemu (EU Settlement Scheme). I chociaż wielu Polaków posiada już brytyjski paszport (i wielu planuje wkrótce o niego się ubiegać), to zasady związane z obowiązywaniem tego systemu, a raczej - przełożenie tych zasad na życie - nie dla wszystkich są jasne. 

Naszemu portalowi udało się porozmawiać na ten temat z Podsekretarzem Stanu, Ministrem ds. Przyszłych Granic i Imigracji Kevinem Fosterem.

Minister Kevin Foster od 16 grudnia 2019 roku zajmuje się w brytyjskim rządzie sprawami imigracji. (Fot. Wikimedia)

Do 30 czerwca 2021 roku, a więc jeszcze przez 7 miesięcy, można się ubiegać o status zasiedlenia. Natomiast 31 grudnia 2020 roku, a więc za 35 dni, Brexit zostanie ostatecznie dokonany i Zjednoczone Królestwo nie będzie już częścią Unii Europejskiej. Co zatem z okresem pomiędzy wyjściem z Unii a końcem ostatecznej daty składania aplikacji o settled status? Czy pomiędzy styczniem a czerwcem 2021 roku dla Polaków, którzy tego statusu jeszcze nie uzyskali coś się zmieni? Czy mogą czuć się bezpieczni, czy powinni przygotować się na jakiekolwiek trudności w codziennym życiu? 

Kevin Foster: - Przez ten czas te osoby wciąż mogą używać swojego paszportu lub dowodu, żeby ubiegać się o pracę, mieszkanie itp. Jeśli więc chodzi o załatwianie codziennych spraw, nic się dla nich nie zmieni i przez te pierwsze 6 miesięcy przyszłego roku nie powinny mieć żadnych trudności.

W takim razie co stanie się ze spóźnialskimi, którzy z różnych powodów przegapili datę 30 czerwca 2021 roku, ale chcą tu mieszkać i pracować? Czy od 1 lipca będą traktowani jak nielegalni imigranci?

Kevin Foster: - Planujemy przyjąć indywidualne podejście wobec osób, które się spóźniły z aplikacją. Na początku przyszłego roku zamierzamy opublikować pewne kryteria, które będą mogły stanowić usprawiedliwienie dla osób z różnych powodów nieposiadających jeszcze statusu zasiedlenia. Chcę jednak podkreślić, że aplikowanie do systemu jest proste, cały proces zajmuje ok. 15 minut - jeśli rejestrujemy się przez nasz smartfon. Ponadto jest to system, do którego można się rejestrować przez 7 dni w tygodniu o każdej porze (aplikować o settled i pre-settled status można tu: https://www.gov.uk/settled-status-eu-citizens-families/applying-for-settled-status oraz wersja polska: https://www.gov.uk/guidance/settled-status-for-eu-citizens-and-their-families-translations.pl). 

Przypomnę też, że jest bardzo dużo organizacji, które pomagają obywatelom Unii Europejskiej w rejestracji i uzyskaniu statusu zasiedlenia. Zachęcam też do kontaktu telefonicznego z naszą infolinią, jeśli są jakieś wątpliwości lub problemy związane z rejestracją (EU Settlement Scheme Resolution Centre -  z terenu UK: 0300 123 7379, spoza UK:  + 44 (0) 20 3080 0010).

A co się stanie z bezdomnymi obywatelami UE, którym z pewnością trudniej uzyskać status zasiedlenia? Obowiązująca od 2012 roku "hostile environment policy" (polityka dotycząca tzw. nieprzyjaznego środowiska, wypracowana przez brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, oferująca zestaw środków administracyjnych i legislacyjnych, których celem jest jak największe utrudnienie pobytu w Zjednoczonym Królestwie osobom bez pozwolenia na pobyt w nadziei, że mogą one "dobrowolnie wyjechać" i zakładająca usuwanie z kraju bezdomnych - przyp. red.) może przecież być szczególnie niepokojąca dla osób żyjących na ulicy, bez stałego adresu.

Kevin Foster: - Właśnie niedawno prowadziliśmy rozmowy na ten temat w Glasgow ze specjalnie powołaną grupą, która ma się zajmować bezdomnymi obywatelami UE i pomagać im w uzyskaniu statusu zasiedlenia. Jest to o tyle łatwiejsze w tym przypadku, że przecież statusu zasiedlenia nikt nie dostaje na papierze czy też w formie plastikowej karty, dlatego też nie można go ukraść czy zgubić. Poza tym jest dużo organizacji zajmujących się bezdomnymi i z pewnością mogą oni wówczas liczyć także na pomoc w rejestracji do tego systemu.

Czy mamy przez to rozumieć, że brytyjski rząd nie planuje deportować bezdomnych?

Kevin Foster: - Nasze dyrektywy jasno mówią o wspieraniu bezdomnych, ale jeśli wśród nich znajdą się tacy, którzy dopuścili się antyspołecznych zachowań lub złamali prawo, wówczas istnieje opcja usunięcia takiej osoby z kraju.

Wspomniał Pan o bardzo ważnej sprawie: nie posiadamy żadnego fizycznego potwierdzenia naszego zalegalizowanego statusu w UK - oprócz oczywiście emaila z Home Office, w którym stwierdza się, że settled status został nam nadany. W jaki sposób zatem będzie możliwe sprawdzenie naszego statusu?

Kevin Foster: - Owszem, obywatele UE będą mieć tylko cyfrowe potwierdzenie swojego statusu, ale posiadamy zaawansowany system elektroniczny i każdy może sprawdzić swój status na specjalnej stronie: https://www.gov.uk/view-prove-immigration-status. Jest to bezpieczna forma i do sprawdzenia o każdej porze i z każdego miejsca, gdzie dostępny jest internet.

Osobna strona została stworzona dla tych, którzy chcą udowodnić swoje prawo do pracy w UK: https://www.gov.uk/prove-right-to-work, ale na razie dotyczy ona tylko obywateli spoza UE, gdyż do 30 czerwca 2021 roku każdy obywatel UE ma prawo podjąć pracę w UK tylko na podstawie swojego paszportu czy dowodu osobistego.

Wszystko znajdzie się więc w systemie i jesteśmy przekonani, że będzie on funkcjonalny - podobnie jak australijski system imigracyjny, który także ma tylko formę cyfrową i przez wiele lat się sprawdza.

Czy będzie egzekwowana rządowa dyrektywa "right to rent" (prawo do wynajmu - nazwa nadana polityce rządu brytyjskiego zawartej w Immigration Act 2016, zgodnie z którą właściciele mieszkań i domów w Anglii muszą sprawdzać status imigracyjny najemców, którym wynajmują nieruchomości i mogą odmówić zakwaterowania osobom, które nie mogą udowodnić, że mają prawo mieszkać w UK - przyp. red.)? Ta zasada obowiązuje od 4 lat tylko w Anglii - czy rząd będzie kładł nacisk na właścicieli mieszkań, aby po Brexicie sprawdzali status swoich najemców?

Kevin Foster: - W tym temacie już dokonaliśmy istotnej zmiany i teraz można sprawdzać tożsamość najemcy w formie elektronicznej, a nie tylko poprzez fizyczny paszport czy dowód (właściciele mogą sprawdzać swoich najemców na stronie: https://www.gov.uk/check-tenant-right-to-rent-documents). Zresztą dodajmy, że zgodnie z tą dyrektywą sprawdzani są także obywatele brytyjscy, a nie tylko tacy, którzy wydają się nie być Brytyjczykami. 

Pana funkcja to Minister ds. Przyszłych Granic i Imigracji - jak zatem widzi Pan przyszłość brytyjskiej granicy? Będzie ona bardziej otwarta, czy zamknięta na świat?

Kevin Foster: - Zacznę może najpierw od samego systemu imigracyjnego. Posiadamy globalny system, w którym ludzie są oceniani na podstawie ich umiejętności, posiadanych talentów i tego, co mogą zaoferować naszemu krajowi. Do tej pory zasada swobodnego przemieszczania się w granicach Unii Europejskiej sprawiała, że nasz system był dwuwymiarowy - inny dla obywateli UE, a inny dla obywateli spoza Unii. Po naszym wyjściu z UE ten system będzie ujednolicony.

Co do naszych granic - dążymy do tego, aby były one w pełni zdigitalizowane, głównie po to, aby na przejściach przeprowadzać coraz mniej kontroli fizycznych. Zmierzamy też do tego, aby osoby planujące przyjazd do UK znały dokładnie zasady i wymogi przy przekraczaniu naszej granicy - jeszcze zanim wsiądą do samolotu. Dlatego też planujemy stworzyć taką elektroniczną administrację podróży, która ma zmienić całkowicie nasze doświadczenia po przybyciu na lotnisko. Chcemy uniknąć konieczności odprawy paszportowej, podzielonej na poszczególne grupy przyjezdnych, czy rozmów z przedstawicielami służb imigracyjnych. Ma to być zaawansowany technicznie, łatwy i inteligentny proces.

Na koniec pytanie, na które wciąż chyba nikt nie jest w stanie jednoznacznie odpowiedzieć: czy sądzi Pan, że Wielkiej Brytanii uda się zawrzeć umowę z Unią Europejską przed końcem tego roku?

Kevin Foster: - Jesteśmy na dobrej drodze w negocjacjach z Unią, ale posiadamy pewne "czerwone linie" przy tematach, które są ważne dla UK (oczywiście Unia też takie ma) - i nie możemy ich przekroczyć. Z mojego punktu widzenia jednak prowadzone są konstruktywne rozmowy i nie możemy się doczekać zawarcia umowy, ale nie zgodzimy się na nic, co nie jest w interesie Zjednoczonego Królestwa.

Dziękuję za rozmowę.

Od redakcji:

Trwające wciąż negocjacje Wielkiej Brytanii z Unią Europejską i kolejne próby zawarcia umowy ws. Brexitu napotykają przez ostatnie miesiące na szereg trudności. Bez względu na to, czy obie strony uzyskają porozumienie - na co liczy większość europejskich polityków - wszyscy zamieszkali na terenie UK obywatele UE (i którzy znajdowali się na terenie UK przed dniem 30 grudnia 2020 r.) będą mogli się rejestrować do systemu osiedleńczego do 30 czerwca 2021 roku. 

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.23 / 36

Komentarze
  • X54
    28 listopada 2020, 10:57

    'interes' masz IQ jak typowy interes

  • Fadel
    28 listopada 2020, 11:30

    @Polski interes: Boso, ale w ostrogach.

  • Mozna sobie
    28 listopada 2020, 13:57

    wydrukowac swoj status w raz ze zdjeciem logujac sie na ich stronie i ma sie status na papierze , wprowadzanie ludzi w blad

  • ANNA
    28 listopada 2020, 14:56

    Czyli na razie jedno jest pewne: tylko osoby ze statusem są od nowego roku bezpieczne...

  • Wtorek
    9 grudnia 2020, 07:11

    czy mając status settler ... to czy będę mógł pracować wszędzie gdzie zechce czy tylko u pracodawców którzy zgłosili się do programu zatrudniania cudzoziemców i maja pozwolenie?

  • Karol stefanowski
    30 grudnia 2020, 15:13

    nie trzeba nic drukowac wystarczy ze masz paszport przy sobie w bazie danych jest twoj status.....do drukowania nic niem tylko mozesz kod wydrukowac ktory ma chyba 20 dni waznosci

Dodaj komentarz

Waluty


Kurs NBP z dnia 14.04.2021
GBP 5.2513 złEUR 4.5552 złUSD 3.8065 złCHF 4.1413 zł

Sport