Menu

Liverpool nie zwalnia tempa. Tym razem pokonał Tottenham

Liverpool nie zwalnia tempa. Tym razem pokonał Tottenham
Po podaniu Mohameda Salaha na listę strzelców wpisał się Roberto Firmino (w środku). (Fot. Getty Images)
Prowadzący w tabeli angielskiej ekstraklasy piłkarze Liverpoolu odnieśli wczoraj 11. zwycięstwo z rzędu. Niepokonany od ponad roku zespół tym razem wygrał na wyjeździe z Tottenhamem Hotspur 1:0. Bramkę w 37. minucie zdobył Roberto Firmino.
Reklama

"The Reds" w tym sezonie spisują się rewelacyjnie. Z 21 meczów wygrali 20, a jedyny remis przytrafił im się w październiku z Manchesterem United (1:1). Prowadzone przez trenera Jose Mourinho "Koguty" nie zdołały ich zatrzymać.

Goście przez niemal cały mecz mieli wyraźną przewagę. Nie była to absolutna dominacja, ale łatwo było wskazać, która z tych drużyn jest na dobrej drodze do mistrzostwa Anglii. Opór Tottenhamu Liverpool złamał w 37. minucie, kiedy po podaniu Mohameda Salaha na listę strzelców wpisał się Roberto Firmino.

Gospodarze dopiero po przerwie mieli krótkie zrywy lepszej gry. Udało im się nawet stworzyć kilka dogodnych okazji, ale w kluczowych momentach byli nieskuteczni. Najlepszą w 82. minucie zmarnował Giovani Lo Celso, który do siatki nie trafił z czterech metrów. Wcześniej piłkę nad poprzeczką posłał Heung-min Son.

"Dokładnie tak jak się spodziewaliśmy to był trudny mecz. Rywale zaciekle się bronili i do końca wynik pozostawał sprawą otwartą. Najważniejsze jest, że udało się zdobyć trzy punkty. Zasłużyliśmy na zwycięstwo, choć mogliśmy zagrać jeszcze lepiej" - przyznał trener Liverpoolu Juergen Klopp.

Liverpool w tabeli o 16 punktów wyprzedza drugie Leicester City. "Lisy" niespodziewanie przegrały wczoraj u siebie z Southampton Jana Bednarka 1:2. Prowadzenie gospodarzom w 14. minucie dał Dennis Praet, a dla "Świętych" trafili potem Stuart Armstrong i Danny Ings.

Zgodne z planem zwycięstwa na własnych stadionach odniosły Chelsea Londyn i Manchester United. "The Blues" pokonali Burnley 3:0 po golach Jorginho z karnego, Tammy'ego Abrahama i Calluma Hudsona Odoiego. "Czerwone Diabły" natomiast wygrały z Norwich City 4:0. Z dwóch bramek cieszył się Marcus Rashford, a po jednej dołożyli Anthony Martial i Mason Greenwood.

Dzisiaj na pozycję wicelidera może awansować Manchester City. Obrońcy tytułu na wyjeździe zmierzą się z Aston Villą. Na razie do Liverpoolu tracą 17 punktów.

Czytaj więcej:

Jedenaste z rzędu zwycięstwo Liverpoolu

Liga angielska: Na Wyspach tracą cierpliwość do systemu VAR

Puchar Anglii: Odmłodzony Liverpool pokonał Everton w 3. rundzie

    Komentarze
    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel sie opinią
    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 29.09.2020
    GBP 5.052 złEUR 4.583 złUSD 3.923 złCHF 4.250 zł

    Sport


    Sport

    Reklama