Menu

Johnson zapowiada "koniec przepaści między bogatymi a biednymi"

Johnson zapowiada "koniec przepaści między bogatymi a biednymi"
Boris Johnson aktywnie bierze udział w trwającej obecnie kampanii wyborczej. (Fot. Getty Images)
Dokończenie Brexitu umożliwi Wielkiej Brytanii zasypanie 'przepaści między szansami bogatych i biednych' - oświadczył premier Boris Johnson, wygłaszając pierwsze przemówienie w kampanii przed wyznaczonymi na 12 grudnia wyborami do Izby Gmin.
Reklama

Johnson, odwiedzając fabrykę pod Coventry, w której produkowane są londyńskie taksówki - obecnie z silnikami elektrycznymi - przedstawił swoją wizję Wielkiej Brytanii po Brexicie. Przekazał, że jego celem jest zjednoczenie spolaryzowanego kraju i wyrównanie poziomu rozwoju gospodarczego pomiędzy poszczególnymi regionami.

Kluczem do tego mają być inwestycje w nowoczesne technologie. Zapowiedział, że jego Partia Konserwatywna, jeśli wygra wybory, to podwoi - do 18 mld funtów - wydatki na badania i rozwój w obszarze nowych technologii.

Dodał, że Wielka Brytania musi być w centrum światowej "zielonej rewolucji", wykorzystując moc nauki, innowacji i technologii do walki ze zmianami klimatu i tworzenia miejsc pracy, wymagających wysokich kwalifikacji i wysokich płac.

Johnson przekonywał, że podstawy gospodarcze Wielkiej Brytanii są solidne, ale ze względu na ogromny niewykorzystany potencjał, często będący skutkiem różnic w edukacji, porównał kraj do "zwycięskiego konia próbującego biegać na trzech nogach".

Premier UK odwiedził fabrykę, w której produkowane są londyńskie taksówki. (Fot. Getty Images)

"Pomyślmy o wszystkich niewykorzystanych talentach w tym kraju, które nie marnowałyby się, gdyby każde dziecko miało taki sam start i takie same zachęty. Rozwiązanie tych nierówności jest w zasięgu ręki - nie tylko po to, by zlikwidować przepaść między szansami bogatych i biednych, ale także między regionami tego kraju" - wskazał Johnson.

Przekonywał, że warunkiem koniecznym do uruchomiania tego potencjału, jest zamknięcie sprawy Brexitu, co po miesiącach paraliżu będzie dobre dla "polityki, gospodarki i zdrowia psychicznego kraju". "Musimy dokończyć Brexit, bo jesteśmy demokratami" - podkreślił szef brytyjskiego rządu, zwracając uwagę, że także zwolennicy pozostania w UE muszą zaakceptować, iż spory muszą się skończyć.

Według Johnsona, tylko zwycięstwo Partii Konserwatywnej umożliwi zakończenie sporu wokół Brexitu, bo ewentualna wygrana Partii Pracy oznaczałaby jej koalicję ze Szkocją Partią Narodową, a to w konsekwencji - przeciągającą się niepewność co do Brexitu, jak i przyszłości państwa.

Według sondaży, konserwatyści mają obecnie średnio około 10-12 punktów procentowych przewagi nad Partią Pracy.

Czytaj więcej:

Partia Brexitu nie wystartuje w okręgach konserwatystów

Sondaże: Na miesiąc przed wyborami prowadzą konserwatyści Johnsona

    Komentarze
    • Jan Potocki
      14 listopada, 15:30

      Co za hypokryzja.Odponad 10 lat Tories okradaja najbiedniejszych i pluja im w twarz ,a teraz udaja ze chca to naprawic...zalosne.Partia zlodzieii i milionerow ,ktora ma w nosie biednych i niepelnosprawnych.Ale Angole madrzy nie sa,wiec...znowu na nich zaglosuja.Czas na ewakuacje...puki czas!!!!!

    • Twòj Pan
      15 listopada, 07:25

      Cały Brexit jest tyko po to aby chronić najbogatszych przed płaceniem podatkòw

    • BlackPanther
      15 listopada, 15:23

      Durny hipokryta Za te miliony jakie zarabia na Brexicie powinien facjate zoperować bo nieprzyjemnie się na to patrzy :-D

    • Estrela82
      16 listopada, 17:52

      Od kiedy bogaci przejmują się biednymi? Przykład: landlordzi z wysokimi czynszami, które zazwyczaj są wyższe niż rata kredytu za dom. Żerują na tym, że ludzie nie mają na depozyt i muszą wynajmować, bo bez depozytu nie kupisz domu na raty. Wynajmujący spłaca mortgage landlordowi, który kupuje nowy dom na kolejny wynajem.

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 06.12.2019
    GBP 5.053 złEUR 4.272 złUSD 3.850 złCHF 3.896 zł

    Sport


    Reklama