Menu

Polacy w Irlandii walczą o głosy!

Polacy w Irlandii walczą o głosy!
W wyborach przede wszystkim liczy się miejsce przebywania osoby oddającej głos - nie narodowość (Fot. Getty Images)
W poniedziałek w Dublinie odbyło się spotkanie kandydatów do wyborów samorządowych oraz europarlamentu. Wśród nich obecni byli przedstawiciele dublińskiej Polonii.
Reklama
Zorganizowane przy współudziale polonijnej organizacji "Forum Polonia" spotkanie miało na celu zachęcić imigrantów do udziału w wyborach zarówno do struktur lokalnych, jak i Parlamentu Europejskiego.

Debata rozpoczęła się od wystąpienia irlandzkich polityków, którzy starali się przekonywać obecnych na spotkaniu do udzielenia im głosu poparcia. Kandydaci przypominali, że w wyborach przede wszystkim liczy się miejsce przebywania osoby oddającej głos, a nie narodowość ("residency not citizenship"), dlatego "tak istotnie są głosy imigrantów".

Lynn Boylan z partii Sinn Fein, nawiązując do wyborców-imigrantów zaznaczyła, że "jeśli już się jest imigrantem, to de facto należy coś wnieść no nowego kraju". "Głosując można także tego dokonać" - argumentowała posłanka.

Irlandzcy uczestnicy spotkania zauważyli, że sporym problemem - nie tylko w Irlandii, ale i całej Unii Europejskiej - jest zagadnienie dotyczące dyskryminacji innych narodowości. Zgodzili się co do tego, że o ile w niektórych kręgach problem migracji jest wciąż tematem spornym, to raczej zjawisko rasizmu powinno bardziej być brane pod uwagę. "Imigracja to nie problem" - stwierdził Paul Murphy z Partii Socjalistycznej. "Rasizm to dopiero niebezpieczne zjawisko, które powoduje, że ludzie czują się jak zaszczuta ofiara" - dodał polityk.

W drugiej części spotkania przyszedł czas na wystąpienie kandydatów do wyborów samorządowych. Wśród nich była trójka przedstawicieli dublińskiej Polonii, zamierzająca walczyć o głosy wyborców. Trójka polskich niezależnych kandydatów zaczęła odpowiadać na pytania zadane przez obecnych na sali.

Wychodząc z inicjatywą dotyczącą działalności na rzecz lokalnych społeczności, pierwszy z Polaków, Marcin Czechowicz, opowiadał o swoim zaangażowaniu w projekty związane ze stołeczną Polonią. Twierdził, iż rozumie potrzeby nie tylko rodaków, ale też ludzi ze swojej okolicy i poprzez m.in. internet będzie prowadził akcję na rzecz aktywności i większego zainteresowania najbliższą okolicą.

Agnieszka Wieczorkowska stwierdziła, że udziela się aktywnie przez cały swój 3-letni pobyt na Zielonej Wyspie - w polonijnej społeczności czy Polskiej Bibliotece w Dublinie. Poza tym uważa, że jako niezależna kandydatka starająca się o mandat nie zamyka się na głosy innych. "Niezależny nie znaczy samotny. Jest to natomiast ta siła, która powinna powodować współpracę z innymi. Uważam, że należałoby bardziej wspierać poszukujących pracy oraz wprowadzić jeszcze więcej kursów języka angielskiego. Wciąż jest bowiem wielu obcokrajowców, w tym Polaków, dla których rozmowa w obcym języku to niestety bariera" - zauważyła kandydatka.

Ostatni niezależny polski kandydat do samorządu lokalnego, Rafal Kornatka uważa, że aktywność jest istotna, by przyciągnąć do siebie potencjalnych wyborców. Jego zdaniem, poprzez jej przejawianie, przekonuje się ludzi do swojej osoby i tym co się reprezentuje. "Jeśli zostałbym wybrany do lokalnego samorządu, stworzyłbym festiwal dla dzieci. Byłaby to społeczna inicjatywa, która by się sprawdziła. Dodatkowo wspierałbym programy powrotu do pracy dla bezrobotnych. Jeśli chodzi o sprawę rasizmu, która dość często się pojawia, to przede wszystkim stawiałbym na jej uświadomienie nie tylko wśród dzieci, ale przede wszystkim pośród nauczycieli ,uczących najmłodsze pokolenia" - podsumował niezależny kandydat.

Irlandzki termin rejestracji do wyborów samorządowych i europarlamentu mija 6-go maja. Wybory odbędą się 23 maja b.r.
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 02.04.2020
    GBP 5.207 złEUR 4.577 złUSD 4.192 złCHF 4.332 zł

    Sport


    Reklama