Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Wielkiej Brytanii "grozi ekstremalna nierówność płac, dobrobytu i zdrowia"

Wielkiej Brytanii "grozi ekstremalna nierówność płac, dobrobytu i zdrowia"
Wśród ludzi w średnim wieku rośnie liczba zgonów spowodowana samobójstwami, nadużywaniem narkotyków i alkoholu. (Fot. Getty Images)
Brytyjsko-amerykański ekonomista Angus Deaton, nagrodzony w 2015 roku Noblem z ekonomii, ostrzegł wczoraj, że Wielka Brytania może podążyć śladami USA i grozi jej wzrost nierówności na poziomie płac, zdrowia i edukacji, osłabiający demokrację.
Reklama

Deaton przypomniał, że płace niewykształconych mężczyzn w USA nie wzrosły od 50 lat, co w ostatnich trzech latach przyczynia się do zmniejszania się prognozowanej długości życia. Zjawisko skracania się długości życia nie występowało w Stanach Zjednoczonych od 100 lat.

Dziennik "Guardian" w podtytule obszernego artykułu z wykresami pisze: "Sir Angus Deaton mówi, że Wielkiej Brytanii grozi ekstremalna nierówność płac, dobrobytu i zdrowia".

Chociaż sytuacja w Wielkiej Brytanii jest łagodniejsza niż w USA - pisze agencja Reutera, od 10 lat trwa stagnacja płacowa i widać, że wśród ludzi w średnim wieku rośnie liczba zgonów spowodowana samobójstwami, nadużywaniem narkotyków i alkoholu.

Instytut Studiów Fiskalnych (The Institute for Fiscal Studies, IFS), który przeprowadzi pięcioletni "Przegląd Deatona" (Deaton Review) pod kierunkiem 73-letniego profesora ekonomii, podał, że w Wielkiej Brytanii występują największe wśród głównych gospodarek, poza USA, nierówności dochodowe. W wywiadzie dla gazety z okazji rozpoczęcia badań, Deaton oświadczył: "Mamy zasadne pytanie o to, czy demokratyczny kapitalizm działa, skoro działa on jedynie na rzecz części ludności".

Deaton otrzymał Nobla za długoletnie badania nad zagadnieniami konsumpcji, biedy i dobrobytu. (Fot. Getty Images)

Niezadowolenie z niskich standardów życia było postrzegane jako czynnik rozstrzygający dla decyzji brytyjskich wyborców o opuszczeniu Unii Europejskiej. Zarobki w najniżej uposażonym segmencie gospodarstw domowych niemal wcale nie wzrosły od połowy lat 90., w porównaniu z ich wzrostem w grupie o wyższych dochodach.

"Uważam, że bogacenie się jest czymś dobrym, zwłaszcza kiedy przynosi ono pomyślność także innym" - stwierdził Deaton, który otrzymał Nobla za długoletnie badania nad zagadnieniami konsumpcji, biedy i dobrobytu. "Ale inny rodzaj bogacenia się, ten polegający raczej na braniu niż na tworzeniu, na zabieganiu o rentę (kapitałową) niż o produkcję, wzbogacający nielicznych kosztem wielu, pozbawianie wolnych rynków atrybutu wolności, jest szyderstwem z demokracji" - zaznaczył. "W takim świecie nierówność i nędza są bliskimi kompanami" - dodał.

Jego zdaniem, Wielka Brytania musi zagwarantować, że ludzie nie stracą pracy, ponieważ ład korporacyjny został ustanowiony w celu faworyzowania akcjonariuszy, czemu sprzyja spadek liczby pracowników zrzeszonych w związkach zawodowych.

Jak wyjaśnia na stronie informującej o swoim przedsięwzięciu badawczym IFS, "charakter nierówności i formy, jakie nierówność przybiera, zmieniają się gwałtownie w XXI wieku i jest to kwestia, która leży w samym centrum naszego dyskursu politycznego; jest nieodłączną częścią coraz gwałtowniejszej debaty wokół koncepcji sprawiedliwości, praw, płci, pochodzenia etnicznego i tożsamości".

IFS chce, aby przegląd opisujący nierówności w dochodach, zamożności, zdrowiu, mobilności społecznej, uczestnictwie w życiu politycznym doprowadził do zrozumienia, co je powoduje, i zaproponowania konkretnych propozycji politycznych na rzecz poprawy i dobrobytu społecznego.

W Wielkiej Brytanii nierówności rozłożone są też geograficznie: średnie tygodniowe zarobki w Londynie są o 66 proc. wyższe niż w północno-wschodniej Anglii.

Mężczyźni z najbardziej zamożnych obszarów mogą oczekiwać, że będą żyć prawie 10 lat dłużej, niż ludzie z obszarów najbardziej upośledzonych i różnica ta się zwiększyła.

Zadowolenie z podjęcia badań przez IFS wyraził minister finansów w gabinecie cieni John McDonnell. "Cieszę się, że wreszcie nierówności, które rozdzierają tkankę naszego społeczeństwa, zaczynają przyciągać uwagę, na jaką zasługują" - podkreślił.

 

    Komentarze


    • Jan
      15 maja, 18:52

      Pozostaje tylko głosować na partie pracy w najbliższych wyborach.

    • Raze
      15 maja, 19:02

      90% żebraków to pasożyty, nieroby i naciągacze. Tyle.

    • Franz
      15 maja, 22:25

      Parę miesięcy temu czytałem na jakimś niezależnym polskim portalu analizę raportu Deatona. Wynikało z nie jasno,że Anglia budując w XIX kapitalizm wciąż ewaluowała,aż znalazła się w końcowej fazie i nie jest w stanie dążyć dalej.Kapitalizm w takiej formie już się kończy a UK jest rozwiniętym krajem kapitalistycznym gdzie doszedł on do ściany...Tak jak wspomniano w artykule, nierówności dochodowe pogłębiają się coraz szybciej.Coraz niższy procent społeczeństwa bogaci się niewspółmiernie do coraz bardziej ubożejącego społeczeństwa. Jednocześnie głęboki i anachroniczny podział klasowy w UK pozbawia możliwości rozwoju coraz większych warstw społecznych,a stąd droga do dynamicznych zmian i realna groźba gwałtownych wystąpień anty systemowych w ciagu najbliższych 5-10 lat...

    • Do Raze
      15 maja, 22:42

      A jak w takim razie wypowiesz sie o osobach, ktore ciezko pracuja i zarabiaja najnizsza krajowa, ktora praktycznie na nic nie wystarcza?

    • Xxx
      16 maja, 08:18

      Demokracja to taka sama utopia jak socjalizm:-) Klasa nizsza i serednia pracuje na najbogatszych, ktorzy teoretycznie daja im prawo glosu w niektorych sprawach. A prawda jest taka, ze sa sterowani, a wydaje im sie ze od nich cos zalezy. Taka bardziej wyrafinowana manipulacja, ot co.

    • Do Do Raze
      16 maja, 09:00

      37,5h/tyg x8,21= £1334 brutto/mc= £1202 netto - £400 pokoj - max 300(jedzenie+komurka+internet) - max £250 transport = £252(1240PLN)=(£3024-rocznie)( 14878 PLN) mozna odlozyc,albo wydac na przyjemnosci.Jesli zle obliczylem prosze mnie poprawic.

    • Same Franz
      16 maja, 09:09

      Czyli kazdy kraj w tym PL,ktory idzie droga kapitalizmu czeka to samo.A moze echo kryzysu z 2008 daje o sobie znac?-a moze caly swiat dazy do zjednoczenia sie(to kwestia czasu)-a zanim granice przestana istniec najpierw musi sie wyrownac poziom zycia.Slyszalem ze w chinach zwykly pracownik zarabia tyle co w PL.

    • Raze
      16 maja, 10:28

      Proszę o czytanie ze zrozumieniem. ŻEBRAK siedzący np przed Tesco lub na skrzyżowaniu, a ciężko pracujący, lepiej czy gorzej wynagradzany to PRACOWNIK. Kilka razy obserwowałem np siedzących przed Tesco Chingford. Jest jedno miejsce dla dwóch, trzech zmieniających się osób. Mają poukrywane picie, jedzenie np za maszynami dla dzieci. Jeszcze raz czytajcie opinie ze zrozumieniem!

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 24.05.2019
    GBP 4.877 złEUR 4.299 złUSD 3.844 złCHF 3.833 zł

    Sport


    Reklama