Menu

Pożary w Australii: Tajna misja ratowania "drzew-dinozaurów"

Pożary w Australii: Tajna misja ratowania "drzew-dinozaurów"
W szalejących od października pożarach australijskich lasów straciło życie 28 osób. (Fot. Getty Images)
W związku z klęską wielkich pożarów w Australii przeprowadzono bezprecedensową akcję ratowania przed zagrożeniem ostatniego na świecie siedliska sosny Wollemi, gatunku sprzed 150 milionów lat - odkrytego przez naukowców zaledwie 24 lata temu.
Reklama

Akcja ta, określona przez australijskie władze jako "tajna misja", została przeprowadzona w bliżej nie sprecyzowanym miejscu w jednym z kanionów w Górach Błękitnych na północny zachód od Sydney. "To zupełnie bezprecedensowa akcja ochrony środowiska" - poinformował minister ochrony środowiska stanu nawiedzonego przez olbrzymie pożary lasów w Nowej Południowej Walii, Matt Kean.

Sosna Wollemi o kolumnowym pokroju, zwana "drzewem-dinozaurem", to gatunek araukariowych, który przetrwał na ziemi przepuszczalnie 200 milionów lat. Został odkryty w jednym z kanionów Gór Błękitnych. Żywe drzewa, które uchroniła przed ogniem akcja zorganizowana przez władze australijskie, mają kolumnowy pokrój, do 35 metrów wysokości i zaledwie 65 centymetrów średnicy.

"Ogień przeszedł przez okoliczne tereny, było wiele dni skrajnego napięcia, ale operacja zakończyła się nadzwyczajnym sukcesem" - oświadczył Kean.

Po odkryciu pradawnego gatunku sosny jej siewki zostały rozesłane do ogrodów botanicznych na całym świecie w celu zachowania gatunku.

W szalejących od października 2019 r. pożarach australijskich lasów straciło życie 28 osób. Ogień zniszczył ponad 2 000 domów i roślinność na powierzchni 10 milionów hektarów odpowiadającej powierzchni Portugalii lub Południowej Korei. Zginęło do miliarda zwierząt, a wiele gatunków jest zagrożonych wyginięciem.

Czytaj więcej:

Australia płonie, a premier ucina dyskusje ws. klimatu

Australia: Pożary wyzwoliły tak wysokie temperatury, że powstał swoisty mikroklimat

Australia: W Canberze najgorsza jakość powietrza ze wszystkich stolic świata

Australia: Udało opanować się "wielki pożar". Synoptycy zapowiadają deszcze

    Komentarze
    • Vistula
      18 stycznia, 14:11

      Wiadomości dochodzą z Australii, że eko-teroryści wymusili zakaz kontrolowanego wypalania części buszu i mamy niekontrolowaną katastrofę, winę za którą, ci sami próbują zwalić na ocieplenie klimatu. Coś jak w Polsce z kornikiem. Las sadzony ręką ludzką i wymagający ludzkiej ingerencji, też teraz wymiera, bo nie można usuwać drzew zarażonych przez kornika. Do dzików roznoszących Afrykański Pomór Świń nie można strzelać, więc całe trzody chlewne będą musiały iść pod nóż. Czy może ci ludzie, którzy chcą normalnie żyć nie powinni zawiązać Extinction Rebellion Against the Extinction Rebelion...

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 21.02.2020
    GBP 5.118 złEUR 4.283 złUSD 3.962 złCHF 4.037 zł

    Sport


    Reklama