Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Wino, buty, części do samolotów. Francja walczy z podróbkami

Wino, buty, części do samolotów. Francja walczy z podróbkami
Dziś podrabia się już nie tylko odzież czy perfumy, ale przede wszystkim żywność, leki, środki czystości oraz alkohole. (Fot. Getty Images)
We Francji rozpoczęła się wczoraj akcja przeciw podrabianym towarom. Według oficjalnych danych, francuscy producenci tracą na podróbkach 7 mld euro rocznie.
Reklama

Od wina poprzez ubrania i buty, do lekarstw i samochodowych, a nawet samolotowych części zamiennych - według francuskiej Unii Wytwórców (UNIFAB), nabywanie podrobionych produktów powoduje stratę blisko 40 tys. miejsc pracy.

Francja jest krajem, którego produkty są podrabiane najczęściej po amerykańskich – twierdzą przedstawiciele UNIFAB.

Kampanię, w której uczestniczy rząd, otworzył wczoraj rano w Cannes minister ds. działań i wydatków publicznych Gerald Darmanin. Obok UNIFAB jej partnerem jest również urząd celny. Władze chcą kłaść nacisk na szkodliwość nieautentycznych towarów i niebezpieczeństwo, jakie może wiązać się z ich używaniem.

Lato, gdy ludzie częściej podróżują, jest szczególnie dobrym czasem na sprzedaż podróbek. Dlatego na wielu plażach ustawiono kioski z materiałami kampanijnymi, a zatrudnione przy akcji osoby tłumaczyć mają szkodliwość uczestniczenia w handlu podrabianymi artykułami i oprócz dydaktycznych ulotek rozdawać będą drobne prezenty - autentycznie markowe.

Niegdyś podrabiano perfumy wielkich marek i ubrania, obecnie podrabia się wszystko, co można sobie wyobrazić - "nawet zabawki dziecięce, które nie odpowiadają obowiązkowym normom bezpieczeństwa" – tłumaczyła w radiu France Info Melanie La Cuire z dyrekcji generalnej urzędu ceł.

Szlagierem wśród podróbek jest wino, szczególnie te najdroższe butelki przeznaczone na sprzedaż w Chinach. Jak przekazał Eric Przyswa, autor raportu o zabezpieczaniu się przed fałszerstwami, chińscy milionerzy lubią częstować jednym z najdroższych bordeaux, jakim jest Chateau Lafite Rothschild. W samej prowincji Zhejiang sprzedaje się co roku 300 tys. butelek tego wina, podczas gdy do całych Chin wysyła się wszystkiego 50 tys.

Przestępcy i organizacje terrorystyczne preferują handel podróbkami od handlu narkotykami - ten pierwszy jest bezpieczniejszy i cieszy się przyzwoleniem społecznym. (Fot. Getty Images)

Jak informuje ekspert, francuscy producenci w walce z podróbkami skupują w Chinach puste butelki, które następnie tłuczone są w Hongkongu. Pojawiają się też systemy elektroniczne pozwalające stwierdzić autentyczność zawartości.

Sprzedaż internetowa, która stała się jednym z głównych kanałów upłynniania podróbek, bardzo utrudniła pracę celników i powoduje, że jedna trzecia nabywców wpada w pułapkę.

"Patrząc na autentyczną fotografię na ekranie, myślicie, że kupujecie markowy produkt w cenie odpowiadającej sklepowej, ale otrzymujecie podróbkę i na dodatek udostępniliście swoje dane osobowe" – ostrzegała w wywiadzie radiowym dyrektor UNIFAB Delphine Sarfati-Sobreira. Ubolewała, że dawniej podróbki były transportowane w wielkich kontenerach i za jednym zamachem zajmowano tysiące artykułów, "a dziś należałoby postawić celnika przy każdej przychodzącej pocztą paczce".

Potwierdzają to statystyki celne – od czasu spopularyzowania sprzedaży internetowej konfiskaty rok w rok jest coraz mniej. Sprzedażą podróbek zajmują się według dyrektor UNIFAB "zorganizowane sieci przestępcze, które finansują niebezpieczne formy działalności, a nawet terroryzm".

Jean-Noel Kapferer z INSEEC School Business and Economics przekazał w wywiadzie dla France Info, że podrabianie zastąpiło różnym mafiom handel narkotykami, gdyż jest o wiele łagodniej karane.

Według eksperta, dwie trzecie nabywców fałszywek wie, co kupuje. "Póki nie wie się, jak wygląda zaplecze tego procederu i na co idą zdobyte w ten sposób pieniądze, ma się wrażenie, że to niewinna kombinacja, przy której robi się dobry interes" – tłumaczył.

 

    Komentarze


    • Antoni Antoni
      16 lipca, 12:50

      Jeśli chodzi o części do samolotów to ja bym wybrał podróbki niż francuskie dziadostwo. Jak macierewicz skasował caracale i była afera to po kilku miesiącach okazało sie że 80% tych francuskich pseudohelikopterów stoi w hangarach na całym świecie bo sie spierniczyły.

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 23.08.2019
    GBP 4.805 złEUR 4.357 złUSD 3.937 złCHF 3.988 zł

    Sport


    Reklama