Menu

USA: Średnie zarobki szefów dużych firm? Po $12 milionów na głowę

USA: Średnie zarobki szefów dużych firm? Po $12 milionów na głowę
Najwyższe wynagrodzenie otrzymał 59-letni David Zaslav - szef firmy medialnej Discovery, właściciela m.in. Grupy TVN. (Fot. Getty Images)
Szefowie największych amerykańskich firm przeciętnie zarobili w zeszłym roku 12,4 mln USD. Wynagrodzeniu dyrektorów wykonawczych (CEO) amerykańskich przedsiębiorstw poświęcony jest raport dziennika 'Wall Street Journal'.
Reklama

Najwyższe wynagrodzenie, 129 mln USD, czyli ponad trzy razy więcej niż w 2017 roku, otrzymał 59-letni David Zaslav szef firmy medialnej Discovery, właściciela m.in. Grupy TVN.

Na drugim miejscu, z wynagrodzeniem w wysokości 66,1 mln USD, znalazł się Stephen F. Angel - szef międzynarodowego koncernu chemicznego Linde z siedzibą w Irlandii, wchodzącej w skład indeksu S&P 500. Linde powstał w ubiegłym roku z fuzji niemieckiej Linde AG z amerykańską korporacją chemiczną Praxair Inc.

Na trzecim miejscu wśród najlepiej zarabiających znalazł się Robert Iger, legendarny szef korporacji medialnej Walt Disney Company, do której należą wytwórnie filmowe, sieci telewizyjne takie jak ABC News i słynne parki rozrywki Disneyland. W 2018 roku Iger zarobił 65,6 mln USD, tj. o ponad 80 proc. więcej niż rok wcześniej.

Wśród szefów pięciuset amerykańskich spółek giełdowych o największej kapitalizacji, objętych indeksem S&P 500, tylko 23 zarobiło w zeszłym roku mniej niż 5 mln USD.

Wśród szefów gigantów amerykańskiego biznesu najmniej zarobili Larry Page – CEO korporacji Alphabet, firmy matki dominującej w sektorze IT firmy Google. oraz założyciel Twittera Jack Dorsey. Zarówno współzałożyciel Google'a Page, jak i Dorsey za swoją pracę w ubiegłym roku otrzymali symboliczne wynagrodzenie w wysokości jednego dolara.

Najlepiej zarabiającą kobietą jest Mary T. Barra – CEO giganta motoryzacyjnego General Motors. (Fot. Getty Images)

W przypadku Dorseya oznacza to podwyżkę o 100 procent, bo rok wcześniej nie wziął on od Twittera ani centa.

Wśród 500 najlepiej zarabiających szefów amerykańskich korporacji w 2018 roku - nazywanym w USA "rokiem kobiet" m.in. z powodu licznych zwycięstw kobiet w wyborach do Kongresu - znalazło się tylko 20 kobiet, o dwie mniej niż rok wcześniej. Zarobiły one przeciętnie 13,6 mln USD, tj. o 1,2 mln więcej niż ich koledzy po fachu.

W pierwszej trójce najlepiej zarabiających kobiet znalazły się Mary T. Barra – CEO giganta motoryzacyjnego General Motors z wynagrodzeniem 21,9 mln USD, Marillyn Hewson - szefowa koncernu zbrojeniowo-lotniczego Lockheed Martin, której wynagrodzenie wyniosło 21,5 mln USD, oraz kierująca koncernem aeronautyczno-zbrojeniowym General Dynamics Phebe Novakovic. Novakovic, która jest serbskiego pochodzenia, w przeszłości pracowała dla CIA.

Jak wynika z raportu "WSJ", opartego na danych wywiadowni gospodarczej MyLogIQ, w ubiegłym roku najwyższe wynagrodzenia otrzymali szefowie firm medialnych, firm działających w sektorze opieki medycznej oraz instytucji finansowych.

W przeciwieństwie do poprzednich lat w 2018 roku wśród 25 najlepiej zarabiających szefów sztandarowych przedsiębiorstw amerykańskiego biznesu znalazło się niewielu, bo tylko trzech, CEO przedsiębiorstw sektora IT.

Jennifer Aniston nie jest CEO żadnej firmy, a zarobiła 22 mln USD. (Fot. Getty Images)

Zarobki dyrektorów wykonawczych czołowych firm w USA w 2018 roku były najwyższe od wielkiej recesji w 2008 roku i wyższe przeciętnie o 5 procent od ich wynagrodzeń rok wcześniej.

Na ich wynagrodzenia, tak jak w poprzednich latach, składały się w większości pakiety akcji kierowanych przez nich firm bądź możliwość zakupu na dogodnych warunkach, po cenie niższej niż giełdowa, określonej liczby akcji ich przedsiębiorstw. Zdaniem rad nadzorczych, taka forma wynagradzania CEO spółek akcyjnych służy jako bodziec motywujący ich do lepszej pracy.

W przypadku Roberta Igera wysokość wynagrodzenia wynikała w 90 proc. z doskonałych wyników finansowych Walt Disney Company w 2019 roku - poinformował rzecznik tej spółki.

Podstawą oceny wyników finansowych spółki giełdowej w danym roku fiskalnym jest wysokość całkowitej stopy zwrotu dla akcjonariuszy (TSR) - miernik określający całkowitą stopę zwrotu uzyskiwanego przez akcjonariuszy z tytułu posiadania akcji danego przedsiębiorstwa w okresie rocznym. Wskaźnik ten obejmuje wartość akcji i wartość wypłaconych akcjonariuszom dywidend.

W 2018 roku TSR prowadzonego przez Zaslava Discovery wyniosła 10,5 proc., a kierowanego przez Igera Disneya - 20,4 proc.

Mimo tych danych, dla Disneya i wielu innych notowanych na giełdzie firm, oburzenie akcjonariuszy budzi fakt, że podwyżki i tak astronomicznego wynagrodzenia szefów, kilkadziesiąt razy wyższego od przeciętnych zarobków pracowników zatrudnionych w tych spółkach, otrzymali nawet szefowie tych korporacji, które w ubiegłym roku finansowym zanotowały straty.

Oburzenie to zaowocowało próbami wprowadzenia przez akcjonariuszy, uważających, że nikt „nie jest wart wynagrodzenia w wysokości 100 mln USD", pułapów wynagrodzenia CEO bądź powiązania zarobków szefów z przeciętnymi zarobkami pracowników w kierowanych przez nich spółkach. Przeciwnicy takich rozwiązań wskazują bajońskie zarobki gwiazd ekranu, estrady i boiska, które - ich zdaniem - ponoszą o wiele mniejszą odpowiedzialność niż szefowie wielkich firm.

Howard Stern, znany z ekscentrycznego stylu prowadzący talk show w radiu Sirius XM, zarobił w ubiegłym roku 90 mln USD, koszykarz NBA Stephen Curry 40,2 mln USD, piosenkarka Celine Dion 33 mln USD, a aktorka Jennifer Aniston 22 mln USD.

    Komentarze
    • Greg
      19 maja, 10:51

      Tez tyle zarabiam , tyle ze placa mi raz na 120 lat

    • Helu
      19 maja, 15:10

      Czy tam w USA nie maja ustawy o ochronie danych osobowych ze tak upowszechniaja kto ile zarabia?-wiadomo ze najlepiej nikomu nie mowic o zarobkach

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 20.11.2019
    GBP 5.008 złEUR 4.292 złUSD 3.879 złCHF 3.913 zł

    Sport


    Reklama