Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

US Open: 33. wielkoszlemowy finał Williams, pierwszy Andreescu

US Open: 33. wielkoszlemowy finał Williams, pierwszy Andreescu
To "szalone i niewiarygodne". (Fot. Getty Images)
Serena Williams i Bianca Andreescu zmierzą się w jutrzejszym finale turnieju US Open w Nowym Jorku. Słynna amerykańska tenisistka po raz 33. wystąpi w decydującym pojedynku singla w imprezie wielkoszlemowej, a jej kanadyjska rywalka zadebiutuje na tym etapie.
Reklama

W półfinałach Williams, rozstawiona w tym roku z "ósemką", potrzebowała zaledwie 70 minut, by pokonać Ukrainkę Jelinę Switolinę (nr 5.) 6:3, 6:1. Z kolei Andreescu (15.) wygrała 7:6 (7-3), 7:5 ze Szwajcarką Belindą Bencic (13.).

Amerykanka, która 26 września skończy 38 lat, w Nowym Jorku po raz 10. zagra w finale. Przed rokiem w niechlubnych okolicznościach, ze względu na swoje zachowanie, kiedy portugalskiego arbitra Carlosa Ramosa nazwała m.in. złodziejem i kłamcą, uległa Japonce Naomi Osace.

Zwyciężyła dotychczas sześć razy (1999, 2002, 2008, 2012-14). Gdy sięgnęła po pierwszy tytuł w tej imprezie, a w środę minie od tego momentu 20 lat, Kanadyjki - której rodzice pochodzą z Rumunii - jeszcze... nie było na świecie.

W rozmowie ze swoją wybitną rodaczką i poprzedniczką Chris Evert przyznała, że to "szalone i niewiarygodne", iż w Nowym Jorku wygrała już 101 meczów, a dwa lata po urodzeniu córki dalej jak równy z równym rywalizuje z najlepszymi tenisistkami globu i znowu wystąpi w wielkoszlemowym finale. "To nie jest łatwe. Przecież ja przede wszystkim na pełny etat jestem mamą" - zauważyła.

Półfinałowe zwycięstwo nad Bencic to 12. wygrany z rzędu mecz Andreescu (na zdj.). (Fot. Getty Images)

Jej finałowa rywalka to inne tenisowe pokolenie. Andreescu jeszcze przed rokiem w Nowym Jorku walczyła w kwalifikacjach, odpadając w 1. rundzie. W głównej drabince Wielkiego Szlema zadebiutowała w styczniu w Melbourne, gdzie osiągnęła drugą rundę.

Po raz pierwszy głośno zrobiło się o niej w marcu, kiedy triumfowała w Indian Wells. W paryskim French Open przebrnęła jedną rundę, głównie z powodu kontuzji ramienia, wskutek której pauzowała dwa miesiące.

Wróciła na początku sierpnia, by wygrać jeden z ostatnich sprawdzianów przed US Open - w finale w Toronto, na którego przedmieściach się urodziła, jej rywalką była... Williams. Była liderka światowego rankingu po 20 minutach gry i czterech gemach usiadła na krześle, rozpłakała się i poinformowała, że z powodu bólu pleców nie jest w stanie kontynuować rywalizacji.

Półfinałowe zwycięstwo nad Bencic to 12. wygrany z rzędu mecz zawodniczki.

 

    Komentarze


    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 18.09.2019
    GBP 4.895 złEUR 4.342 złUSD 3.932 złCHF 3.950 zł

    Sport


    Reklama