Menu

Irlandia: "Rasistowski atak" na syna Polki

Irlandia: "Rasistowski atak" na syna Polki
Polka wspomniała, że to nie pierwszy raz, kiedy jej syn został zaatakowany przez swój kolor skóry. (Fot. Twitter/@CallRosheen)
Irlandzkie media donoszą o rasistowskim ataku, jaki miał miejsce w jednym z autobusów w Dublinie. Polka usłyszała od jednego ze współpasażerów, że powinna 'wyrzucić syna przez okno'.
Reklama

Polka Gabrysia Perka opowiedziała o zdarzeniu na łamach RSVP Live.

"Siedzieliśmy na górnym poziomie autobusu, a mój syn bawił się z ciocią i śmiał się. Wyglądał przez okno i chciał pokazać coś pasażerowi obok, więc postukał go w ramię" - opisuje incydent Polka. Mężczyzna zareagował nerwowo na zaczepki ze strony 2-latka. "Przestań mnie ku**a dotykać" - odparł.

Polka wspomina, że była bardzo zdenerwowana całym zajściem.

Wkrótce jednak doszło do kolejnego incydentu, kiedy do autobusu wsiadł inny mężczyzna i usiadł przed nimi. "Moje dziecko płakało i próbowałam je uspokoić pokazując mu świnkę Peppę, ale rzucił telefon o podłogę. Mężczyzna przed nami zareagował komentarzem: Ale masz rozwydrzonego bachora" - wspomina Gabrysia Perka na łamach RSVP Live.

Kobieta od 5 lat mieszka w Irlandii. (Fot. Getty Images)

"Postanowiłam zejść na dół, aby przynieść z wózka coś, co uspokoi syna, ale współpasażer wówczas dodał: Powinnaś wyrzucić go przez okno" - relacjonuje kobieta.

Polka, która mieszka w Irlandii od pięciu lat, wybuchnęła płaczem i poszła do kierowcy autobusu, prosząc go o interwencję. Mężczyzna, który rzucał niewybredne komentarze, został wyrzucony z autobusu i przekazany funkcjonariuszom gardy. 

Perka nie jest pewna, czy incydent był czysto rasistowski - uważa jednak, że łatwiej jest podnosić głos na osoby, które nie pochodzą z Irlandii. Kobieta wspomina również, że w przeszłości jej syn padł już ofiarą rasistowskich żartów, kiedy nazwano go "małpą" z uwagi na jego ciemniejszą skórę.

    Komentarze


    • Intro
      2 września, 12:28

      Matka powinna przeprosić tego pasażera, za to że jej syn narusza jego prywatność. Nie wszyscy lubią jak sie ich dotyka, i naprawdę wiek nie ma tu znaczenia. Wulgarne komentarze były oczywiście nie na miejscu, jednak nie należy dzieciom na wszystko pozwalać. Szczególnie w środkach transportu publicznego taki brak kontroli nad dzieckiem jest bardzo rażący

    • THC
      2 września, 14:03

      Brak wychowania. Jak można pozwolić dziecku dotykać lub przeszkadzać innym pasażerom. Upośledzenie intelektualne u tej pani powoduje dzikie zachowania jej syna. Hue hue hue spakowani? Czy do ostatniego dnia beneficiki pobieracie? Hue hue hue ;D

    • Kinga
      2 września, 14:31

      Skoro dwoch pasazerow zwrocilo na niegrzeczne zachowanie dziecka uwage to moge sobie wyobrazic co wyprawialo w miejscu publicznym poza dotykaniem obcych wspolpasazerow i rzucaniem rzeczami na podloge...Wina lezy po stronie matki choc nie popieram niegrzecznych oddzywek.Polki znane za granica z plodzenia dzieci na przepadlo powinny sie zastanowic czy maja czas aby jedno porzadnie wychowac.

    • Ed
      2 września, 14:58

      A co powiedział ojciec dziecka ?
      Dziecko trzeba wychować żeby potrafili się zachować .....potem będzie szarpać ludzi bo u niego to było normalne ....

    • Gladius
      2 września, 15:13

      Gdzie był tatuś synka Polki ? Ubogacił kultuowo i przestał się interesować? Podatnik wychowa , można bezkarnie zapładniać ....

    • Johny
      2 września, 15:19

      Zgadzam się z przedmówcą. Wiadomo, że dzieci czasem nie słuchają, ale nader często są one rozbestwiane przez rodziców.

    • Joanna
      2 września, 15:52

      2-u letnie dzieci tak niestety maja (pewnie nie wszystkie ale sporo). Ja nie jezdzilam autobusami z moimi ale dawaly mi popalic w sklepach czy na lotnisku. Cierpliwosci.

    • Rasista
      2 września, 16:00

      Gdzie tu rasizm, typowa matka jest typowa nie umie upilnować bombelka a wina obarcza cały świat,
      Tfu

    • Teresa
      7 września, 19:57

      … zrozumiałym jest, że dwuletnie dziecko powinno znać zasady dobrego  wychowania na najwyższym poziomie.
      Wskazane było by skierowanie go na  stosowny kurs  Savoir-vivre,  potwierdzony uznanym certyfikatem.

      Podpowiadam też kurs ratownika medycznego , bo przecież jak się taki młodzieniec zapomni to może narobić szkody,
      a z kwalifikacjami ratownika udzieli poszkodowanemu pierwszej pomocy medycznej, zanim delikatnym obywatelem
      zajmą się stosowne służby NHS.

      Obowiązkiem rodzica jest chronić dziecko, a obowiązkiem dorosłego jest nie czynić szkody nikomu , szczególnie słabszemu!

    • Przemo
      13 września, 10:13

      Co za brednie nie moge czytac tego spytajcie rodzicow jak wy sie zachowywaliscie w wieku 2 lat dopiero osadzajcie

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 13.11.2019
    GBP 4.999 złEUR 4.285 złUSD 3.890 złCHF 3.930 zł

    Sport


    Reklama