Menu

UE dała zielone światło dla umowy ws. Brexitu. Liderzy żałują wyjścia

UE dała zielone światło dla umowy ws. Brexitu. Liderzy żałują wyjścia
Każdy z liderów przyznał, że żałuje, iż Wielka Brytania wychodzi z UE. (Fot. Getty Images)
Unijna '27' dała wczoraj wieczorem zielone światło dla umowy ws. Brexitu. Szefowie państw i rządów wezwali KE, PE i Radę UE do podjęcia koniecznych kroków dla zapewnienia, że porozumienie będzie mogło wejść w życie 1 listopada. Liderzy podkreślali, że żałują, iż Wielka Brytania wychodzi z UE.
Reklama

"Wygląda na to, że jesteśmy bardzo blisko, na ostatniej prostej. Umowa, która wczoraj była niemożliwa, dziś jest możliwa. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że jej nowa wersja została pozytywnie odebrana przez Irlandię" - oświadczył szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Ocenił, że teraz piłka jest po stronie brytyjskiej.

Szef KE Jean-Claude Juncker stwierdził, że udało się osiągnąć coś więcej niż tylko porozumienie. "Mamy tekst prawny, który daje nam pewność prawną w kwestii problemów, jakie nastręcza Brexit. Uzgodniony tekst chroni prawa obywateli, a zarazem zapewnia pokój i stabilność na irlandzkiej wyspie" - podkreślił Luksemburczyk.

Premier Irlandii Leo Varadkar, który wraz z głównym negocjatorem ze strony unijnej Michelem Barnierem również brał udział w konferencji, oznajmił, że w ciągu ostatnich dwóch lat zobaczył, jaka jest siła jedności UE i ile państwa członkowskie są w stanie osiągnąć razem.

"Jedność, którą widzieliśmy w ciągu ostatnich dwóch lat, to dla nas lekcja na przyszłość. Jako lider małego kraju czuję wielką dumę z solidarności, która została nam okazana" - przyznał Varadkar.

Jak zaznaczył cele, jakie jego kraj stawiał sobie w trakcie tych rozmów, zostały osiągnięte. "Prawa obywateli są chronione, mamy rozliczenie finansowe, nie będzie twardej granicy między północną i południem, irlandzka gospodarka będzie rosnąć, a współpraca północ-południe, jak przewidziano w porozumieniu wielkopiątkowym, może być utrzymana" - dodał.

Wszyscy czterej liderzy podkreślali, że cieszą się z porozumienia, choć jednocześnie żałują, iż do Brexitu w ogóle dochodzi.

"Jest i zawsze był we mnie wielki podziw i szacunek do Wielkiej Brytanii. Nigdy nie zapomnimy solidarności ze strony Brytyjczyków w naszych najciemniejszych czasach. Mam wielki szacunek dla mężów stanów, jak Winston Churchill i wielu innych. Z tego powodu w czasie tych negocjacji nie usłyszeliście żadnego agresywnego słowa z mojej strony" - oświadczył Barnier.

Mimo emocjonalnych wypowiedzi o żegnaniu przyjaciół, liderzy wskazywali, że wszystko zależy teraz od głosowania w Izbie Gmin. "Mogę zapewnić, że nasza strona jest bardzo dobrze przygotowana do każdego scenariusza. Na pewno jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do błyskawicznej ratyfikacji tego porozumienia, jeśli tylko parlament brytyjski to przegłosuje" - zapewnił szef Rady Europejskiej.

Jak przekonywał, w sercu zawsze był za pozostaniem Wielkiej Brytanii w UE, jako Polak, ale też jako historyk, bo - jak stwierdził - wie, co się dzieje, gdy Europa się dzieli.

"Ale widać wyraźnie determinację, także nowego premiera brytyjskiego, żeby jednak Brexit się dokonał. Jedyne, co mi pozostaje, to zapewnić na tyle, na ile ja będę mógł w przyszłości coś zrobić, żeby Europa zawsze pozostała otwarta jako polityczna alternatywa dla Wielkiej Brytanii" - przekazał Tusk.

Przyznał, że wolałby, żeby jego ostatnia Rada Europejska była na inny temat. "Całym sercem jestem po stronie tych, którzy walczyli do końca, żeby Wielka Brytania została w UE, i robiłem wszystko, właściwie więcej niż powinienem, biorąc pod uwagę formalności, żeby wielka Brytania nie wyszła z UE. Zdecydowanie wolałbym, żeby moja ostatnia Rada Europejska była na inny temat" - zaznaczył Tusk.

Zapewniał też, że państwa UE w żaden sposób nie chcą wpływać na wynik głosowania w Izbie Gmin ws. umowy rozwodowej, nie zachęcają do przedłużenia Brexitu czy innych scenariuszy. "Jesteśmy neutralni. Jeśli by się miało okazać, że nie ma zgody parlamentu brytyjskiego i Brytyjczycy wystąpią z prośbą o kolejne odłożenie decyzji, to jestem zobowiązany do przeprowadzenia konsultacji ze wszystkimi państwami członkowskimi, żeby odpowiednio zareagować na tę prośbę" - wyjaśniał.

Donald Tusk przekonywał, że porozumienie jest bezpieczne dla obywateli UE. Jak ocenił, ważne jest to, że umowa pozwala uniknąć chaosu i konfliktu w procesie wyjścia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty. Zadeklarował też, że "jeśli Wielka Brytania zdecyduje pewnego dnia, żeby powrócić do UE, drzwi będą zawsze otwarte".

Czytaj więcej:

Polskie MSZ: "Porozumienie ws. Brexitu to olbrzymie osiągnięcie negocjacyjne"

Boris Johnson: Jest porozumienie w sprawie Brexitu

Opozycja do Johnsona: "Nie poprzemy umowy w sprawie Brexitu"

    Komentarze
    • Darecki
      18 października, 12:10

      Niby jest umowa i co z tego. Już teraz cała opozycja zapowiada, że tego nie poprze a przez parlament ta umowa musi przejść. Tak samo jak przez parlament Europejski a tu też to nie jest takie pewne bo ktoś może potraktować Brexit jako karty przetargowej dla własnych interesów.

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 06.12.2019
    GBP 5.053 złEUR 4.272 złUSD 3.850 złCHF 3.896 zł

    Sport


    Reklama