Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Ciężarowiec Adrian Zieliński poddał się badaniu wariografem

Ciężarowiec Adrian Zieliński poddał się badaniu wariografem
Adrian Zieliński podczas igrzysk w Londynie. (Fot. Getty Images)
Ciężarowiec Adrian Zieliński, wykluczony z reprezentacji Polski podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku po ujawnieniu w jego organizmie środka dopingowego, poddał się badaniu wariografem, chcąc udowodnić swoją niewinność.
Reklama

Mistrz olimpijski w kat. 85 kg z Londynu cały czas twierdzi, że nigdy świadomie nie zażywał zabronionego środka nandrolonu, który został wykryty w jego organizmie. Jednak jego zapewnieniom nie dał wiary panel dyscyplinarny Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie, który 13 stycznia 2017 roku zdecydował o nałożeniu na zawodnika czteroletniej dyskwalifikacji.

Pozytywny wynik dało badanie próbki pobranej 1 lipca 2016 roku. W organizmie Zielińskiego wykryto nandrolon. Informację ujawniono 12 sierpnia w trakcie igrzysk w Rio de Janeiro, a sportowiec natychmiast został usunięty z reprezentacji i odesłany do kraju.

Cztery dni wcześniej badanie przeprowadzone już w Brazylii wykazało stosowanie nandrolonu także przez jego młodszego brata, mistrza Europy Tomasza. Obaj wciąż zapewniają o swojej niewinności. Adrian przed panelem dyscyplinarnym przy Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie dowodził, że nandrolon spożył nieświadomie. Zanieczyszczona nim miała być zażywana przez niego witamina B12.

Teraz zawodnik, aby dostarczyć dowód świadczący o tym, że mówił prawdę zeznając iż nigdy nie stosował świadomie zabronionych środków, poddał się badaniu na wykrywaczu kłamstw. Zostało przeprowadzone przez biegłego sądowego, a wynik potwierdził, że Zieliński rzeczywiście w swoich zeznaniach nie kłamał.

"Wynik badania potwierdził moją wersję wydarzeń, iż substancja znalazła się w moim organizmie bez mojej wiedzy. Chcę walczyć o swoje dobre imię do końca. Jako jedyna osoba na świecie, którą podejrzewano o stosowanie dopingu, poddałem się takiemu badaniu. Nie można go podważyć! Ja nie mam nic do ukrycia" - oznajmił Zieliński.

Złoty medalista olimpijski z Londynu wielokrotnie podkreślał, że dla niego, zawodnika najwyższej klasy światowej, kontrole antydopingowe były codziennością. Przed wyjazdem do Rio de Janeiro przeszedł ich kilkanaście.

"Statystycznie byłem najczęściej badanym zawodnikiem w Polsce wśród wszystkich sportowców i nigdy nie było zastrzeżeń do moich próbek" - zaznaczył zawodnik.

Podczas posiedzenia odwoławczego, wyznaczonego na 24 października, pełnomocnik sportowca Łukasz Klimczyk będzie wnioskował o skrócenie kary zawieszenia do maksymalnie dwóch lat lub tylko o naganę. 

 
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 19.09.2019
    GBP 4.906 złEUR 4.343 złUSD 3.927 złCHF 3.961 zł

    Sport


    Reklama