Menu

Wiktor Moszczyński ogłasza "alarm dla polskiego Londynu"

Wiktor Moszczyński ogłasza "alarm dla polskiego Londynu"
Wiktor Moszczyński podczas warszawskiego wieczoru autorskiego. (Fot. Michał Piotr Moszczyński)
Londyński działacz społeczny i polityczny, polonijny publicysta i lobbysta Wiktor Moszczyński był w miniony piątek bohaterem wieczoru autorskiego w księgarni Bolesława Prusa na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Pisarz promował swoją najnowszą książkę - zbiór felietonów pt. 'Ogłaszam alarm dla polskiego Londynu'.
Reklama

Wiktor Moszczyński urodził się w 1946 r. w Londynie, a jego życiorys jest bardzo bogaty: aktywny działacz i były przewodniczący Polish Solidarity Campaign, wiceprezes Zjednoczenia Polskiego w Wielkiej Brytanii w latach 1990-93, czynnie biorący udział w kampanii na rzecz zniesienia wiz brytyjskich dla Polaków; później rzecznik prasowy tej organizacji, prowadził m.in. kampanię przeciwko dziennikowi "Daily Mail", gdzie publikowane były antypolskie artykuły (zebrał ponad 80 takich przykładów).

W wyborach parlamentarnych w 1983 r. był kandydatem Partii Pracy w okręgu Bury St. Edmunds, a w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 1984 r. w okręgu Suffolk and SE Cambs. W latach 1986-90 był radnym (councillor) w Radzie Ealingu (wcześniej w latach 1979-80 pełnił tę funkcję w radzie miasta Ipswich). 

W latach 1994-2001 był redaktorem naczelnym miesięcznika "Orzeł Biały", przez kilka lat pisał felietony do "Ealing Gazette", które złożyły się na jego pierwszą książkę "Hello, I'm Your Polish Neghbour" (London 2008). Od lat pisze artykuły do "Dziennika Polskiego" w Londynie (obecnie "Tydzień Polski"). Jego felietony można też przeczytać na blogu polaklondynczyk.blogspot.com.

W 2011 r. wydał pierwszą w języku polskim książkę pt. "Polak Londyńczyk" (Oficyna Wydawnicza Kucharski, 2011), a "Ogłaszam alarm dla polskiego Londynu" to druga pozycja po polsku.

Podczas wieczoru autorskiego w Warszawie fragmenty książki czytali aktorzy Barbara i Jacek Bursztynowicz. (Fot. Michał Piotr Moszczyński)

"Z przeszło miliona Polakόw obecnych na Wyspach w okresie referendum w roku 2016 wyjechało około 15%, ale głόwnie Polakόw bez rodzin, a szczegόlnie bez dzieci. Mimo licznych upokorzeń i przykładόw dyskryminacji, szczegόlnie w miastach prowincjonalnych, Polacy przyzwyczaili się do tego kraju i wolą zostać jak długo mają pracę, a ich dzieci - miejsce w szkole i tańsze czesne na uczelniach wyższych. W Londynie i w innych wielkich metropoliach, w ktόrych wspόłżyje wiele rόżnych narodowości i religii, Polacy raczej nie odczuwają swojej obcości. Właściwie materialnie Polakom powodzi się wciąż lepiej w Wielkiej Brytanii niż w Polsce mimo spadku w wartości waluty brytyjskiej, a poważna część ma już świetne warunki pracy" - czytamy na blogu Wiktora Moszczyńskiego, który na bieżąco komentuje życie i problemy Polaków na Wyspach.

Już w najbliższy piątek o godz. 18:30 będzie można porozmawiać z pisarzem i zakupić książkę podczas wieczoru autorskiego, który odbędzie się w londyńskim POSK-u.

    Komentarze
    • Andi
      11 listopada 2019, 13:50

      Pana Moszczynskiego zapraszam do zejścia na ziemię, niech się przypatrzy większej części Polaków na wyspach i niech nie opowiada pierdół

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 24.01.2020
    GBP 5.038 złEUR 4.246 złUSD 3.848 złCHF 3.963 zł

    Sport


    Reklama