Ceny biletów lotniczych rosną z dnia na dzień. A które linie nie wprowadzą podwyżek?
Jak pokazują dane Międzynarodowego Stowarzyszenia Podróży Lotniczych (IATA), ceny paliwa lotniczego wzrosły w zeszłym tygodniu o 58,4%, osiągając najwyższy poziom od czterech lat.
W miarę jak konflikt zbliża się do końca trzeciego tygodnia, dramatyczne zmiany cen ropy naftowej mają bezpośrednie konsekwencje dla linii lotniczych i pasażerów - zarówno pod względem tego, czy ich plany się powiodą, jak i tego, czy będą mogli sobie na nie pozwolić.
Z perspektywy pasażera, nie ma nic, co można zrobić, poza podejmowaniem świadomych decyzji dotyczących linii lotniczych, w których dokonuje się rezerwacji - twierdzi Marina Efthymiou, profesor zarządzania lotnictwem na Dublin City University.
(Fot. Getty Images)
"Wzrost kosztów paliwa zostanie przerzucony na pasażerów, nie ma co do tego wątpliwości. Ale stopień, w jakim zostanie przerzucony, zależy od rynku i od tego, jak bardzo linie lotnicze zabezpieczyły się przed wzrostem cen paliwa" - tłumaczy specjalistka ds. lotnictwa.
Paliwo zazwyczaj stanowi 20–40% całkowitych kosztów operacyjnych linii lotniczych. Wiele linii zabezpiecza dostawy po stałych lub ograniczonych cenach, z miesięcznym, a nawet rocznym wyprzedzeniem. Ten proces nazywa się hedgingiem i stanowi strategię zarządzania ryzykiem, która chroni firmy przed wahaniami cen.
Wśród znanych przewoźników, którzy tak robią, znajdują się British Airways, Virgin Atlantic, easyJet i Ryanair.
Jednak wielu dużych przewoźników wolało nie zabezpieczać się, co oznacza, że mogą być bardziej narażeni na krótkoterminowe podwyżki cen biletów lotniczych.
Linie lotnicze, takie jak Qantas, SAS i Air New Zealand, już ogłosiły podwyżki cen.
SAS, narodowy przewoźnik Danii, Norwegii i Szwecji, zapowiedział także ograniczenie lotów w odpowiedzi na "gwałtowny wzrost" kosztów paliwa lotniczego. Firma z siedzibą w Sztokholmie poinformowała, że odwołano setki lotów w tym tygodniu, chociaż większość odwołanych połączeń dotyczy krótkich tras w Skandynawii, gdzie dostępne są alternatywne połączenia.
Ryanair z kolei szybko rozwiał obawy dotyczące wzrostu cen. Zastępca dyrektora ds. komunikacji irlandzkiego przewoźnika zapewnił, że nie będzie podwyżek cen, ponieważ irlandzki przewoźnik jest "dobrze zabezpieczony na kolejne 12 miesięcy".
Czytaj więcej:
Świat reaguje na szok naftowy. Droższe loty, zamykane szkoły i oszczędzanie energii
Ceny paliw w UK przekraczają 160p za litr, rosną koszty dla kierowców





























