Cookie Consent by Privacy Policies Generator website
Menu

Policja uznała zabójstwo posła Davida Amessa za akt terroru

Policja uznała zabójstwo posła Davida Amessa za akt terroru
Zamordowany 69-letni David Amess, długoletni poseł rządzącej Partii Konserwatywnej, zdaniem premiera Johnsona był "jednym najbardziej uprzejmych ludzi w polityce"... (Fot. Getty Images)
Zabójstwo brytyjskiego posła Davida Amessa było aktem terroru - poinformowała brytyjska policja. Śledztwo w tej sprawie prowadzi jednostka antyterrorystyczna. Brytyjski premier Boris Johnson, oddając hołd zamordowanemu posłowi podkreślił, że był on jednym najbardziej uprzejmych ludzi w polityce, a także że z pasją wierzył w Wielką Brytanię i jej przyszłość.
Reklama
Reklama

Pierwsze ustalenia wskazują "na potencjalną motywację związaną z islamistycznym ekstremizmem". Jak poinformowała policja, w związku ze śledztwem przeszukano dwa miejsca w Londynie. 25-letni podejrzany, według mediów obywatel brytyjski pochodzący z Somalii, znajduje się w areszcie.

Śledczy uważają, że zabójca posła Amessa działał sam.

69-letni David Amess, długoletni poseł rządzącej Partii Konserwatywnej, został w piątek tuż po godz. 12:00 wielokrotnie ugodzony nożem przez napastnika. Do zdarzenia doszło w miejscowości Leigh-on-Sea w tamtejszym kościele metodystów, gdzie Amess spotykał się z wyborcami ze swojego okręgu. Mimo podjętej natychmiast akcji reanimacyjnej poseł zmarł.

Jak poinformował inny dziennik, "The Sun", 25-letni sprawca mieszkał w okręgu, który Amess reprezentował w Izbie Gmin - Southend West. Jego rodzina przybyła do Wielkiej Brytanii z Somalii w latach 90. "The Sun" ujawnia też, że oddział antyterrorystyczny londyńskiej policji metropolitalnej, który przejął kierowanie śledztwem, oraz kontrwywiad obecnie sprawdzają, czy aresztowany mężczyzna miał jakieś związki z grupami terrorystycznymi lub czy był pod wpływem ideologii dżihadystycznej, ale według wstępnych ustaleń nie był znany ani policji, ani kontrwywiadowi.

"Daily Mail" odtwarza natomiast przebieg zdarzeń w Leigh-on-Sea w południowo-wschodniej Anglii. W piątek w południe Amess spotykał się - jak co dwa tygodnie - z wyborcami ze swojego okręgu. Spotkanie odbywało się w sali przy miejscowymi kościele metodystów. Zabójca najprawdopodobniej czekał w kolejce, po czym w pewnym momencie wbiegł do sali, zadał posłowi co najmniej 12 ciosów nożem. Nie próbował uciekać, lecz stał nad ciałem ciężko rannego posła do przyjazdu policji, która była na miejscu w ciągu pięciu minut. Amess doznał tak ciężkich obrażeń, że nie można go było przewieźć do szpitala i lekarze pogotowia ratunkowego próbowali go ratować na miejscu, ale tuż przed godz. 15:00 poinformowano o jego śmierci.

Do zdarzenia doszło w miejscowości Leigh-on-Sea w tamtejszym kościele metodystów (na zdj.), gdzie Amess spotykał się z wyborcami ze swojego okręgu. (Fot. Getty Images)

Bezpośrednie spotkania posłów z wyborcami ze swojego okręgu są głęboko zakorzenione w brytyjskiej tradycji politycznej. W piątki, gdy Izba Gmin zazwyczaj nie obraduje, posłowie spotykają się w swoich okręgach z wyborcami, którzy mogą przyjść i podzielić się nurtującymi ich sprawami. Jak zwracają uwagę brytyjskie media, tragicznym zbiegiem okoliczności jest fakt, że Amess w opublikowanej w zeszłym roku książce ostrzegał, iż rosnąca ilość pogróżek i obelg wobec posłów stanowi zagrożenie dla brytyjskiej tradycji bezpośrednich spotkań posłów z wyborcami.

Reprezentujący rządzącą Partię Konserwatywną Amess był jednym z najstarszych stażem brytyjskich posłów. W Izbie Gmin zasiadał od 1983 roku, z czego od 1997 roku reprezentował okręg Southend West. Jako zdeklarowany eurosceptyk przed referendum w 2016 roku poparł Brexit. Był praktykującym katolikiem i konserwatystą w sprawach społecznych - aktywnie opowiadał się przeciw aborcji oraz głosował przeciw uznaniu małżeństw jednopłciowych - ale też jednym z tematów szczególnie mu bliskich był los zwierząt. Choć nigdy nie pełnił stanowiska ministerialnego, cieszył się powszechnym szacunkiem w Izbie Gmin. Był żonaty i miał piątkę dzieci.

To drugie zabójstwo brytyjskiego posła w ostatnich latach. W czerwcu 2016 roku na kilka dni przed referendum w sprawie Brexitu w bardzo podobnej sytuacji zamordowana została w swoim okręgu laburzystowska posłanka Jo Cox.

W związku z okolicznościami zabójstwa brytyjskie media stawiają pytania, czy dostęp do posłów, zwłaszcza podczas piątkowych dyżurów w ich okręgach, nie jest zbyt łatwy. Wczoraj wieczorem minister spraw wewnętrznych Priti Patel zwróciła się do wszystkich sił policyjnych o natychmiastowy przegląd środków bezpieczeństwa, którymi objęci są parlamentarzyści.

Lider Partii Pracy Keir Starmer, premier Boris Johnson, speaker Izby Gmin sir Lindsay Hoyle i szefowa Home Office Priti Patel złożyli dzisiaj kwiaty na miejscu tragedii, oddając hołd zamordowanemu posłowi. (Fot. Getty Images)

Tymczasem brytyjski premier Boris Johnson, oddając hołd zamordowanemu Davidowi Amessowi, podkreślił, że był on jednym najbardziej uprzejmych ludzi w polityce, a także że z pasją wierzył w Wielką Brytanię i jej przyszłość.

"Myślę, że serca nas wszystkich są dziś pełne szoku i smutku z powodu straty Sir Davida Amessa, który został zabity w swoim punkcie wyborczym w kościele, po prawie 40 latach nieprzerwanej służby mieszkańcom Essex i całej Wielkiej Brytanii. I myślę, że powodem, dla którego ludzie są tak zszokowani i zasmuceni, jest przede wszystkim to, że był on jednym z najbardziej uprzejmych, najmilszych, najbardziej łagodnych ludzi w polityce, a także miał wybitny dokonania w uchwalaniu ustaw, aby pomóc najbardziej bezbronnym, czy to ludziom, którzy cierpią na endometriozę, forsując ustawy, aby położyć kres okrucieństwu wobec zwierząt, lub robiąc wiele, aby zmniejszyć ubóstwo paliwowe, którego doświadczają ludzie w różnych częściach kraju. David był człowiekiem, który z pasją wierzył w ten kraj i w jego przyszłość" - oświadczył premier Boris Johnson.

Hołd 69-letniemu posłowi Partii Konserwatywnej oddali także wszyscy żyjący premierzy - zarówno z Partii Konserwatywnej: John Major, David Cameron i Theresa May, jak i z Partii Pracy: Tony Blair i Gordon Brown, obecny lider laburzystów Keir Starmer i spiker Izby Gmin Lindsay Hoyle i wielu innych posłów ze wszystkich partii. Podkreślali oni, że Amess, choć podczas 38 lat w Izbie Gmin nigdy nie pełnił funkcji ministerialnych, z pasją angażował się w tematy, które były mu bliskie, jak obrona zwierząt, był oddany mieszkańcom Essex, a także był bardzo życzliwy i pomocny dla młodszych stażem kolegów, niezależnie od ich przynależności partyjnej.

W związku z zabójstwem Amessa flagi na budynku parlamentu oraz w rezydencji premiera na Downing Street opuszczono do połowy masztu, a przewodniczący Partii Konserwatywnej Oliver Dowden poinformował, że zawiesza prowadzenie wszystkich spotkań wyborczych.

Czytaj więcej:

Anglia: Konserwatywny poseł zamordowany w swoim okręgu wyborczym

    Komentarze
    • Mieszko
      16 października, 11:29

      Anglicy przynoszą wstyd. Tchorze do tego fałsz z kazdej strony. Mieszkaja w zoo , ich kraj to zoo .

    • Czytelnik anonimowy
      16 października, 12:45

      25 letni Brytyjczyk zabił, ale..., jego rodzina przyjechała w latach 90 do GB z..., Somalii

    • AL
      16 października, 12:48

      A zabójstwo posłanki Joe Cox nie zostało uznane za terror bo zabił ją brexitowiec faszysta.

    • Urabua
      16 października, 14:59

      Faszysta to włoch a nazista to niemiec a ten co zabił cox to nazista bo był hitlerowcem

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 06.12.2021
    GBP 5.3854 złEUR 4.5889 złUSD 4.0619 złCHF 4.4029 zł
    Reklama

    Sport


    Reklama
    Reklama