Menu

Lider Partii Pracy do byłych zwolenników: "Wracajcie do nas"

Lider Partii Pracy do byłych zwolenników: "Wracajcie do nas"
Starmer (na zdj.) cieszy się obecnie większym zaufaniem wyborców niż Boris Johnson. (Fot. Getty Images)
Lider brytyjskiej opozycyjnej Partii Pracy Keir Starmer zaapelował dzisiaj do tych zwolenników, którzy się odwrócili od ugrupowania, by spojrzeli na nie ponownie. Zapewnił, że laburzyści chcą być czymś więcej niż tylko kompetentną opozycją.
Reklama

Apel ten Starmer wygłosił w ostatnim dniu konferencji programowej Partii Pracy, którą w tym roku - z powodu epidemii koronawirusa - w całości przeniesiono do internetu. Była to pierwsza konferencja laburzystów ze Starmerem w roli lidera; w kwietniu zastąpił on na tym stanowisku zdecydowanie bardziej lewicowego Jeremy'ego Corbyna.

Choć konferencja odbywa się online, Starmer swoje przemówienie wygłosił w Doncaster na północy Anglii. To jedno z miast tzw. "czerwonej ściany" - okręgów, gdzie tradycyjnie, często od dziesięcioleci głosowano na Partię Pracy, ale których sporą część laburzyści utracili w ostatnich wyborach w grudniu 2019 roku. Wybór Doncaster jako miejsca przemówienia był czytelnym sygnałem, że partia chce tych wyborców odzyskać.

"Do tych ludzi w Doncaster i Deeside, w Glasgow i Grimsby, w Stoke i w Stevenage, do tych, którzy odwrócili się od Partii Pracy, mówię: słyszymy was. Proszę was: spójrzcie jeszcze raz na Partię Pracy. Jesteśmy pod nowym kierownictwem" - apelował Starmer, przyznając, że laburzyści zasłużyli na porażkę w ostatnich wyborach, bo stracili kontakt z elektoratem. Zapewnił, że nigdy więcej nie będzie sytuacji, w której wyborcy nie będą ufać Partia Pracy w kwestiach takich jak bezpieczeństwo narodowe, miejsca pracy, czy finanse publiczne.

Nowy lider Partii Pracy atakował zarówno obecnego premiera Borisa Johnsona, któremu zarzucał niekompetencję, jak i wyraźnie odcinał się od swojego poprzednika Corbyna. Przyznał, że odbudowa zaufania wyborców zajmie sporo czasu, a Partia Pracy musi odzyskać umiejętność wygrywania. Wybory z grudnia zeszłego roku były czwartymi z rzędu przegranymi przez tę partię.

"Stajemy się kompetentną, wiarygodną opozycją, ale to nie wystarczy. Nie przyszedłem do polityki, żeby być w opozycji, i ty też nie. Przyszedłem do polityki, by zmieniać życie ludzi. Ale nie dostaniemy pozwolenia na działanie, dopóki społeczeństwo nam nie zaufa" - podkreślał lider laburzystów.

Dystansowaniem się od Corbyna były też patriotyczne odwołania w wystąpieniu Starmera, których za czasów jego poprzednika nie było wcale. "Kochamy ten kraj tak jak wy. To jest kraj, w którym dorastałem i to jest kraj, w którym się zestarzeję. I chcę, żeby był on taki, jak wiem, że może być" - dodał.

Starmer przedstawił swoją wizję Wielkiej Brytanii, zapewniając, że rząd Partii Pracy będzie odpowiednio finansował usługi publiczne, tworzył światowej klasy system edukacji, inwestował w umiejętności i stał się "aktywną siłą na rzecz dobra na świecie" poprzez przeciwdziałanie zmianom klimatu.

Zapewnił, że będzie za wszelką cenę walczył o utrzymanie jedności Wielkiej Brytanii, a także, że debata na temat Unii Europejskiej jest zakończona i celem musi być wyłącznie zawarcie umowy z Brukselą na temat przyszłych relacji.

Atakował Johnsona za błędy w reakcji na epidemię koronawirusa. "Wprawia mnie w złość to, że kiedy kraj potrzebuje przywództwa, otrzymujemy seryjną niekompetencję. Myślę, że wiele się dowiedzieliśmy o tym premierze. On po prostu nie jest poważny. Po prostu nie nadaje się do tej pracy" - przekonywał Starmer.

Na odbudowę zaufania do laburzystów Starmer ma sporo czasu, bo najbliższe wybory do Izby Gmin zaplanowane są dopiero na koniec 2024 roku, ale ten proces już się zaczął. Według opublikowanego w piątek sondażu, Partia Pracy - po raz pierwszy od czasu kiedy Johnson został premierem w lipcu zeszłego roku - zrównała się w poparciu z rządzącymi konserwatystami. Sam Starmer cieszy się obecnie większym zaufaniem wyborców niż Johnson.

Czytaj więcej:

Starmer nowym liderem opozycyjnej Partii Pracy

Brytyjska posłanka wyrzucona za "antysemickie teorie spiskowe"

Lider Partii Pracy udał się na izolację. Ktoś w jego domu ma podejrzenie koronawirusa

    Komentarze
    • WyborcaZYorku
      26 września, 07:52

      Nie ma to jak polskie standarty w brytyjskiej polityce, pt. odcinamy się od poprzednich władz partii i upodabniamy się do rządu!

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 29.10.2020
    GBP 5.140 złEUR 4.633 złUSD 3.950 złCHF 4.333 zł

    Sport


    Sport

    Reklama