Menu

Johnson: Sprawmy, by UE zdjęła swoje groźby ze stołu

Johnson: Sprawmy, by UE zdjęła swoje groźby ze stołu
Johnson odpiera ataki na ustawę o rynku wewnętrznym. "Przepisy mają chronić integralność kraju". (Fot. Getty Images)
Brytyjski premier Boris Johnson oraz minister Michael Gove bronili dzisiaj budzącego kontrowersje projektu ustawy o brytyjskim rynku wewnętrznym, przekonując, że jej celem jej zapewnienie integralności terytorialnej kraju.
Reklama

W artykule opublikowanym w sobotnim "Daily Telegraph" Johnson napisał, że Unia Europejska mogłaby użyć "skrajnej interpretacji" protokołu w sprawie Irlandii Północnej, aby narzucić "pełnowymiarową granicę wzdłuż Morza Irlandzkiego", która mogłaby "pociąć nasz kraj" i "poważnie zagrozić pokojowi i stabilności" w Irlandii Północnej.

"Muszę powiedzieć, że nigdy nie sądziliśmy poważnie, że UE będzie chciała wykorzystać wynegocjowany w dobrej wierze traktat do zablokowania jednej z części Zjednoczonego Królestwa, odcięcia jej ani że w rzeczywistości zagrozi zniszczeniem gospodarczej i terytorialnej integralności Zjednoczonego Królestwa" - napisał brytyjski premier.

Ale - jak wyjaśnił - "w ciągu ostatnich kilku tygodni" dowiedział się, że jego negocjatorzy odkryli, iż "może wystąpić poważne nieporozumienie co do warunków" umowy o wystąpieniu z UE, którą uzgodniono w październiku zeszłego roku.

Wyraził przekonanie, że jeśli posłowie nie przyjmą projektu ustawy lub złagodzą zawarte w niej zapisy, to w efekcie zmniejszą szanse na zawarcie przez Wielką Brytanię umowy z UE o wolnym handlu podobnej do tej, która ma Kanada. "Usuńmy to zagrożenie dla samej struktury Zjednoczonego Królestwa. Sprawmy, by UE zdjęła swoje groźby ze stołu. Przyjmijmy tę ustawę, wesprzyjmy naszych negocjatorów i chrońmy nasz kraj" - wezwał Johnson.

Wczoraj wieczorem Johnson odbył wideospotkanie z ok. 250 posłami ze swojej Partii Konserwatywnej, których wezwał do "przytłaczającego poparcia" dla ustawy. Jak wyjaśnił, jest ona "absolutnie konieczna", aby "uniemożliwić obcemu lub międzynarodowemu organowi uzyskanie możliwości rozerwania naszego kraju". Dodał, że nie będzie tolerował "ryzyka powstania granicy wzdłuż Morza Irlandzkiego".

Projektu ustawy bronił dzisiaj Gove, który jako minister bez teki nadzoruje w rządzie kwestie negocjacji z UE i przygotowań do opuszczenia okresu przejściowego po Brexicie. Jak poinformował, według prokurator generalnej projekt ustawy jest zgodny z prawem - i że ważne jest, aby mieć "polisę ubezpieczeniową".

"Nie wierzę, że tak się stanie, ale musimy być gotowi na to, że UE może kontynuować to, co niektórzy twierdzą, że może zrobić, a mianowicie doprowadzić do oddzielenia Irlandii Północnej od reszty Zjednoczonego Królestwa" - oświadczył. Przyznał, że projekt jest "krytycznym momentem" i kluczowe jest to "byśmy mieli poparcie własnych posłów".

W poniedziałek Izba Gmin rozpocznie prace nad przedstawionym w środę projektem ustawy o brytyjskim rynku wewnętrznym, która spowodowała poważny kryzys w relacjach z UE. Jak wyjaśnia brytyjski rząd, celem ustawy jest utrzymanie "otwartego i nieskrępowanego handlu" między czterema częściami składowymi Zjednoczonego Królestwa po upływie wraz z końcem 2020 roku okresu przejściowego po Brexicie.

Obecnie wszelkie kwestie handlowe i regulacyjne znajdują się w kompetencjach UE, zatem - jak wyjaśnia rząd - konieczne jest ich dostosowanie do sytuacji, w której prawo unijne przestanie obowiązywać. Chodzi o uniknięcie sytuacji, w której w poszczególnych częściach kraju obowiązywałyby różne regulacje handlowe.

Kontrowersje dotyczą zapisu w projekcie, który pozwala unieważnić uzgodnienia dotyczące Irlandii Północnej w obowiązującej już umowie o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE. W projekcie ustawy napisano, że "niektóre przepisy" weszłyby w życie "bez względu na niespójność lub niezgodność" z prawem międzynarodowym lub innym prawem krajowym, co wyraźnie wskazuje na możliwość uchylenia uzgodnień zawartych z UE i co byłoby złamaniem zasad prawa międzynarodowego.

Czytaj więcej:

Johnson: Umowa z UE do 15 października lub koniec negocjacji

Von der Leyen: Obawiam się, że rząd brytyjski złamie umowę o Brexicie

Brexit: Rząd UK przedstawił projekt kontrowersyjnej ustawy o rynku wewnętrznym

USA ostrzegają Wielką Brytanię przed łamaniem umowy o Brexicie

Irlandia "głęboko zaniepokojona" brytyjską ustawą o rynku wewnętrznym

Brexit: W poniedziałek ruszą prace nad kontrowersyjną ustawą Johnsona

UE oskarża Wielką Brytanię o złamanie umowy ws. Brexitu

Londyn odpowiada UE: Możemy złamać zapisy umowy o Brexicie

    Komentarze
    • Drakus
      12 września, 20:37

      Czego pan premier się spodziewał ze strony UE. Nie spodziewał się że Unia może wykorzystać swoje atuty w tych rozmowach. To są sprawy międzynarodowe i tutaj nikt błędów popełniać nie planuje. Ostatecznie to UK porzuca Unię więc powinni być dobrze przygotowani że nie będzie łatwo. Połowa Narodu głosowała za pozostaniem w UE więc Unijni eksperci nie mogą teraz ich zawieść i zapomnieć w rozmowach że Irlandia należy do Unii. Jeżeli nie będzie porozumienia to zobaczymy te wszystkie obietnice Brexitowców. Zawsze mogą do Nas wrócić, niech posmakują tego związku z Japonią bez Unii. Gdy UK złamie zapisy to USA będzie po stronie Unii. Teraz problemy wszelkie zgonią na pandemie.

    • Era
      12 września, 21:07

      Brawo Johnson!

    • RYBA
      12 września, 21:24

      Hhahahahhahajahah o kurcze pekne Mocarstwo rozłożone

    • Lol
      12 września, 22:35

      Anglicy nawet swojej wyspy nie podbili, zachowują się jak rozpieszczony bombelek, prawda jest taka że to mały kraj bez produkcji bez planu na przyszłość, jedyne co miał finanse i księgowość to traci, spadnie jeszcze kurs funta i będzie Nigeria nie obrażając Nigerii, ale asów w rękawie to nie mają, kolonie i niewolnictwo się skończyło więc potomkowie dwóch kranów muszą zrozumieć, że czasy kiedy własną wolę narzucali innym się skończyły bo nic nie mają do zaoferowania

    • Przemko
      13 września, 07:22

      eurokołchozu to uny by się nie przestraszyli (i słusznie). ale bruxelka dostała nieoczekiwane wsparcia janskeskie - i tego angole już nie przeskoczą... ustawa upadnie (lub ją potną).

    • Tymczasowy UK
      13 września, 08:46

      Dzisiaj słuchałem wiadomości ze Niemcy mają większą gospodarkę o 1.72 do 1 od UK czyli prawie drugie tyle wieksza gospodarką sa Niemcy a dodać jeszcze inne kraje EU i co takie UK może skakać taki Johnson może sobie straszyć śmiechu warte

    • Al
      13 września, 11:56

      Brexit to religia, niema żadnego argumentu na sens tego przedsięwzięcia. Nikt nie dał żadnego przykładu co zyska na tym zwykły John Smith. Musi on uwierzyć w stek frazesów. Jednorożce istnieją! Można zjeść ciastko i je mieć. Można wyjść z UE i zachować wybrane przywileje. 350 mil na NHS tygodniowo. Chodźcie z nami głosujcie na Brexit!

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 29.10.2020
    GBP 5.140 złEUR 4.633 złUSD 3.950 złCHF 4.333 zł

    Sport


    Sport

    Reklama

    Brexit - Najważniejsze wiadomości