Teneryfa, Lanzarote, Włochy i Francja na "liście zakazu podróży"
Marka Fodor's oferuje przewodniki po świecie i porady, z naciskiem na przemyślane podróżowanie. Dlatego eksperci ds. podróżowania wprowadzili dla osób świadomych wpływu turystyki tzw. "No List", czyli listę miejsc obciążających środowisko, a więc takich, które należy unikać.
Nadmierna turystyka była gorącym tematem rozmów w ciągu ostatnich kilku lat, a protesty w tej sprawie miały miejsce w takich miejscach jak m.in. Barcelona czy Wyspy Kanaryjskie. Staje się to również poważnym problemem w Wielkiej Brytanii, a mieszkańcy miast takich jak Bath i Edynburg podzielają frustrację Hiszpanów czy Włochów związaną z dużą liczbą odwiedzających.
Fodor's ujawnił listę zakazów podróży na rok 2026, wskazując miejsca, które powinny odpocząć od rosnącej liczby turystów. Lista nie stanowi w żadnym wypadku nawoływania do bojkotu, a raczej sugestię dla turystów, aby ponownie zastanowili się, które miejsca odwiedzą w obliczu nadmiernego zainteresowania popularnymi destynacjami.
(Fot. A. Chodakowska/Londynek.net)
Oto niektóre z "zakazanych" kierunków:
Wyspy Kanaryjskie
Na Wyspach Kanaryjskich coraz więcej mieszkańców wyraża frustrację z powodu rosnącej liczby turystów, zwłaszcza na Teneryfie, gdzie doszło do licznych protestów.
Problemy obejmują natężenie ruchu, tłumy oraz wzrost cen wynajmu i nieruchomości, co negatywnie wpływa na mieszkańców.
Isola Sacra, Włochy
To malownicze, małe nadmorskie miejsce na obrzeżach Rzymu jest uwielbiane przez wielu turystów. Rząd zatwierdził niedawno plany budowy nowego portu w okolicy, który przyjmie mnóstwo nowych turystów ze statków wycieczkowych.
Jednak lokalne organizacje sprzeciwiały się takim planom już od 2010 roku, twierdząc, że chcą chronić unikalny lokalny ekosystem, roślinność i tereny podmokłe.
Antarktyda
Antarktyda to dla wielu wymarzony cel podróży i jedno z naprawdę dzikich i nietkniętych miejsc na ziemi.
Eksperci ostrzegają jednak, że ten wyjątkowy krajobraz jest kruchy i nie jest w stanie utrzymać dużej liczby turystów. "tamtejsze środowisko jest delikatne i rzadkie" – podkreśla Jessica O’Reilly, profesor antropologii na Uniwersytecie Indiana.
Park Narodowy Glacier, USA
Park Narodowy Glacier to jedno z najbardziej zapierających dech w piersiach miejsc przyrodniczych w USA, położone w stanie Montana. Przyjeżdżający tu ludzie chcą zobaczyć lodowce, zanim całkowicie znikną w ciągu najbliższych kilku lat z powodu zmian klimatycznych.
Region Jungfrau, Szwajcaria
Region Jungfrau ma prawdopodobnie jedne z najpiękniejszych krajobrazów w całej Europie, ale w 2026 roku warto rozważyć wyjazd w inne miejsce. Odnotowano tu bowiem wzrost liczby turystów jednodniowych, którzy nie płacą podatku turystycznego, co dodatkowo obciąża lokalną infrastrukturę.
Meksyk, Meksyk
W Meksyku wybuchła fala protestów antyturystycznych. Podobnie jak w Barcelonie i Lizbonie, narastają obawy dotyczące wpływu wynajmu krótkoterminowego na rynek nieruchomości i dostępności nieruchomości na wynajem długoterminowy dla mieszkańców.
Mombasa, Kenia
Mombasa to jedno z najbardziej tętniących życiem miast w całej Afryce. Jednak to nadmorskie kenijskie miasto odnotowało gwałtowny wzrost liczby turystów od czasu pandemii, co, jak twierdzą mieszkańcy, doprowadziło do zatłoczonych dróg, przeludnienia i złego gospodarowania odpadami.
Montmartre, Francja
Montmartre to kultowa dzielnica Paryża na wzgórzu, która jest atrakcją turystyczną miasta. Znajdują się tam nie tylko wspaniałe kawiarnie i piekarnie, ale także jedne z najpiękniejszych widoków na miasto. Lokalne organizacje twierdzą, że nie są już w stanie obsłużyć milionów turystów, którzy przybywają tu każdego roku.
Czytaj więcej:
Włochy: Zapowiada się rekordowe lato w turystyce
Hiszpania: Pistolety na wodę mają odstraszyć turystów podczas kolejnej fali protestów
Florencja nie radzi sobie z nadmierną liczbą turystów i wprowadza kamery termowizyjne
Mieszkańcy Amsterdamu pozywają władze miasta z powodu nadmiernej turystyki
Polacy wyjeżdżają na ferie zimowe głównie w góry i do ciepłych krajów





























