Menu

8 rzeczy, których NIE zrobisz w Londynie

8 rzeczy, których NIE zrobisz w Londynie
Wszyscy wiemy, co oferuje Londyn, ale czy wiemy, czego nie oferuje? (Fot. Getty Images)
Dziś wyjątkowo nie napiszemy o tym, co oferuje brytyjska stolica. Na przekór wszelkim poradnikom i artykułom o atrakcjach, porozmawiajmy o tym, czego nie oferuje.
Reklama

Brytyjski pisarz Samuel Johnson mawiał: "When a man is tired of London, he is tired of life; for there is in London all that life can afford". Jego słowa są prawdziwe - to właśnie w Londynie można zjeść kolację w restauracji bez światła, wziąć udział w walce Wikingów czy zagrać w hokeja na jednośladzie.

Brytyjska stolica słynie z tego, że oferuje wszystko, co tylko można sobie wyśnić. Technicznie rzecz biorąc jest to jednak nieprawda i są rzeczy, których londyńczycy nie mogą doświadczyć.

Aby dłużej nie trzymać Was w niepewności - oto 8 rzeczy, których NIE zrobisz w Londynie.

1. Podziwianie słoni

Londyn ma długą historię związaną z tymi zwierzętami - Rzymianie sprowadzili je nad Tamizę prawdopodobnie jako broń wojenną. Mieszkańcom Londynu obecność słoni nigdy jednak nie przypadła do gustu i zrobiono wszystko, aby je wyeliminować - włączając w to straszenie ich "udawanymi" lwami.

Słonie po prostu nie pasują do londyńskiego klimatu - do tego stopnia, że ostatnie osobniki opuściły London Zoo pod koniec ubiegłego wieku. Od tej pory nikt nigdy nie widział tych zwierząt w brytyjskiej stolicy i nic nie wskazuje na to, aby kiedykolwiek się pojawiły.

2. Picie w metrze

Wielbiciele mocnych trunków mogą być zawiedzeni - Transport for London surowo zakazuje konsumpcji jakiegokolwiek alkoholu w swoich środkach transportu publicznego. 

Zakaz ten jest jednak dość fascynujący jeśli weźmiemy pod uwagę, że jeszcze niedawno nie tylko picie w metrze było możliwe, ale nawet... wskazane! 

Kultura podziemnego picia była w Londynie na tyle silna, że na stacjach metra z powodzeniem funkcjonowały puby. Niektóre z nich poszły o krok dalej i były otwierane bezpośrednio na peronach (np. na Sloane Square czy Liverpool Street). Ostatecznie jednak zamieniono je na kawiarnie po tym, jak ktoś stwierdził, że picie dużych ilości alkoholu w pobliżu rozpędzonych pociągów i instalacji o napięciu 630 woltów nie jest dobrym pomysłem.

3. Wejście na teren starego lotniskowca

Nowy Jork ma USS Intrepid. San Diego ma USS Midway. Chińczycy przekształcili lotniskowiec w luksusowy hotel, a inni w park rozrywki. Dla kontrastu - najlepsze na co możesz liczyć w Londynie to lekki krążownik. Chociaż HMS Belfast jest dla wszystkich powodem do dumy, nie jest on tak imponujący jak lotniskowiec z miejscem na ponad 100 samolotów i 2,6 tys. załogi.

Czy nie byłoby wspaniale widzieć lotniskowiec na stałe zacumowany przy Greenwich w National Maritime Museum? Cóż, byłoby to możliwe, gdyby nie fakt, że ostatni brytyjski lotniskowiec został w 2016 r. brutalnie zezłomowany. Teraz pozostaje jedynie czekać, aż kolejny przejdzie na emeryturę - nastąpi to jednak najwcześniej za 30 lat.

4. Obejrzenie startu rakiety

Londyńskie Greenwich twierdzi, że jest światowym centrum czasu i kosmosu - ma nawet posąg Jurija Gagarina. Jednak nikt nigdy nie był świadkiem wystrzelenia rakiety w kosmos z Londynu. Prawdopodobnie nigdy też to nie nastąpi, biorąc pod uwagę niebezpieczeństwa związane z zapaleniem tysięcy ton paliwa w pobliżu zaludnionego miasta.

5. Zobaczenie Drogi Mlecznej

Skoro mówimy o kosmosie, podnieś rękę, jeśli kiedykolwiek w pełni podziwiałeś gwiazdozbiory nad Londynem.

Być może udało Ci się "coś" dostrzec, jeśli udałeś się z lornetką na Epping Forest, masz zeza i dużo szczęścia. W przeciwnym razie nie masz na to szans, ponieważ Londyn to jedno z najbardziej oświetlonych miast na świecie. Nie powstrzymało to jednak pewnej londyńskiej biblioteki w rozpoczęciu programu wypożyczania... teleskopów.

6. Trzepanie dywanu

W sieci znaleźć można mnóstwo artykułów o przestarzałych brytyjskich prawach i zakazach. Z przykrością trzeba jednak przyznać, że wiele z rzekomych praw jest wyssanych z palca. Ale nie to, które zakazuje trzepania dywanów!

Zgodnie z ustawą Metropolitan Police Act 1839, "każda osoba, która na zewnątrz będzie trzepać dywan, dywanik lub matę, będzie musiała zmierzyć się z interwencją policji". Warto dodać, że ustawa precyzuje, iż zakaz nie obejmuje wycieraczek przed drzwiami.

Prawo to z łatwością mogłoby zostać dziś już uchylone, ale tak naprawdę nikomu ono nie wadzi - i tym sposobem trzepanie dywanów w Londynie jest przestępstwem.

7. Wspięcie się na górę (lub jej zobaczenie)

Kapsztad ma Górę Stołową, Tokio ma Górę Fuji, a Londyn...

Londyn jest zewsząd otoczony wzgórzami, ale żadne z nich nawet odrobinę nie zbliża się do definicji góry - najlepsze na co można liczyć to 245 metrów. To tylko trochę więcej niż budynek 1 Canada Square na Canary Wharf.

Według brytyjskiej definicji, górą nazywamy wzniesienie powyżej 610 metrów. Primrose Hill nie spełnia tego kryterium nawet w połowie.

8. Kupno pierwszej nieruchomości

Nie można zakończyć tej listy bez tego, co najbardziej oczywiste.

Średnia cena nieruchomości w Londynie zbliża się do "x pierdyliardów", a portfel przeciętnego londyńczyka zawiera kartę do Costy, paragon z Tesco i nieużywaną "oysterkę". Pozostają więc dwie opcje - zamieszkać w pudełku po butach, albo przenieść się na przedmieścia.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 3.13 / 54

Komentarze
  • Gentlemen
    25 stycznia, 19:45

    Angielskiej kultury w postaci stania w kolejce do busu też nie uświadczycie w Londku

Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 26.02.2020
GBP 5.125 złEUR 4.309 złUSD 3.957 złCHF 4.062 zł

Sport


Reklama