Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Kierowcy IKEI żyją w ciężarówkach. "Czuję się jak więzień"

Kierowcy IKEI żyją w ciężarówkach. "Czuję się jak więzień"
Na warunki pracy skarży się m.in. rumuński kierowca Emilian. (Fot. "The Sun")
Kierowcy, którzy dostarczają towary do sklepów na terenie zachodniej Europy, w tym Ikei, miesiącami mieszkają w kabinach swoich wozów - ujawniło BBC.
Reklama

Chodzi o szoferów zatrudnianych przez firmy przewozowe z Europy Wschodniej. Niektórzy otrzymują mniej niż 3 funty na godzinę, dlatego nie są w stanie opłacić noclegów w kraju, w którym pracują.

"Spędzamy mnóstwo czasu, parkując w przydrożnych zatoczkach, bez toalet, pryszniców czy innych wygód. Dostaję za tę pracę trochę więcej, niż mógłbym zarobić w Polsce, ale to nie jest dobre życie. Robię to dla mojej rodziny" -  wyznaje Polak, spotkany przez reporterów na postoju w brytyjskim Lincolnshire. Mężczyzna wolał pozostać anonimowy.

Zgodnie z przepisami unijnymi, kierowcy pracujący czasowo z dala od domu powinni mieć zagwarantowane prawo do pensji i warunków zatrudnienia państwa, na którego terenie wykonują swoje zadania. Firmy wykorzystują jednak luki w przepisach.

Najlepszym tego przykładem jest rumuński kierowca Emilian, zatrudniony przez Bring - słowackiego podwykonawcę norweskiej firmy. Rozwożąc towary po Europie Zachodniej, miesięcznie zarabia około £420. Tymczasem ostatnio pracował głównie w Danii, gdzie szoferzy otrzymują około £1 900.

Mężczyzna spędza do czterech miesięcy nocując, jedząc i piorąc w swoim wozie. Sypia w śpiworze rozłożonym na przyczepie.

Mimo że zgodnie z unijnym prawem kierowca ma obowiązek odpoczywać 45 godzin tygodniowo poza pojazdem, to Emiliana zwyczajnie na to nie stać. Dziennie na wydatki otrzymuje 45 euro, co nie wystarcza na hotel i wyżywienie. "Czuję się jak więzień; jak ptak zamknięty w klatce. To nie jest dobre dla kierowców ani bezpieczne dla innych ludzi na drogach. Może dojść do wypadku" - ostrzega.

Słowacki pracodawca stwierdził, że Emilian jest odpowiedzialny za swój odpoczynek w czasie przerw i że może wrócić do kraju, kiedy tylko chce.

Przeciwko niektórym podwykonawcom Ikei zostały właśnie podjęte postępowania karne. W ubiegłym miesiącu sąd ukarał holenderską firmę Brinkman, która dostarcza do Ikei kwiaty, za niewypłacanie kierowcom duńskich pensji.

 
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 23.08.2019
    GBP 4.805 złEUR 4.357 złUSD 3.937 złCHF 3.988 zł

    Sport


    Reklama