Menu

Uciekł z Polski do UK i nie wiedział, kiedy się urodził. Okazało się, że ma już 100 lat

Uciekł z Polski do UK i nie wiedział, kiedy się urodził. Okazało się, że ma już 100 lat
Polak służył m.in. w jednostce RAF-u. (Fot. Getty Images)
John Franklin, a właściwie Mieczysław Frąckiewicz, stracił wszystkie dokumenty, gdy jego dom został zniszczony w ataku lotniczym podczas II wojny światowej. Po ucieczce z okupowanej przez nazistów Polski do Wielkiej Brytanii mężczyzna otrzymał nowe dokumenty, które - jak się teraz okazało - nie były poprawne.
Reklama

John Franklin (Mieczysław Frąckiewicz) przybył do Anglii w 1940 roku po tym, jak jego rodzinne miasto - Sopoćkinie - zostało zbombardowane - opisuje historię Polaka dziennik "Daily Mirror".

Polak nie był świadomy swojej dokładnej daty urodzenia, ponieważ był wówczas dzieckiem, a jego nowo wyrobione dokumenty wskazywały, że urodził się 9 listopada 1921 r. i zaakceptował to. Mężczyzna w głębi duszy podejrzewał jednak, że dokumenty są niepoprawne.

Po przyjeździe do Anglii służył w polskiej eskadrze RAF 304 w wielu bazach, a niedługo miał obchodzić swoje 98. urodziny. Okazało się jednak, że odnaleziono jego starą dokumentację z Polski - wynika z niej, że mężczyzna urodził się 3 listopada 1919 roku.

Tym samym - jak informuje "Daily Mirror" - mężczyzna za kilka dni będzie obchodził swoje setne urodziny. W związku z sędziwym wiekiem, może spodziewać się m.in. specjalnego listu od samej Elżbiety II.

Mężczyzna osiedlił się na stałe w Bury St Edmunds. (Fot. Getty Images)

"Sopoćkinie zostały zniszczone podczas wojny, więc cała moja dokumentacja i wspomnienia, łącznie ze szkolnymi aktami, zaginęły właśnie tam. Wraz z córką skontaktowaliśmy się z centralą RAF, a następnie z polską ambasadą w Londynie. Udało się ustalić, że urodziłem się 3 listopada 1919 r. To rok, w którym zginął mój ojciec" - przekazał na łamach dziennika. 

"Zawsze byłem przekonany, że data była niewłaściwa, ale nie wiedziałem, kiedy są moje prawdziwe urodziny" - dodał.

Mieczysław Frąckiewicz po wyjeździe do Anglii osiadł w Bury St Edmunds w Cambridgeshire i wciąż tam mieszka. Ożenił się z Pamelą Brewster w październiku 1949 r., zanim otworzył własną firmę zajmującą się restaurowaniem zabytków.

"Moja przyrodnia siostra i inni członkowie rodziny poszli różnymi drogami i nadal nie wiem, gdzie przebywali. Nigdy więcej ich nie widziałem. Tak, to jest wojna. Tracisz wszystko, co jest ci drogie. Nikomu nie daje szczęśliwego życia" - wspomina Polak.

Czytaj więcej:

Premiera filmu o polskich lotnikach i pamiątkach po nich w RAF Northolt

Zmarł Artur Rynkiewicz - ostatni minister rządu na uchodźstwie

W Ulster Aviation Society otworzono wystawę "Polish Wings"

Polski weteran "nigdy nie zapomni" ataku aliantów na Niemcy

    Komentarze
    • NP
      31 października, 19:08

      'Polak nie był świadomy swojej dokładnej daty urodzenia, ponieważ był wówczas dzieckiem'
      Dość dużym dzieckiem bo 19letnim w chwili wybuchu wojny...

    • Darecki
      31 października, 19:11

      Chwila, jesli urodzil sie w 1919 to w chwili wybuchu wojny mial 20 lat. To jak to 20 letni facet nie pamieta swojej dokladnej daty urodzin? I jak mu dokumenty zginely to juz nie wiedzial kiedy sie urodzil?

    • Ola
      1 listopada, 06:44

      Ale tu znawców androida, a jacy spostrzegawczy, a i matematyke umio, a nastoletni arab co na pontonie przypływa i w życiu nie widział książki ani asfaltu i mówi że ma 134 lata wg chińskiego kalendarza, to ile ma lat? Platforma to zło

    • Ala
      1 listopada, 07:13

      Moi rodzic do lat 50 mieszkali w Sopoćkinach. To obecnie na Bialorusi. Bylam tam w latach 70, gdyz nadal mieszka tam czesc mojej rodziny.

    • Typ
      1 listopada, 07:33

      Podobne sytuację jaja przybysze na trarwach

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 06.12.2019
    GBP 5.053 złEUR 4.272 złUSD 3.850 złCHF 3.896 zł

    Sport


    Reklama