Menu

Małachowski poza finałem ME! Polak spalił wszystkie próby

Małachowski poza finałem ME! Polak spalił wszystkie próby
W dzisiejszy, upalny ranek Polak był bezradny. (Fot. Getty Images)
Trzy spalone próby, spuszczona głowa i rezygnacja - to nie był dzień dwukrotnego wicemistrza olimpijskiego w rzucie dyskiem Piotra Małachowskiego. Jeden z najbardziej utytułowanych polskich lekkoatletów w historii nie wystąpi w finale mistrzostw Europy w Berlinie.
Reklama

Małachowski, dwukrotny mistrz kontynentu (Barcelona 2010, Amsterdam 2016), mistrz świata (Pekin 2015), srebrny medalista igrzysk olimpijskich (Pekin 2008, Rio de Janeiro 2016), który po raz pierwszy w karierze w seniorskiej imprezie mistrzowskiej spalił trzy podejścia w eliminacjach, miał wsparcie z trybun swojego przyjaciela dwukrotnego mistrza olimpijskiego w pchnięciu kulą Tomasza Majewskiego. W dzisiejszy, upalny ranek był bezradny.

Dwa razy dysk wylądował poniżej 60 metra i Małachowski specjalnie palił. W drugim podejściu zahaczył o siatkę. Pokazywany często na telebimie kręcił tylko głową i pokazywał Majewskiemu, że nie jest w stanie się rozluźnić i „puścić” rąk.

"Nie wytrzymała głowa, bo na treningu wszystko się udawało. Nie wiem, skąd się to wzięło. Rzuty próbne też były dalekie. Jestem na siebie po prostu zły" - oświadczył Małachowski po zejściu do dziennikarzy.

Po drugiej próbie ubrał się i odszedł od rywali. Porobił parę ćwiczeń rozciągających i próbował się skupić, wszedł do koła, podrzucił kilka razy dysk, spojrzał za linię 64 metrów, która dawałaby mu kwalifikację i... spalił. Odległość ok. 58 metrów nie dałaby mu finału.

    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 03.07.2020
    GBP 4.956 złEUR 4.467 złUSD 3.976 złCHF 4.202 zł

    Sport


    Sport

    Reklama