Menu

Handel w UK bije rekordy. Kolejna sieć zatrudni tysiące osób

Handel w UK bije rekordy. Kolejna sieć zatrudni tysiące osób
Sieć sklepów Co-op do końca roku chce otworzyć 50 nowych sklepów i skupić się na sprzedaży online. (Fot. Getty Images)
Sieć sklepów Co-op poinformowała o znacznym wzroście sprzedaży w pierwszej połowie br. Zdaniem detalicznego giganta, życie w czasach epidemii zachęciło klientów do robienia zakupów online oraz wspierania lokalnych sklepów, których udział na rynku zaczął rosnąć.
Reklama

Co-op to kolejna sieć - po Amazonie, Tesco, Sainsbury's, Iceland oraz Morrisons - która poinformowała o wzroście sprzedaży i utworzeniu tysięcy nowych etatów. Według oficjalnych danych, w ciągu pierwszych sześciu miesięcy roku sprzedaż w sklepach Co-op wzrosła rok do roku o 8,8 proc. 

"Żyjemy w niestabilnych czasach, ale nasza odpowiedź na nie przerosła oczekiwania wszystkich" - ocenił szef Co-op Steve Murrells.

Firma w ostatnim czasie nie tylko wdrożyła nowe możliwości robienia zakupów online za pomocą aplikacji, ale także wyposażyła sklepy w autonomiczne drony, które same dostarczają zakupy do klientów (pilotażowy program rozpoczęto od Milton Keynes). Koszty wdrożenia innowacyjnych rozwiązań oszacowano na ok. 97 mln funtów. 

"Przeciętna wartość koszyka podwoiła się, a ludzie przestawili się na zakupy online od lokalnych sklepów" - ocenił Murrells, dodając, że z appki do zakupów regularnie zaczęło korzystać 1,7 mln osób.

Co-op przekazał, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy utworzył 7 tys. nowych miejsc pracy, a do końca roku zamierza zatrudnić dodatkowy tysiąc osób i otworzyć 50 nowych sklepów.

Czytaj więcej:

Sainsbury's z rekordowym wzrostem zakupów online

Tesco zatrudni 16 tys. osób. "Nikt nie spodziewał się takiej popularności zakupów online"

Amazon zatrudni w UK aż 7 000 osób

Kolejne supermarkety w UK chcą zatrudnić tysiące osób

Brytyjskie supermarkety reagują na zasadę sześciu osób

    Komentarze
    • Tomek
      17 września, 18:38

      To bzdura ze handel ma sie dobrze. Handel zdycha. Dobrze ma sie branza spozywcza ale sklepy odziezowe to katastrofa. Znam osobiscie kilka osob ktore stracily prace z powodu lockdownow a wielu jest jeszcze na furlough i pod koniec pomazdziernika tez ich zwolnia..

    • Aha
      17 września, 19:17

      No i co z tego? Kogo zadowoli taka praca? Chyba jedynie mamy, ktore siedza w domu z dziecmi i chca sobie zarobic drobne “kieszonkowe”, studentow badz emerytow, bo nikt nie jest w stanie sie utrzymac z tego, co te sklepy oferuja tj. umowy na jakies 4-20 godzin tygodniowo i niskie stawki
      Smiech

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 23.10.2020
    GBP 5.061 złEUR 4.577 złUSD 3.866 złCHF 4.273 zł

    Sport


    Sport

    Reklama