Menu

Johnson dziękuje wyborcom z północy Anglii za poparcie konserwatystów

Johnson dziękuje wyborcom z północy Anglii za poparcie konserwatystów
Johnson podczas dzisiejszej wizyty w harbstwie Durham, gdzie spotkał się ze swoimi wyborcami. (Fot. Getty Images)
Brytyjski premier Boris Johnson podziękował dzisiaj wyborcom z północy Anglii za 'przełamanie trwających od pokoleń nawyków wyborczych' i poparcie jego Partii Konserwatywnej. Obiecał, że jego rząd odpłaci za okazane mu zaufanie.
Reklama

"Wiem, że wiele osób musiało przełamać trwające od pokoleń nawyki wyborcze, aby zagłosować na nas. Chcę, żeby ludzie na północnym zachodzie wiedzieli, że my w Partii Konserwatywnej i ja odpłacimy za wasze zaufanie" - mówił dzisiaj Johnson podczas wizyty w Sedgefield.

Przejęcie tego okręgu przez konserwatystów było jedną z największych sensacji czwartkowych wyborów do Izby Gmin. Sedgefield było w posiadaniu Partii Pracy nieprzerwanie od 1935 r., w poprzednich wyborach kandydat laburzystów wygrał z przewagą prawie 15 punktów proc., a na dodatek przez 24 lata był to okręg wyborczy Tony'ego Blaira - najskuteczniejszego, jeśli chodzi o wyborcze zwycięstwa, laburzystowskiego premiera w historii.

"Cóż za niesamowitej rzeczy dokonaliście. Zmieniliście polityczny krajobraz, zmieniliście Partię Konserwatywną na lepsze i zmieniliście przyszłość naszego kraju na lepszą. Co zamierzamy zrobić w pierwszej kolejności, by odpłacić za to zaufanie? Zamierzamy doprowadzić Brexit do końca" - zapewnił Johnson.

"Cóż za niesamowitej rzeczy dokonaliście. Zmieniliście polityczny krajobraz, zmieniliście Partię Konserwatywną na lepsze i zmieniliście przyszłość naszego kraju na lepszą" - przekonywał premier mieszkańców północnej Anglii. (Fot. Getty Images)

Takich zupełnie niespodziewanych rozstrzygnięć jak w Sedgefield było w czwartkowych wyborach znacznie więcej.

Wielu wyborców Partii Pracy w północnej i środkowej Anglii, którzy w referendum z 2016 r. poparło wyjście z Unii Europejskiej, teraz w związku z jej zapowiedzią, że będzie chciała renegocjować umowę i przeprowadzić drugie referendum, zagłosowało na konserwatystów. I to mimo że na tych terenach Partia Konserwatywna postrzegana jest jako reprezentant zamożnej klasy średniej z południa i traktowana jest z nieufnością lub wręcz z wrogością.

Przejęcie wielu takich tradycyjnie laburzystowskich okręgów - często będących w posiadaniu Partii Pracy od kilkudziesięciu lat - było kluczem do zwycięstwa konserwatystów. Partia Borisa Johnsona zdobyła 365 miejsc w Izbie Gmin, co daje jej przewagę 80 mandatów nad opozycją i zarazem jest najlepszym wynikiem tego ugrupowania od 1987 roku.

Motywem przewodnim w kampanii wyborczej konserwatystów było przełamanie impasu wokół Brexitu i wyjście kraju z UE 31 stycznia 2020 r., co - jak przekonywał Johnson - uwolni potencjał gospodarczy kraju i pozwoli na zajęcie się wszystkimi innymi priorytetami wyborców.

Czytaj więcej:

Konserwatyści wygrywają wybory. Najlepszy wynik od lat 80. XX wieku

Boris Johnson apeluje o zakończenie sporów i pojednanie

Media w USA po wyborach w UK: Johnson z silnym mandatem do Brexitu

    Komentarze
    • Greg
      14 grudnia 2019, 23:02

      a mówiłeś że prędzej skonasz niż pozostaniecie w Uni mamy 15 grudnia a ty jeszcze żyjesz i nie było jeszcze Brexitu. KŁAMCA ?

    • Czytelnik anonimowy
      15 grudnia 2019, 00:56

      Wybory są sfałszowane tyle w tym temacie

    • Bodek
      15 grudnia 2019, 04:10

      A wiec Brexit , nadzieja umarła i strach się bać co będzie z polonią.

    • Emigrant
      15 grudnia 2019, 09:16

      Brexit to tylko ściema. Dzięki niemu można ukryć wiele ciemnych interesów nie korzystnych dla nie których.

    • Przemko
      15 grudnia 2019, 17:40

      ale angole CHCĄ brexitu - i po raz kolejny wszyscy obserwatorzy mogli się o tym przekonać. ONI TEGO CHCĄ!

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 28.01.2020
    GBP 5.061 złEUR 4.279 złUSD 3.884 złCHF 4.009 zł

    Sport


    Reklama