Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Superpuchar UEFA - Adrian: "To był szalony tydzień"

Superpuchar UEFA - Adrian: "To był szalony tydzień"
Golkiper, który latem po sześciu latach odszedł z West Ham United, jeszcze dwa tygodnie pozostawał bez pracodawcy! (Fot. Getty Images)
Hiszpański bramkarz Adrian, który został bohaterem Liverpoolu w meczu o Superpuchar UEFA, kontrakt z tym klubem podpisał zaledwie niespełna dwa tygodnie temu i miał być tylko rezerwowym. 'To był szalony tydzień' - przyznał 32-letni piłkarz.
Reklama

Liverpool w środowy wieczór zmierzył się w Stambule z Chelsea Londyn. Po dogrywce było 2:2 i zwycięzcę musiała wyłonić seria rzutów karnych. W niej "the Reds" zwyciężyli 5-4. Kończący piątą kolejkę napastnik "The Blues" Tammy Abraham posłał piłkę w środek bramki, a Adrian zdołał ją zatrzymać.

Golkiper, który latem po sześciu latach odszedł z West Ham United, jeszcze dwa tygodnie pozostawał bez pracodawcy. Trener Juergen Klopp postanowił go ściągnąć do zespołu z myślą o roli rezerwowego. Podczas piątkowego meczu z Norwich kontuzji łydki doznał jednak podstawowy bramkarz Alisson Becker, a jego absencja może potrwać nawet dwa miesiące. Hiszpan w pełni wykorzystał otrzymaną od losu szansę.

"Witajcie w Liverpoolu! to był szalony tydzień. Bardzo się cieszę ze względu na drużynę, cieszę się, że w niej gram i cieszę się ze względu na kibiców. To było długie spotkanie, ale jego koniec był dla nas wspaniały" - podsumował bohater "The Reds".

"Jest świetny nie tylko na boisku, jest też wielką osobowością w naszej szatni" - opowiada o Adrianie Jurgen Klopp. (Fot. Getty Images).

32-letniego zawodnika przed serią "jedenastek" mobilizował klubowy kolega Virgil van Dijk.

"Powiedziałem mu wówczas, że może zostać bohaterem i to zrobił" - skwitował Holender.

Pochwał Adrianowi nie szczędził także Klopp.

"Co za historia. Trzymał nerwy na wodzy. Jest świetny nie tylko na boisku, jest też wielką osobowością w naszej szatni. W przerwie tego meczu zdominował w niej chyba nawet mnie. Zasłużył na to. Jego występ przez 120 minut był niesamowity, zaliczył kilka świetnych interwencji, a ukoronowaniem tego była obrona strzału w serii karnych" - podsumował.

Niemiec docenił także rolę, jaką odegrał Roberto Firmino, który pojawił się na boisku w drugiej połowie pojedynku.

"Po jego wejściu nastąpiła wielka zmiana. Jest wyjątkowy na swojej pozycji. Nie chciałem, by grał długo, bo nie jest jeszcze gotowy na to, ale musiałem go wpuścić. Dał z siebie wszystko" - ocenił.

Szkoleniowiec komplementował także Stephanie Frappart. Francuzka została w środę pierwszą kobietą, która prowadziła mecz męskich drużyn w jakimkolwiek europejskim pucharze. Cała obsada sędziowska składała się pań.

"Powiedziałem im po meczu, że gdybyśmy grali tak jak one sędziowały, to wygralibyśmy 6:0. Spisały się bardzo dobrze. A presja związana z historyczną chwilą była ogromna...Zaczęły spokojnie i wykonały swoją robotę. Bardzo szanuję Stephanie Frappart" - podkreślił. 

 

    Komentarze


    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 19.09.2019
    GBP 4.906 złEUR 4.343 złUSD 3.927 złCHF 3.961 zł

    Sport


    Reklama