Menu

W UK dzikie zwierzęta zamiast turystów

W UK dzikie zwierzęta zamiast turystów
Rodzina borsuków paradowała po jednej z posiadłości w Irlandii Północnej. (Fot. Getty Images)
W brytyjskich ogrodach, lasach i w pobliżu zamków, gdzie zazwyczaj chodzą turyści, w dobie koronawirusa zaczęły pojawiać się rzadko spotykane dzikie zwierzęta - gronostaje, borsuki czy sokoły wędrowne.
Reklama

Najpierw przyszły kozy. Podczas pierwszych dni "narodowej kwarantanny" zwierzęta zbiegły ze swojego urwiska z północnej Walii do miasteczka Llandudno i trafiły na nagłówki gazet na całym świecie.

Teraz National Trust, brytyjska organizacja zajmującą się ochroną zabytków i przyrody, donosi, że rzadko spotykane zwierzęta - od drapieżnych ptaków po borsuki, wydry, a nawet orki - wydają się być szczęśliwe z nieobecności ludzi w ogrodach, zamkach i w pobliżu akwenów wodnych.

W raportach strażników leśnych i ogrodników wymieniane są m.in. sokoły wędrowne gniazdujące w starożytnych ruinach zamku w Corfe (hrabstwo Dorset), angielskie kuropatwy na pustym parkingu w pobliżu Cambridge oraz kukułki wzywające do Osterley Park w zachodnim Londynie, gdzie nie były słyszane od 20 lat.

W piątek w jeziorze Strangford Lough w Irlandii Północnej zaobserwowano dwie orki. (Fot. Getty Images)

W Plas yn Rhiw, dworku z początku XVII wieku na półwyspie Llyn w północnej Walii, gronostaje, łasice i zające przybyły z lasu, aby zbadać ogrody, które zwykle są pełne odwiedzających.

Rodzina borsuków paradowała za dnia w posiadłości Mount Stewart w Irlandii Północnej, podczas gdy rzadki borsuk albinos został zauważony w lesie w Cliveden, w Berkshire.

Z kolei w piątek w jeziorze Strangford Lough w hrabstwie Down na wschodzie Irlandii Północnej zaobserwowano dwie orki. Zdaniem przyrodników, odłączyły się one od jedynej grupy orek w Wielkiej Brytanii, która liczy zaledwie osiem osobników i większość czasu spędza na zachodnim wybrzeżu Szkocji.

National Trust prosi ludzi, aby zdawali sobie sprawę, że kiedy wyjadą poza miasto, powinni zadbać o to, by nie przeszkadzać dzikiej faunie i florze, której zwykle nie spotykają.

Czytaj więcej:

Walia: W czasie epidemii kozy opanowały centrum miasta

    Komentarze
    • Ttt
      21 maja, 09:41

      I bardzo dobrze

    • Seb
      21 maja, 16:59

      Lepiej napiszcie o tym ile tych rzadko spotykanych zwierząt leży rozjechanych na ulicach. Robię codziennie te same trasy i co dziennie na ulicy leży coś nowego. I nikt tego nie sprząta.. Wkurwiła mnie takie coś. Leży i gnije.. A Anglicy wielcy miłośnicy zwierząt nawet o tym nie pomyślą.. no bo po co... ich miłość się kończy na domowym psie.

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 29.05.2020
    GBP 4.921 złEUR 4.450 złUSD 4.003 złCHF 4.162 zł

    Sport


    Sport

    Reklama