Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Wiceminister MSZ odchodzi. Nie chce być w rządzie Johnsona

Wiceminister MSZ odchodzi. Nie chce być w rządzie Johnsona
Duncan tłumaczył, że podaje się do dymisji, "aby móc swobodnie wyrażać swoją opinię" przed jej odejściem ze stanowiska. (Fot. Getty Images)
Brytyjski wiceminister spraw zagranicznych Alan Duncan zrezygnował wczoraj ze stanowiska przed spodziewanym objęciem urzędu premiera przez byłego szefa dyplomacji Borisa Johnsona. Polityk był jednoznacznie krytyczny wobec swojego byłego przełożonego.
Reklama

Choć formalnie zwycięzca wyborów nowego lidera Partii Konserwatywnej zostanie ogłoszony dzisiaj, bukmacherzy i eksperci zgodnie spodziewają się triumfu Johnsona nad obecnym szefem dyplomacji Jeremy'm Huntem.

W liście rezygnacyjnym do ustępującej szefowej rządu Theresy May Duncan tłumaczył, że podaje się do dymisji, "aby móc swobodnie wyrażać swoją opinię" przed jej odejściem ze stanowiska, w tym na temat spodziewanego następcy. "Jest tragiczne, że kiedy moglibyśmy być kluczową siłą intelektualną i polityczną w Europie, musieliśmy spędzać każdy dzień, pracując pod ciemną chmurą Brexitu" - zaznaczył.

Duncan, który był zastępcą obu rywalizujących polityków w trakcie ich urzędowania w ministerstwie, wielokrotnie w ostatnich tygodniach publicznie krytykował Johnsona, określając wybór między nim a Huntem jako wybór między "cyrkowcem i naprawdę poważną osobą, która zna się na szczegółach i będzie traktowana poważnie w dyskusjach na te tematy".

Wiceminister krytykował Johnsona za brak publicznego poparcia brytyjskiego ambasadora w USA. (Fot. Getty Images)

Wiceminister krytykował także spodziewanego przyszłego premiera za brak publicznego poparcia brytyjskiego ambasadora w USA Kima Darrocha w sporze z prezydentem Donaldem Trumpem po wycieku tajnych depesz dyplomatycznych, które były krytyczne wobec amerykańskiej administracji.

Wczorajsza nietypowa rezygnacja wiceszefa MSZ podkreśla skalę podziałów wewnątrz rządzącej Partii Konserwatywnej na temat przyszłej strategii w negocjacjach ws. wyjścia kraju z Unii Europejskiej i stylu przywództwa przyszłego premiera. Odejście ze stanowiska z tego powodu zapowiedzieli także minister finansów Philip Hammond i minister sprawiedliwości David Gauke.

Jednocześnie odejście Duncana osłabia brytyjskie Foreign Office w czasie pogłębiającego się kryzysu w relacjach z Iranem w wyjątkowej sytuacji, w której na czele ministerstwa stoi główny rywal polityczny spodziewanego nowego premiera, a stanowiska dwóch głównych zastępców pozostają nieobsadzone.

Nowy lider Partii Konserwatywnej i następca May zostanie przedstawiony dzisiaj rano. Około 150 tys. członków ugrupowania ma prawo głosu do późnego popołudnia w poniedziałek.

Nowy szef rządu obejmie urząd jutro, po cotygodniowej sesji pytań i odpowiedzi w Izbie Gmin, która będzie dla May okazją do pożegnania się ze stanowiskiem przed ceremonialną audiencją u królowej Elżbiety II.

 

    Komentarze


    • Alicja
      23 lipca, 09:24

      Boris to najgorszy wybor dla UK. Powinni teraz zmienic slowa hymnu.... zamiast chron Krolowa na chron UK.

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 23.08.2019
    GBP 4.805 złEUR 4.357 złUSD 3.937 złCHF 3.988 zł

    Sport


    Reklama