Menu

Pożar wieżowca w zachodnim Londynie. Są ofiary śmiertelne

Pożar wieżowca w zachodnim Londynie. Są ofiary śmiertelne
Budynek stanął w płomieniach tuż po północy... (Fot. Getty Images)
24-piętrowy Grenfell Tower przy Latimer Road z nieznanych dotąd przyczyn stanął tej nocy w płomieniach. Pożar nie jest jeszcze do końca opanowany, a dym widać niemal w całym zachodnim Londynie.
Reklama

18:45

BBC: Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 12, a 78 osób znajduje się w szpitalach.

18:30

PAP: Lider opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbyn stwierdził, że ministrowie, którzy nie wdrożyli zaleceń raportu po pożarze pewnego bloku z 2009 r., "będą musieli odpowiedzieć na pytania", dlaczego nie podjęto działań, by uniknąć takich tragedii.

W rozmowie z telewizją Sky News Corbyn ocenił pożar bloku Grenfell Tower "najgorszym koszmarem, o jakim można pomyśleć". Wyraził współczucie, wsparcie i solidarność "z tymi, którzy utknęli w bloku, którym udało się uratować i tymi, którzy stracili bliskich". Podziękował też służbom ratunkowym.

Po pożarze 18 osób jest wciąż w stanie krytycznym.

Corbyn odwołał się do podobnego pożaru w budynku Lanakal House w południowym Londynie w lipcu 2009 roku, w którym zginęło sześć osób, a co najmniej 20 zostało rannych. Jak zaznaczył, po tamtej katastrofie wypracowano również "bardzo jednoznaczne wskazówki dotyczące instalowania tryskaczy przeciwpożarowych oraz sprzętu niezbędnego do gaszenia pożarów w wysokich budynkach" i należy sprawdzić, czy zostały one wdrożone.

Przypominając słowa posłanki Partii Pracy Harriet Harman, Corbyn powiedział, że "jeśli wprowadza się cięcia w budżetach rad dzielnic, musi to się na czymś odbić".

"To są jednak pytania na jutro; dzisiaj skupiamy się na wspieraniu służb ratunkowych i dziękowaniu tym, którzy zaoferowali pomoc - także w formie jedzenia, wody, schronienia czy zwykłego wsparcia" - zauważył.

Pytany przez dziennikarza o swoją krytykę rządu Partii Konserwatywnej, lider laburzystów dodał, że "należy sprawdzić, czy były dostępne środki, które mogłyby zapobiec pożarowi", a także "czy były drogi wejścia i wyjścia w sytuacji awaryjnej oraz czy straż pożarna i pogotowie ratunkowe miały do dyspozycji niezbędną liczbę ratowników".

"Ministrowie, którzy otrzymali raporty z tamtego śledztwa muszą być spytani o swoje działania" - podkreślił, zapowiadając, że będzie pytał o to, jakie wsparcie otrzymały lokalne władze, aby wzmocnić bezpieczeństwo w wysokich budynkach mieszkalnych.

Dziennik "Daily Mirror" przypomniał, że w trakcie debaty parlamentarnej w 2014 roku - po publikacji raportu dotyczącego Lanakal House - ówczesny minister ds. budownictwa w rządzie Partii Konserwatywnej Brandon Lewis sprzeciwił się obowiązkowi instalowania tryskaczy przeciwpożarowych, mówiąc, że "powinno być obowiązkiem branży przeciwpożarowej, a nie rządu, aby skuteczniej reklamować zraszacze i zachęcić do ich szerszego zastosowania".

Jak ostrzegł, "koszt instalowania zraszaczy mógłby (negatywnie) wpłynąć na liczbę powstających nowych budynków".

16:00

MSZ: Polska rodzina wśród poszkodowanych w pożarze. Konsul udziela pomocy rodzinie i jest w kontakcie z ich najbliższymi. MSZ na bieżąco weryfikuje doniesienia i zgłoszenia o innych obywatelach, którzy mogli ucierpieć w pożarze.

15:30

W brytyjskich mediach pojawia się coraz więcej historii świadków pożaru, którzy opowiadają o kilku przypadkach, gdy rodzice wyrzucali z okien płonącego budynku swoje dzieci w nadziei, że ktoś je złapie i tym samym ocali im życie. SKY News podaje, że zamieszkująca na 10. piętrze matka małego dziecka zdecydowała się na taki desperacki ruch - dziecko zostało złapane przez jednego z mężczyzn stojących pod wieżowcem.

Z kolei inni świadkowie opowiadają o 5-letnim chłopcu, który został wypchnięty z 5. piętra. Najprawdopodobniej skończyło się to dla niego tylko złamaniem kości. 

Dorośli mieszkańcy też wyskakiwali z okien, ryzykując połamaniem kończyn, ale ostatecznie ocalając swoje życie.

14:30

Z godziny na godzinę przybywa punktów zbiórki odzieży i najpotrzebniejszych produktów dla mieszkańców spalonego wieżowca. W internecie powstają strony crowdfundingowe na rzecz ofir pożaru. podajemy adres jednej z nich, rekomendowanej przez Kensington&Chelsea Council: https://thekandcfoundation.com/donate/

Londyńczycy wciąż przynoszą najpotrzebniejsze produkty dla poszkodowanych w pożarze. (Fot. Getty Images)
Wciąż poszukiwane produkty... (Fot. Getty Images)

14:15

Okładka dzisiejszego wydania "Evening Standard":

14:10

MSZ Polski nie ma jeszcze potwierdzonych informacji, by wśród ofiar byli obywatele Polski. Ambasada RP w Wielkiej Brytanii uruchomiła specjalny telefon: +44 2030789621 oraz infolinię: +447939594278. 

Metropolitan Police uruchomiła infolinię dla rodzin i bliskich osób, które mogły zostać poszkodowane 0800 0961 233.

Nad miastem wciąż unosi się dym... (Fot. Getty Images)

14:00

PAP: Londyńska straż pożarna poinformowała, że spodziewa się, iż jeszcze przez 24 godziny potrwa dogaszanie pożaru i przeszukiwanie spalonego wieżowca. 24-piętrowy budynek spalił się doszczętnie. Na wyższych piętrach budynku wciąż widać płomienie.

Według najnowszych informacji pogotowia ratunkowego, co najmniej sześć osób zginęło, a 74 zostały ranne, z czego 20 jest w stanie krytycznym. Służby ratunkowe i burmistrz Londynu Sadiq Khan przypuszczają, że liczba ofiar śmiertelnych prawdopodobnie wzrośnie; cały czas jest też wiele osób zaginionych.

13:05

PAP: Brytyjska premier Theresa May jest "głęboko zasmucona" informacjami o tragicznej śmierci co najmniej sześciu osób w wyniku pożaru budynku mieszkalnego Grenfell Tower w zachodnim Londynie - poinformowały służby prasowe na Downing Street.

Jak przekazano, szefowa rządu "jest informowana na bieżąco o rozwoju sytuacji" i "poprosiła o zorganizowanie o godz. 16:00 czasu lokalnego spotkania grupy międzyministerialnej, która ma skoordynować działania w obliczu tego zdarzenia, a także zapewnić, by rząd zagwarantował niezbędne wsparcie dla służb ratunkowych i władz lokalnych".

"Premier myślami jest z tymi, którzy zostali dotknięci tym okropnym zdarzeniem, oraz ze służbami ratunkowymi, które niestrudzenie pracują w tych bardzo trudnych okolicznościach" - podkreślono.

Według najnowszych informacji londyńskiego pogotowia co najmniej sześć osób zginęło, a 74 odniosły obrażenia (64 zostały przewiezione do szpitala przez ratowników, a 10 zgłosiło się samodzielnie), z czego 20 pozostaje w stanie krytycznym.

Burmistrz Londynu Sadiq Khan poinformował, że w związku z pożarem wieżowca wiele osób uznano za zaginione.

Strażacy, który rozpoczęli pracę w nocy, są wykończeni... Dopiero godzinę temu część z nich mogła odpocząć. (Fot. Getty Images)

13:00

PAP: Firma budowlana Rydon odpowiedzialna za ubiegłoroczną modernizację budynku mieszkalnego Grenfell Tower podkreśliła, że spełniał on wszystkie wymogi, w tym dotyczące prawa przeciwpożarowego.

Wykonawcy wartej 8,7 miliona funtów inwestycji zaznaczyli, że przeprowadzona modernizacja "spełniła wszystkie standardy dotyczące kontroli budynku, regulacji przeciwpożarowych i bezpieczeństwa".

Jednocześnie zaznaczono, że firma "będzie współpracować z właściwymi władzami i służbami ratowniczymi w pełni wspierając je w poszukiwaniu odpowiedzi na to, co spowodowało ten pożar".

Przedstawiciele firmy wyrazili solidarność z osobami dotkniętymi tragedią, "ich rodzinami, bliskimi i przyjaciółmi".

 

12:00

Jakie są zalecenia dla mieszkańców wieżowca w przypadku pożaru? "Jeśli ogień nie dotarł do Twojego mieszkania, nie ruszaj się z niego"...

 

 

11:55

BBC: Policja potwierdziła, że w pożarze zginęło 6 osób, ale ta liczba prawdopodobnie będzie rosnąć.

11:45

PAP: Grupa mieszkańców Grenfell Tower napisała na swoim blogu, że ich ostrzeżenia były ignorowane. "Przewidywaliśmy, że ta katastrofa jest nie do uniknięcia" - oświadczyli.

"Regularni czytelnicy naszego bloga wiedzą, że opublikowaliśmy wiele ostrzeżeń w ostatnich latach na temat bardzo niskich standardów bezpieczeństwa przeciwpożarowego w Grenfell Tower i innych budynkach na terenie dzielnicy" - napisali, podając linki do szeregu artykułów poświęconych tej sprawie.Wewnątrz wybudowanego w 1974 roku budynku znajdowało się ok. 120 mieszkań, które w większości były lokalami komunalnymi zarządzanymi przez władze dzielnicy Kensington and Chelsea i operatora nieruchomości KCTMO.

W latach 2015-2016 budynek przeszedł znaczny remont, w trakcie którego m.in. wymieniono okna i wzmocniono elewację. Grupa rezydentów prowadząca bloga Grenfell Action Group opublikowała jednak artykuł, w którym oceniła, że "jedynie incydent, który będzie skutkował utratą życia mieszkańców pozwoli na przeprowadzenie zewnętrznej analizy, mającej rzucić światło na działania, charakteryzujące zgubne zarządzanie tej niefunkcjonującej organizacji".

Jednocześnie oskarżyli operatora budynku KCTMO o stworzenie "niebezpiecznych warunków do życia" i "niespełnienie wymogów przepisów dotyczących bezpieczeństwa" i ostrzegali, że błędne zarządzanie nieruchomością "jest przepisem na przyszłą ogromną katastrofę".

Strażacy twierdzą, że nigdy nie widzieli takiego pożaru... (Fot. Getty Images)

11:40

BBC: Porozumienie torysów z DUP może zostać odłożone do przyszłego tygodnia. 

Porozumienie brytyjskiej Partii Konserwatywnej z północnoirlandzką Demokratyczną Partią Unionistyczną (DUP) może zostać odłożone do przyszłego tygodnia w związku ze środowym pożarem w centrum Londynu, w którym są ofiary - podał portal BBC News.

Brytyjskie media informowały, że umowa dotycząca poparcia przez DUP mniejszościowego rządu konserwatywnego premier Theresy May, miało zostać ogłoszone w środę, a najpóźniej w czwartek.

BBC twierdzi, że może do tego nie dojść, a przesunięcie porozumienia oznacza, iż również rozmowy w sprawie Brexitu, które miały rozpocząć się w przyszłym tygodniu, mogą zostać przełożone.

"Porozumienie między DUP a rządem może zostać opóźnione do następnego tygodnia z powodu pożaru wieżowca i napiętego grafiku" premier May i szefowej DUP Arlene Foster - napisał na Twitterze dziennikarz polityczny BBC, Norman Smith. "Źródła mówią o opóźnieniu porozumienia z DUP nie dlatego, że rozmowy buksują: 95 proc. spraw zostało uzgodnionych przez obie strony" - uważa Smith.

10:55

CITY HALL: Burmistrz Lonynu Sadiq Khan wydał specjalne oświadczenie w związku z tragicznym pożarem w Grenfell Tower. Poinformował w nim m.in. o utrudnieniach w podróży w zachodniej części miasta (na drodze A40 i na liniach metra Circle oraz Hammersmith&City). "W ciągu najbliższych dni będzie się pojawiało coraz więcej pytań w związku z tą tragedią. Zapewniam wszystkich londyńczyków, że na każde z nich znajdziemy odpowiedź" - podsumował burmistrz.

 

 

10:30

SKY News: Londyńczycy pomagają ofiarom pożaru. Wystosowano apel o przekazywanie odzieży, żywności, kosmetyków, koców itp. do pobliskiego kościoła: St Clements Church, 95 Sirdar Rd, W11 4EQ.

10:20

BBC: Wieżowiec Grenfell Tower przeszedł kontrolę przeciwpożarową tuż po remoncie, w czerwcu 2016 roku. Ryzyko zagrożenia oceniono jako "średnie". Mieszkańcy budynku zgłaszali jednak przez wiele lat swoje obawy w tej kwestii i nie czuli się bezpieczni.

9:45

BBC: Pierwsze komentarze obserwatorów i mieszkańców pobliskich okolic: "To szokujące! Jak to możliwe, że w dzisiejszych czasach w nowoczesnym wieżowcu tak szybko rozprzestrzenia się pożar?". 

Strażacy przyznali, że ochrona przeciwpożarowa nie funkcjonowała w budynku.

Przedstawiciele Kensington and Chelsea Council ​poinformowali, że przyczyny pożaru będą przedmiotem szczegółowego śledztwa.

W wieżowcu są jeszcze ludzie... (Fot. Getty Images)

9:30

Straż pożarną wezwano ok. godz. 00:54. Do tej pory 40 jednostek straży pożarnej i ok. 200 strażaków próbuje opanować pożar, którego przyczyny są na razie nieznane.

Ponad 50 mieszkańców bloku z poważnymi poparzeniami trafiło do szpitala. Potwierdzono już także, że są ofiary śmiertelne, ale nie podano żadnych liczb.

Dym widoczny jest niemal w całym zachodnim Londynie. Na zdj. widok od strony skrzyżowania Western Avenue/Savoy Circus. (Fot. AC/Londynek.net) (

Płomienie zauważono początkowo na wysokości drugiego piętra, a następnie ogień rozchodził się w błyskawicznym tempie coraz wyżej. 

Wiele osób zostało uwięzionych przez pożar - świadkowie zdarzenia opowiadają o głośnych krzykach i wołaniach o pomoc dochodzących z okien wieżowca. Inni twierdzą, że widzieli, jak niektórzy mieszkańcy skaczą z okien, by ratować swoje życie.

"To bezprecedensowe zdarzenie. W ciągu swojej 29-letniej pracy strażaka nigdy nie widziałem niczego na taką skalę" - przyznał Dany Cotton z London Fire Brigade, cytowany przez "Evening Standard".

Jak podają media, zbudowany w 1974 roku blok w ubiegłym roku przeszedł gruntowny remont, na który przeznaczono 10 mln funtów.

Mieszkańcy, którym udało się uciec, twierdzą, że nie zadziałały alarmy przeciwpożarowe.

W Grenfell Tower znajduje się 130 mieszkań. Wiele osób wciąż pozostaje uwięzionych w budynku. Istnieje niebezpieczeństwo, że wieżowiec może w każdej chwili runąć.

 

    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 03.06.2020
    GBP 4.919 złEUR 4.386 złUSD 3.912 złCHF 4.064 zł

    Sport


    Sport

    Reklama